Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Polski. Wcisnąć restart, napić się szampana i wygrać Ekstraklasę. Oto plan Legii

Legia Warszawa wcisnęła przycisk restart. W finale Pucharu Polski z Arką Gdynia zagrała tak, jakby Romeo Jozak nigdy nie był jej trenerem, a na koncie nie byłoby jedenastu ligowych porażek. Wypity z pucharu szampan narobił stołecznym smaku przed finiszem Ekstraklasy.
Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 FOT. KUBA ATYS

To zapewne najprzyjemniejsza majówka Dariusza Mioduskiego od lat. Właściciel i prezes Legii Warszawa mógł w końcu odetchnąć - i to mimo, iż na stadionie długo unosił się gryzący dym. Po miesiącach w trakcie których trener Romeo Jozak zdążył przegrać kilka ważnych meczów, zesłać Michała Kucharczyka do rezerw i samemu wylecieć z klubu - w końcu przyszedł sukces. Na PGE Narodowym Legia nie pozostawiła Arce Gdynia złudzeń i zdobyła Puchar Polski wygrywając 2:1. Piłkarze trofeum wznieśli jako liderzy Ekstraklasy. Wypity z niego szampan narobił im smaku przed nadchodzącym finiszem polskiej ligi.

Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 KUBA ATYS

Zapatrzona obrona

Na trybunach PGE Narodowego trwało dziś polskie święto. I nie chodziło wcale o uchwalony w 2004 r. Dzień Flagi. Kibice Legii i Arki przygotowali wspaniałe oprawy, które pokazywane przez zachodnie media będą najlepszą reklamą naszej piłki. No, może nie licząc tradycyjnych już dla Pucharu racowisk. Być może w 12. min. zawodnicy znad morza zapatrzyli się właśnie na kibicowskie widowisko, bo ani Frederik Helstrup, ani Michał Marcjanik, ani bramkarz Pavels Šteinbors nie przeszkadzali Jarosławowi Niezgodzie, kiedy ten z łatwością trafił głową do bramki Arki. Niewiele aktywniejsi defensorzy byli kwadrans później, gdy uderzał Cafu.

Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 FOT. KUBA ATYS

Grzech gapiostwa nie był przypadkiem. W ostatnich dziesięciu meczach Arka straciła 21 goli! W środę bezwzględnie wykorzystywali to legioniści, którzy jakby świadomi kłopotów rywali konsekwentnie posyłali piłki w boczne sektory boiska, skąd skrzydłowi dośrodkowywali je w pole karne przeciwnika. W grze Legii momentami widać było długo wyczekiwaną lekkość. I choć Miro Radoviciowi zdarzyło się zagapić, a chwilami koncentrację tracił Adam Hloušek, to nie było momentu, gdy piłkarze Leszka Ojrzyńskiego uwierzyli w zwycięstwo. Bo nawet gdy w drugiej połowie rzucili się do ataku, a pod polem karnym Legii kilometry pokonywał niestrudzony Rafał Siemaszko, to warszawiacy mecz kontrolowali. A później za bandycki faul wyleciał z boiska Grzegorz Piesio i nadzieje Arki uleciały jak dym z kibicowskich rac. Nie zmienił tego nawet gol Dawida Sołdeckiego, strzelony na dwie minuty przed końcem gry.

Finał Pucharu Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:1 Finał Pucharu Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:1 KUBA ATYS

Romeo z wozu, koniom lżej

Po zejściu Romeo Jozaka z legijnego wozu piłkarzom zrobiło się jakby lżej. I pod wodzą asystenta chorwackiego sztukmistrza zaczęli grać w piłkę. Dean Klafurić nie miał w arsenale niczego czym mógłby zagwarantować metamorfozę stołecznej drużyny. A jednak udało się!

W środę Legia - szczególnie w pierwszej połowie - zagrała tak, jak w finale Pucharu Polski powinien grać faworyt. Z determinacją, agresją, pewnością siebie i przekonaniem, że to jej należy się trofeum. Dzielni chłopcy Ojrzyńskiego, który wycisnął z zawodników Arki to, co mógł, zasłużyli na wielkie brawa. Nie wystarczyła im obecność w finale, podjęli rękawicę i walczyli do ostatniej sekundy. Ale więcej argumentów mieli mistrzowie Polski. Co dla nich ważne - wytrzymali presję. Ta świadomość może okazać się kluczowa w kontekście finiszu Ekstraklasy. Do końca ligi pozostały cztery kolejki. Do najbliższej Legia przystąpi jako lider.

Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 Mecz o Puchar Polski. Legia - Arka 2:1 FOT. KUBA ATYS

Pewność siebie na wagę złota

Lista jej rywali imponuje: 6 maja zagra z Jagiellonią Białystok, 9 maja z Wisłą Płock, 13 maja z Górnikiem Zabrze i 20 maja z Lechem Poznań. Dlatego dawka pewności siebie zyskana po środowym finale może być na wagę złota. Bo czego Legia dowiedziała się po zwycięstwie z Arką? Na pewno, że Miroslav Radović wciąż jest Miroslavem Radoviciem. I wciąż potrafi zrobić przewagę jak wtedy, gdy w 29. min upadając podał między nogami piłkarza Arki do Marko Vešovicia, który natomiast asystował przy bramce Cafu. Dowiedziała się też, że w coraz lepszej formie jest Michał Pazdan, że nastawiony celownik ma Niezgoda, że Domagoj Antolić potrafi podawać także do przodu. Przede wszystkim stołeczni dowiedzieli się jednak, że stać ich na grę w piłkę - a nie tylko bieganie za nią. Chociaż w drugiej połowie powietrze ewidentnie zeszło z zawodników Klafuricia. Może kontrolowali spotkanie, a może poczuli zbyt dużą pewność siebie? Odpowiedź na to pytanie musi znać przede wszystkim Chorwat.

Dean Klafurić trenerem Legii Dean Klafurić trenerem Legii KUBA ATYS

Gdzie wystrzelą korki?

W ostatnich latach Legia przyzwyczaiła się do smaku szampana. I tego pucharowego (pitego w 2013, 2015 i 2016 r.), i tego ligowego (2013, 2014, 2016 i 2017 r.). W tym sezonie jednak nie miało to żadnego znaczenia. Piłkarze Jozaka niczym uparci abstynenci robili wszystko, aby tym razem butelki otwierali w Poznaniu albo Białymstoku. W końcu zareagował na to Dariusz Mioduski, który pogonił złotoustego Romeo i dał szansę jego asystentowi - również niemającemu żadnego poważnego doświadczenia Deanowi Klafuriciowi. A ten jakby na złość niedowiarkom odmienił Legię. Najpierw pokonał Wisłę Kraków i Koronę Kielce, a w finale Pucharu Polski ograł Arkę. Dopiero jednak to majowe zwycięstwo może zdjąć mentalną blokadę, która w tym sezonie mistrzom Polski przeszkadzała. Na PGE Narodowym Legia wcisnęła więc przycisk restart. A później znów napiła się szampana. I narobiła sobie smaku.

Komentarze (7)
Puchar Polski. Wcisnąć restart, napić się szampana i wygrać Ekstraklasę. Oto plan Legii
Zaloguj się
  • braad

    Oceniono 1 raz 1

    "Dean Klafurić nie miał w arsenale niczego czym mógłby zagwarantować metamorfozę stołecznej drużyny. A jednak udało się!"
    Jak to nie?!? Właściwe doświadczenia.
    Przecież trenował kobiety!!!

  • braad

    0

    "Dean Klafurić nie miał w arsenale niczego czym mógłby zagwarantować metamorfozę stołecznej drużyny. A jednak udało się!"
    Jak to nie?!?
    Przecież trenował kobiety!!!

  • zebrzec

    0

    Legia, jedziesz!

  • pissklamie

    Oceniono 1 raz -1

    ARKA GDYNIA jest w naszych sercach!!!

    Nie zebrać o kontynuowanie prenumeraty !!!
    Robicie się zalosni jak piss.

  • pjck

    Oceniono 2 razy -2

    Legia... Arka... krajowy puchar... - słabe to.
    Macie jakieś lepsze rozgrywki dzisiaj?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX