Sport.pl

Mundial 2018. Paweł Janas dla Football LIVE: Szkoda Schmeichela, Czerczesow wycisnął wszystko [#32]

- Wiem, że mamy mundial niespodzianek, ale jeśli Japonia wygra z Belgią, to już kompletnie nie będę wiedział co powiedzieć - komentuje dla Football LIVE Paweł Janas, selekcjoner, który był z Polską na mundialu (2006), a jako piłkarz wywalczył na MŚ trzecie miejsce (1982). W poniedziałek w 1/8 finału mundialu w Rosji zmierzą się Brazylia z Meksykiem i Belgia z Japonią

Rosja lepsza od Hiszpanii, której zawodnicy wymienili ponad tysiąc podań - tego się nie spodziewałem, choć przecież trwający mundial już nas przyzwyczaił do niespodzianek. Stanisław Czerczesow miał plan, nie bał się oddać rywalowi inicjatywy, bo wiedział, jak ustawić swój zespół, żeby z posiadania piłki rywala niewiele wynikało. Poza tym ten mecz pokazał, ile znaczy trener, który świetnie zna swoją drużynę. Czerczesow wycisnął z Rosjan absolutnie wszystko. Natomiast Fernando Hierro nie wykorzystał potencjału Hiszpanii. Co by o nim nie mówić, Julen Lopategui to lepszy szkoleniowiec. Hierro jako nagły zastępca był najlepszy, ale to dyrektor, a nie trener. Natomiast Lopategui jest praktykiem, do tego świetnie znającym swoich piłkarzy, bo z wieloma z aktualnej kadry Hiszpanii zdobywał medale juniorskich imprez międzynarodowych.

Hiszpania miała pecha, że tak dziwnie zachował się Real Madryt. Klub powinien dopiero po mundialu ogłosić, że przyjdzie Lopategui. Podając tę informację dwa dni przed startem turnieju Real postawił krajową federację w sytuacji bez wyjścia. Jakiej decyzji prezes by nie podjął, zburzyłaby ona pewność w grupie.

Pecha miała też Dania. I po niedzielnych meczach 1/8 finału bardziej mi jej żal niż Hiszpanii. A najbardziej szkoda mi młodego Schmeichela. Chłopak obronił trzy karne, pierwszego w dogrywce, ratując zespół, a i tak nie zagra w ćwierćfinale. Mogła powstać piękna historia, latami byśmy wspominali, jak syn wybronił Danii mecz z Chorwacją i jak później świętował z ojcem, którego emocje na trybunach pokazywano nam w transmisji.

Chorwacja grała według mnie najlepszą piłkę w fazie grupowej, a teraz cierpiała. Spodziewam się, że w ćwierćfinale z Rosją czeka ją podobna przeprawa. Czerczesow znów świetnie przygotuje zespół taktycznie, a siły gospodarzom nie zabraknie. Walczą pięknie, są przygotowani kondycyjnie jak nikt inny.

W poniedziałek podobną postawę będą musieli pokazać Meksykanie i Japończycy. Brazylia i Belgia to zdecydowani faworyci. Oby tylko w pierwszym meczu Neymar nie przesadzał z teatrem. W końcu zaszkodzi tym własnej drużynie, bo sędziowie przyzwyczajeni że symuluje, nie zareagują kiedy naprawdę zostanie sfaulowany. W każdym razie gracze Meksyku niepotrzebnie się na Neymarze skupiają i apelują do sędziego, żeby uważał na sztuczki Brazylijczyka. Oni powinni myśleć o sobie, żeby nie powtórzyli takiej gry jak w ostatnim meczu, przegranym ze Szwecją 0:3.

Wysokim wynikiem powinien się skończyć mecz Belgia - Japonia. To najmniej wyrównana para 1/8 finału. Wiem że mamy mundial niespodzianek, ale jeśli wygra Japonia, to już kompletnie nie będę wiedział, co powiedzieć.

Więcej o:
Skomentuj:
Mundial 2018. Paweł Janas dla Football LIVE: Szkoda Schmeichela, Czerczesow wycisnął wszystko [#32]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX