Sport.pl

Mundial 2018. Paweł Janas dla Football LIVE: Nawałka ma warunki i szczęście [#2]

- Czasu na przygotowania jest za mało, żeby już w Juracie nie robić taktyki, ale na razie najważniejsze musi być wyrównywanie formy zawodników. Adam Nawałka ma stworzone odpowiednie warunki, ma też szczęście - gorący komentarz Pawła Janasa - ostatniego selekcjonera, który był w Polską na mundialu (2006) a jako piłkarz wywalczył na MŚ trzecie miejsce (1982) - codziennie specjalnie dla Football LIVE

Kibic śledzący doniesienia ze zgrupowania kadry w Juracie pewnie się zastanawia, dlaczego codziennie ktoś nie trenuje. Możliwe, że ludzi to niepokoi. Niepotrzebnie. Tak naprawdę trzeba by się było przejmować, gdyby Adam [Nawałka] wszystkich zagonił do jednakowej pracy.

Oczywiście wiadomo, że nikt z nią nie czeka do następnego tygodnia, do Arłamowa i do zgrupowania już właściwego, a nie regeneracyjnego. Czasu jest przecież za mało, żeby w Juracie nie wykorzystać okazji do zrobienia taktyki. Ale na razie najważniejsze musi być dążenie do wyrównania formy zawodników.

Może ktoś powie, że teraz tak mówię, a sam nie działałem w taki sposób, kiedy prowadziłem kadrę. Ale ja nawet nie mogłem pomarzyć o możliwościach, jakie ma dzisiejszy sztab. Pamiętam, że jak już się kończyły ligi, to nie wiedziałem, co myśleć. Z jednej strony się cieszyłem, że ktoś mi gra do końca, że jest w rytmie, ale z drugiej się bałem, że przyjedzie zmęczony. Niestety, my musieliśmy działać na nosa, dobierać zawodnikom trening nie w oparciu o badania, tylko o nasze obserwacje i o to, co oni nam mówili. Jak któryś był zbyt ambitny i się nie przyznał, że jest zmęczony, to mu nie odpuściliśmy, dostał normalny trening i w efekcie czuł się jeszcze gorzej. A teraz rządzi medycyna, chłopakom sprawdza się przeróżne parametry, naprawdę można z głową poprowadzić treningi. Myśmy nie mierzyli nawet zakwaszenia, nie sprawdzaliśmy krwi, nie mieliśmy pojęcia, kto jak się naprawdę czuje.

Adam codziennie wie, komu poluzować, może prowadzić piłkarzy indywidualnie albo potworzyć grupy, np. jedną z takimi zawodnikami jak Milik czy Błaszczykowski, którzy wracają po kontuzjach, ale za wiele nie grali, drugą z takimi, którzy się nagrali i czują to w nogach, kolejną z takimi chłopakami jak Lewandowski, którym nic nie jest, ale grali dużo, i tak dalej.

Adam ma stworzone odpowiednie warunki, ma też szczęście. W dzisiejszej piłce nie ma mowy o takich przygotowaniach, jakie trenerzy mogli robić wtedy, kiedy obaj graliśmy. Każdy selekcjoner skarży się na brak czasu na przećwiczenie tego, co sobie wymyślił. My w Rosji gramy jako ostatni, terminarz nam się tak ułożył, że pierwszy raz wyjdziemy na boisko dopiero 19 czerwca, czyli prawie miesiąc po rozpoczęciu przygotowań. Wierzę, że sztab to dobrze wykorzysta. Świetnie przygotowane zgrupowania w połączeniu ze sparingami z Chile i Litwą powinny pozwolić wyciągnąć z chłopaków wszystko co najlepsze.

Więcej o: