Liga Mistrzów. Przyszłość Wojciecha Szczęsnego w rękach Gianluigiego Buffona

'Zamurował bramkę', 'piękne parady' - włoskie media w ten sposób zazwyczaj podsumowywały występy Wojciecha Szczęsnego w Juventusie w tym sezonie. Ale mimo to Polak będzie musiał oglądać najważniejsze mecze - takie jak ten z Tottenhamem Hotspur w Lidze Mistrzów - z ławki rezerwowych. I coraz więcej wskazuje na to, że będzie musiał się przyzwyczaić do takiej sytuacji. Mecz Juventus - Tottenham we wtorek o godz. 20.45, relacja na żywo w Sport.pl.
1 Wojciech Szczęsny Wojciech Szczęsny NurPhoto / )Loris Roselli/NurPhoto/Sipa USA/East News

Nikt nie miał takiego wejścia

11 czystych kont w 15 meczach i zaledwie sześć puszczonych goli - takiego wejścia do bramki "Starej Damy" nie miał żaden bramkarz. Polak spędził na boisku już 1350 minut. To duże zaskoczenie i bardzo dobra wiadomość dla Adama Nawałki. Wydawało się, że Szczęsny nie będzie grał aż tak często, co jest bardzo ważne przed mistrzostwami świata, na których ma być bramkarzem numer jeden. Polak wykorzystał jednak kontuzję Gianluigiego Buffona.

2

Niewiele do roboty

Szczęsny ma stosunkowo niewiele pracy. O ile koledzy ze Swansea zmuszają Łukasza Fabiańskiego do licznych interwencji - broni średnio aż 3,7 strzałów na mecz, najwięcej w Premier League - o tyle praca Szczęsnego polega na czym innym. Musi być cały czas czujny, bo jego umiejętności sprawdzane są tylko kilka razy na mecz. A czasem w ogóle. W dotychczasowych meczach ligowych rywale oddawali na jego bramkę kolejno: 2 strzały, 0, 2, 1, 5, 1, 3, 3, 1, 3, 0 i 1. W trzech meczach Pucharu Włoch i Ligi Mistrzów Polak musiał interweniować łącznie osiem razy.

3 Wojciech Szczesny and other players celebrate their victory for 1-0 over Roma. Wojciech Szczesny and other players celebrate their victory for 1-0 over Roma. ALESSANDRO DI MARCO/AP

Niesamowity progres

Największy podziw mogą budzić jednak nie interwencje, a progres pod względem celności podań. Jeszcze grając w Arsenalu Szczęsny nie przekraczał granicy 70 proc., orbitował raczej wokół 60 proc.

- Obraz bramkarza w Anglii powoli się zmienia. Kiedyś Wyspiarze nie przykładali dużej wagi do gry na przedpolu, przez to, że w polu karnym jest straszna młócka, bramkarze ograniczali się do reakcji. Zaczynanie akcji oznaczało kopnięcie piłki przed siebie - mówił Łukasz Fabiański jeszcze w 2015 roku. Sytuacja zaczęła się zmieniać w ostatnim czasie, ale Szczęsny stracił kilka lat w rozwoju pod tym względem.

Włosi jednak od zawsze zwracają ogromną uwagę na ten element gry. Na początku kariery w Romie czasem był krytykowany za swoją grę nogami, nawet jeśli popisywał się fenomenalnymi interwencjami. W pierwszym sezonie we Włoszech podawał z 66.9 proc. celności, w kolejnym miał już 78.8 proc, a teraz 78.6 proc.

Polak wykonuje średnio 21 podań na mecz, czyli stosunkowo mało w porównaniu do innych bramkarzy. Wynika to jednak z tego, że Juventus dominuje nad swoimi rywalami i zazwyczaj gra toczy się bardzo rzadko pod polem karnym "Starej Damy". Ale co ważne, Szczęsny wykonuje aż 6.5 celnego długiego podania na mecz - nieco mniej od Alissona (Roma) czy Gianluigiego Donnarummy (Milan) - ale jednocześnie ma tylko 4.3 niecelnych długich podań na mecz. To znacznie mniej od innych bramkarzy. Lepszy jest tylko Luigi Sepe z Napoli, który rozegrał... jedno spotkanie.

- To świetny bramkarz, trochę szalony. Jest nowoczesnym zawodnikiem, gra bardzo dobrze nogami - zauważył jego progres Medhi Benatia.

4

Co z Buffonem?

Gianluigi Buffon wrócił już do gry po kontuzji łydki i dlatego to on ma zagrać z Tottenhamem Hotspur. Na takie rozwiązanie Szczęsny zgodził się przychodząc do Juventusu - wiedział, że będzie rezerwowym. Jednak coraz więcej wskazuje na to, że Buffon wbrew wcześniejszym zapowiedziom wcale nie skończy kariery po tym sezonie. Początkowo twierdził, że będzie kontynuował karierę tylko jeśli Juventus wygra Ligę Mistrzów. 

Ostatnio wypowiedział się w innym tonie. - Spotkam się z prezesem Andreą Agnellim i porozmawiamy o mojej przyszłości. Chcę tego, co najlepsze dla zespołu, zależnie od tego, czy Juventus uważa, że nadal będę ważny. Nie chcę zostać problemem dla zespołu czy moich kolegów. Juve albo nic - stwierdził Buffon.

5 Gianluigi Buffon Gianluigi Buffon SIMONE ARVEDA/AP

Buffon znowu zmienia zdanie

Trudno podejrzewać, by Juventus miał zrezygnować ze swojej legendy, gdy ta w otwarty sposób wyraża chęć przedłużenia kontraktu. Teoretycznie rozczarowany takim rozwiązaniem mógłby być Szczęsny. Przychodził do "Starej Damy", gdy Buffon zapowiadał, że to będzie jego ostatni sezon w karierze. 27-letni Polak miał częściowo stracić jeden sezon w karierze, ale nie więcej.

Ale Polak ma na ten temat takie zdanie: - Treningi z legendą włoskiej piłki, to doświadczenie, które może zdarzyć się tylko raz w życiu. Praca z nim to coś fantastycznego i mam nadzieję, że tak samo będzie w przyszłym roku. Spodziewałem się, że to wielki bramkarz. Ale jako człowiek jest jeszcze lepszy. To prawdziwy lider zespołu i przyjaciel dla każdego. Jest kimś, kogo każdy kocha. On pomaga wszystkim, jest naprawdę wielką osobą.

Buffon zmienia zdanie w takiej sprawie zresztą nie po raz pierwszy. Po przegranych barażach ze Szwecją o awans do mistrzostw świata 2018 stwierdził, że kończy karierę reprezentacyjną. Jednak już dwa tygodnie później wypowiedział się w innym tonie. - Nigdy nie odmówiłbym powołania, jeśli byłbym potrzebny. Mógłbym zagrać w kadrze nawet mając 60 lat - stwierdził Buffon. Ma również inną motywację. W tym sezonie już na pewno nie pobije rekordu Paolo Maldiniego, który wystąpił 646 razy w Serie A. Teraz 40-latek ma na koncie 631 występów, a do końca sezonu pozostało zaledwie 14 kolejek.

6

Szczęsny przyszłością

Jeśli jednak Buffon zdecyduje się na kontynuowanie kariery, to i tak pogra jeszcze przez rok albo dwa. Kto go zastąpi na stałe? - Szczęsny jest przyszłością. To świetny bramkarz, jeśli wygramy mistrzostwo Włoch to w dużej mierze dzięki niemu - powiedział 40-letni bramkarz. Swoimi świetnymi występami Polak przekonał działaczy do tego, by nie sprowadzać innego bramkarza na podobnym poziomie - wcześniej mówiono m.in. o Thibaucie Courtois z Chelsea. Teraz "Stara Dama" skupia się na znalezieniu zastępstwa dla Szczęsnego. I to już jest sukces - Szczęsny udowodnił, że będzie godnym następcą Buffona. On z Turynu nie zamierza się ruszać, przekonuje, że zamierza tu zostać przez najbliższych 10 lat.

Komentarze (2)
Liga Mistrzów. Przyszłość Wojciecha Szczęsnego w rękach Gianluigiego Buffona
Zaloguj się
  • eurotram

    0

    Gigi jest uwielbiany,ale z drugiej strony wrócił po kontuzji i takiej presji na nim chyba jeszcze nie było; Allegri musiał (w wyniku wcześniejszych ustaleń na górze) posadzić na ławce nie jakiegoś ogóra,nie debiutanta,tylko zawodnika który został PIŁKARZEM GRUDNIA w Juve! Nie sądzę,by ta decyzja była dla niego łatwa; gdyby nie ustalenia kontraktowe... żaden trener z własnej woli nie zrobiłby czegoś takiego,Wojtek naprawdę zrobił co mógł. Zresztą różne rzeczy się mogą zdarzyć do końca sezonu; Gigiemu pół miecha temu strzeliła 40-ka i jak widać organizm też zaczyna o sobie przypominać. Bramkarze są długowieczni,ale też nie nieśmiertelni; sądzę,że nawet jeśli podtrzyma chęć gry w kolejnym sezonie, to ten następny sezon będzie już (zwłaszcza jak Wojtek utrzyma formę) na nieco innych zasadach (bardzo prawdopodobne dla mnie jest płynne przechodzenie Szczęsnego w trakcie sezonu na pozycję nr 1).

  • wnuwoj9

    0

    Ja niewiem, trzeba wydac ustawe ktora nie pozwolitak tak traktowac Polakow,skandal

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX