Sport.pl

Od zera do bohatera i z powrotem. Kariera Michała Probierza w Jagiellonii

Na tydzień przed startem Ekstraklasy Jagiellonia rozwiązała kontrakt z Michałem Probierzem. W ciągu trzech lat pracy w klubie trener zdążył obronić klub przed spadkiem, walczyć o mistrzostwo, zdobyć Puchar i Superpuchar Polski i skompromitować się w europejskich pucharach.

Marzenia o mistrzostwie

- Chcę być mistrzem Polski, ale co z tego wyjdzie, zobaczymy - mówił Probierz już na początku swojej pracy z Jagiellonią. - W Bialymstoku jeszcze nigdy nie było mistrza, a ja chciałbym, żeby ktoś kiedyś powiedział, że to Probierz jako pierwszy zdobył tu mistrzostwo - zapowiadał przed startem sezonu 2008/2009. Jagiellonia zaczynała rozgrywki z kompletnie przemeblowanym składem. W oknie transferowym do klubu przyszło 16 nowych zawodników.
Z ambitnych planów niewiele wyszło. Jagiellonia przez cały sezon grała nierówno i skończyła rozgrywki na dziewiątym miejscu. - Przed sezonem chyba wszyscy wzięliby w ciemno to nasze dziewiąte miejsce, bo po tylu zmianach, jakich dokonaliśmy, wszyscy wskazywali Jagiellonię jako pierwszego kandydata do spadku - podsumował sezon Probierz. 'Wątpliwości nie brakowało, ale w końcu okazało się, że przebudowaną Jagiellonię stać na efektowną i skuteczną grę. Teraz trzeba sprawić, by nie było tak tylko od czasu do czasu' - pisał po sezonie Paweł Orpik z białostockiego oddziału Gazety Wyborczej.

Probierz wydobywa Jagiellonię z dna

Kolejny sezon Jagiellonia zaczynała z dziesięcioma ujemnymi punktami (kara za korupcję) i celem było przede wszystkim utrzymanie się w Ekstraklasie. - Przed nami ciężki i trudny sezon, ale mam nadzieję, że na cztery, pięć kolejek przed końcem uda nam się wywindować poza strefę spadkową - prognozował Probierz.

Zespół niespodziewanie szybko odrobił straty. Już po czterech meczach 'wyszedł na zero' i opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Na koniec rundy zajmował 10. miejsce.
W rundzie wiosennej zespół spokojnie utrzymał bezpieczną pozycję. W marcu przełamał fatalną passę meczów bez wygranej na wyjeździe. Jagiellonia nie wygrywała poza własnym boiskiem dokładnie 826 dni. Przełamanie nastąpiło w meczu ze Śląskiem - Jagiellonia wygrała we Wrocławiu 2:1.

W środowisku piłkarskim zaczęto doceniać pracę Probierza z zespołem. Pojawiły się pierwsze plotki na temat ofert z innych klubów.  Probierza chciały zatrudnić ponoć Wisła i Górnik Zabrze, ale trener szybko uciął spekulacje. - Jestem zadowolony z tego, że mogę pracować w Jagiellonii, nie mam w klubie problemów. A niektóre informacje, które pojawiają się na mój temat, są tak absurdalne, że nawet nie zamierzam ich komentować - powiedział po meczu z Wisłą.

Puchar Polski dla Jagiellonii

Jagiellonia skończyła ligę na 11. miejscu (gdyby nie ujemne punkty byłaby 6.), ale największym sukcesem zespołu było zdobycie Pucharu Polski. W finale zespół Probierza wygrał z Pogonią Szczecin 1:0 i zapewnił sobie start w europejskich pucharach. - Chciałbym trafić na Liverpool i zagrać na Anfield Road. Zaczynamy dopiero od trzeciej rundy, więc może szczęście nam dopisze. Jak spaść, to z wysokiego konia. Jak sprawić niespodziankę, to wielką - powiedział Probierz.

W międzyczasie trener podpisał z klubem nowy kontrakt, do 2012 roku. - Mam nadzieję, że odejdę z Białegostoku zadowolony, z mistrzostwem Polski - zapowiadał.

Krótka przygoda z pucharami i Superpuchar Polski na osłodę

Marzenie trenera nie spełniło się ?- w eliminacjach Ligi Europejskiej Jagiellonia wylosowała Aris Saloniki. Awans rozstrzygnął się właściwie już w pierwszych minutach pierwszego meczu w Białymstoku. Aris szybko strzelił dwie bramki i wygrał 2:1. W Grecji Jagiellonia zremisowała 2:2 i odpadła z rozgrywek. W rewanżowym meczu Probierz za impulsywne zachowanie został odesłany przez sędziego na trybuny.

Między meczami z Arisem Jagiellonia zdobyła Superpuchar Polski, pokonując Lecha Poznań 1:0 po golu Frankowskiego.

21. kolejka. Jagiellonia - Arka 1:0. Michał Probierz 21. kolejka. Jagiellonia - Arka 1:0. Michał Probierz Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja

Jagiellonia rewelacją jesieni

Klub Probierza rewelacyjnie zaczął rundę jesienną w Ekstraklasie. Po zwycięstwach nad mistrzem i wicemistrzem kraju i czterech wygranych z rzędu po raz pierwszy w historii Jagiellonia została liderem Ekstraklasy. Błyszczał atak Grosicki - Frankowski, rozkwitał talent bramkarza Grzegorza Sandomierskiego, ale za głównego autora sukcesu zespołu uznano Probierza, który pozował na wschodzącą trenerską gwiazdę. 'Trener Michał Probierz może być tym atutem Jagiellonii w walce o mistrzostwo Polski, którego brakuje rywalom' - pisała białostocka Gazeta Wyborcza.

Trener z kolei konsekwentnie i jasno powtarzał, że gra o tytuł. - Gramy o mistrzostwo, to nie ulega wątpliwości. Nie boję się tego powiedzieć i mówiłem już to przed pierwszym spotkaniem - podkreślał. Rundę jesienną Jagiellonia skończyła na pierwszym miejscu, trzy punkty przed Wisłą i Legią.

Niespokojna zima w Białymstoku, odchodzi Grosicki

Mimo niezwykle udanej rundy jesiennej zimą w Białymstoku doszło do kolejnego przemeblowania kadry. Jeden z najważniejszych piłkarzy w zespole - Kamil Grosicki - odszedł do tureckiego Sivassporu. Przy okazji transferu wyszło na jaw, że trener i piłkarz nie przepadali za sobą. Probierz niezbyt cenił umiejętności błyskotliwego skrzydłowego i był przekonany, że bez niego zespół będzie grał co najmniej równie dobrze. - Na dzisiaj Kamil w mojej drużynie by nie grał - wypalił Probierz w jednym z wywiadów przed rundą wiosenną. - Zdaję sobie sprawę z tego, że był bardzo groźny w wielu meczach, w których wchodził na boisko. I cieszę się, że dobrze prezentuje się teraz w Turcji, ale u mnie by nie grał, gdyby nie poprawił kilku rzeczy, o których z nim wielokrotnie rozmawiałem.

Grosickiego w ataku miał zastąpić Bartłomiej Grzelak, ale jeszcze przed startem rundy doznał groźnej kontuzji. Na ratunek przyszedł Vuk Sotirović, jednak jego kariera w Białymstoku trwała zaledwie kilka tygodni.

Michał Probierz Michał Probierz Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Słaby początek wiosny - porażki w lidze, odpadnięcie z pucharu

Wiosną Probierz odgrażał się, że ma kadrę jeszcze silniejszą niż jesenią i ma zamiar walczyć o mistrzostwo. Początek rundy pozbawił jednak Jagiellonię złudzeń. Zespół długo nie potrafił wygrać w lidze, odpadł też z Pucharu Polski, po dwumeczu z Lechią. Jak Probierz tłumaczył niepowodzenia? - Przez trzy miesiące nie graliśmy meczów o stawkę, a teraz w ciągu sześciu dni  musieliśmy wytrzymać trzy pojedynki. Do tego dochodzą podróże, a po powrocie ze zgrupowania w Turcji niemal nie trenowaliśmy na boisku z naturalną trawą - mówił. Wciąż jednak wierzył w mistrzostwo. - Lepszym trzeba być na koniec sezonu, a my na razie tracimy tyko punkt do lidera - powiedział.

W klubie zrobiło się coraz bardziej nerwowo, o czym nie bał się mówić lider zespołu Tomasz Frankowski. - Napięte stosunki, jakie były w klubie w styczniu, lutym, odbiły się na mnie. (...) Byłem trochę takim kłębkiem nerwów, jak nigdy dotychczas - przyznał w wywiadzie.

Porażka z Polonią, Probierz podaje się do dymisji

Seria porażek i malejące szanse na występ w pucharach zagęściły atmosferę w Jagiellonii. Na cztery kolejki przed końcem sezonu, po frustrującej porażce z Polonią, Probierz nie wytrzymał i podał się do dymisji. - Robię to dla dobra drużyny. (...) Pewne rzeczy człowiek czuje. Intuicja podpowiada mi, że pewien etap się skończył i dlatego lepiej pożegnać się w normalnym stylu, niż później być śmieciem - mówił na konferencji.  Oświadczenie Probierza zbiegło się w czasie z informacjami o tym, że trener prowadzi negocjacje z Lechem Poznań. Obie strony zaprzeczyły jednak tym doniesieniom.

Prezes klubu odrzucił dymisję. Probierz dokończył sezon z Jagiellonią. Zespół zajął czwarte miejsce i zakwalifikował się do eliminacji Ligi Europejskiej. Tomasz Frankowski z 14 golami sięgnął po koronę króla strzelców.

Michał Probierz Michał Probierz Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Kompromitacja z Irtyszem

Awans do pucharów i tak należy uznać za sukces Jagiellonii, ale nikt chyba nie spodziewał się, że występ w eliminacjach Ligi Europejskiej zakończy się tak wielką kompromitacją. W I rundzie Jagiellonia trafiła na Irtysz Pawłodar, słabą drużynę z Kazachstanu. W Białymstoku wygrała po kiepskim meczu 1:0, ale w rewanżu piłkarze Probierza zaprezentowali się katastrofalnie, przegrali 0:2 i odpadli.

- Dla nas to tragedia. Zagraliśmy bardzo słaby mecz. Zemścił się na nas poprzedni mecz, w którym grając z przewagą jednego zawodnika nie potrafiliśmy udokumentować swojej przewagi. Mówiłem, że Irtysz jest bardzo groźny na swoim boisku i w czwartek to się potwierdziło ? powiedział po mecz trener. Od momentu porażki jego pozycja w klubu była już bardzo niepewna.

Zwolnienie z Jagiellonii

Na tydzień przed startem nowego sezonu Jagiellonia rozstała się Probierzem. Jego następcą został Czesław Michniewicz. Podpisał on roczną umowę z możliwością przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

Więcej o: