Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dawid Janczyk wraca do futbolu? W sparingu wyglądał dramatycznie

Dawid Janczyk podjął kolejną próbę powrotu do piłki nożnej. Po odbiciu się od Sandecji Nowy Sącz, były napastnik CSKA pojawił się na testach w Radomiaku Radom. Piłkarz wystąpił nawet w sparingu z Legią Warszawa, ale wyróżniał się jedynie w negatywny sposób.

Po odejściu z Sandecji Janczyk trafił na testy do Radomiaka Radom. 29-letni piłkarz zagrał nawet w sparingu z Legią Warszawa (0:2). Napastnik wyróżnił się mało sportowo sylwetką i wieloma nieudanymi zagraniami. 

Dawid Janczyk to z jedno z największych rozczarowań w polskiej piłce. Właśnie mija 10 lat od pamiętnego turnieju mistrzostw świata u-20 rozgrywanych w Kanadzie. Janczyk strzelił wówczas trzy bramki i został zauważony przez najlepsze kluby w Europie. Janczyk był uważany za jedną z największych gwiazd mistrzostw. Polaka stawiono na równi z takimi piłkarzami, jak Sergio Aguero, Angel di Maria czy Aleksandre Pato. Niestety, po transferze do CSKA Moskwa rozpoczęły się jego wielkie problemy. 

W 19 meczach Janczyk strzelił tylko dwa gole, lepiej było na wypożyczeniu w Lokeren - 14 bramek w 32 meczach. Potem grał jeszcze w Germinalu Beerschot, Koronie Kielce, Ołeksandrii, Piaście Gliwice oraz Sandecji Nowy Sącz.

Wygrani i przegrani U-21

Więcej o:
Komentarze (14)
Dawid Janczyk wraca do futbolu? W sparingu wyglądał dramatycznie
Zaloguj się
  • Adrian Aura

    Oceniono 3 razy 3

    a nawet nie wspomnieli ze w mlodym wieku popadł w alkoholizm i tak zmarnował talent, również hazard go wykonczył ehhh szkoda chłopaka , brak psychologa odegrało tu dużą rolę

  • absolute_dissent

    Oceniono 4 razy 2

    Dalibyście już spokój chłopakowi. Kopiecie leżącego, który próbuje wstać.

  • balbin79

    Oceniono 2 razy 2

    to jest wina klubow , wina calego systemu w swoiecie pilkarskim jaki mamy - dlaczego?
    Mlody zawodnik w wieku powiedzmy 16-18 lat trafia nagle do duzego pierwszo-ligowego klubu - jego zarobki wzrastaja o kilkaset procent, nowe srodowisko, duze miasta, brak znajomych -liczne pokusy hazard, alkohol rozrywki - - majac do dyspozycji duzo czasu bo w klubach na treningach jest sie powiedzmy od 10-16 -3/4 dnia i wieczor zawodnik ktory nie chce inwestowac we wlasny rozwoj -nie ma co ze soba zrobic -wiec lazi po galeriach, wydaje latwo zarobione duze pieniadze - drinki, koktajle balangi -wiadomo jest kasa , ziomeczki zawsze sie znajda -i pozniej konczy jak w/w przypadek . Nikt w pore nie pomogl, nie zauwazyl, nie doradzil, nie poprowadzil - skutkiem tego dziesiatki talentow marnuja sie i koncza jak on.

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 1 raz 1

    Dawid, daj spokój.
    Miałeś swoje 5 minut ale przeznaczyłeś je na wódę i zabawę.
    Kariery w piłce nie zrobiłeś i już nie zrobisz.

  • kalowiec

    Oceniono 1 raz 1

    a ja się pytam, gdzie byli rodzice?

  • antropoid

    Oceniono 3 razy 1

    U sąsiadów zza Odry talenty pojawiają się dziesiątkami i są odpowiednio prowadzone.

    Tutaj - JAK ZWYKLE - wolna amerykanka. Ktoś się pojawi, po czym zazwyczaj znika.
    Bądź w zacofanej polskiej lidze, bądź za granicą - bo wymagania tam zbyt duże.

  • re_x

    0

    dlaczego nie daliście aktualnych zdjęć ? piszecie " wyróżnił się mało sportowo sylwetką"- nawiasem mówiąc pisze się sportowĄ a nie sportowo...- więc dajcie zdjęcia , a nie tylko dowalacie...jakieś uprzedzenia?!

  • patatajson

    0

    Gdyby system mentor-uczeń był u nas wcześniej, to każdy młodszy zawodnik trafiając do większego klubu z dużymi pieniędzmi trafiałby pod opiekę starszego zawodnika, żeby mieć wsparcie i nadzór. Ale nie u nas - u nas starsi zawodnicy jeszcze by młodszego na imprezki wyciągali. Tak się dzieje, jeśli system finansowy jest nieadekwatny do umiejętności i poziomu rozwoju gracza, zarówno mentalnego jak i sportowego. Gó...arz dostaje duże pieniądze i zanim zrozumie, że to wstęp do bardzo dużych pieniędzy i kariery na zachodzie, już jest po nim - wieczory samotnie spędzane w knajpkach zamieniają się w imprezy fundowane przez nuworysza, potem alkohol i panienki, jeszcze później hazard, bo czemu nie pograć, jak się ma sporo kasy i nie bardzo jest co z nią zrobić - w końcu na życie ma za dużo, na Ferrari za mało... Potem już za późno na karierę, zostaje życie szarego kopacza. Albo dno, jak ktoś przesadzi i popłynie. I taki finał, szkoda.

  • gela1

    0

    zagrycha go niszczy, niech przejdzie na dietę pudełkową po kielichu,
    nie dlaczego Radomiaczek go wyciąga

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX