Sławomir Peszko dla Sport.pl: Szansę na zrealizowanie celu głównego już straciliśmy

Lechia Gdańsk w rundzie jesiennej Lotto Ekstraklasy zawiodła oczekiwania swoich kibiców. W 21 meczach odniosła aż osiem porażek, przez co zajmuje dopiero 11. miejsce w tabeli. Piłkarze Adama Owena muszą zacząć szybko nadrabiać straty, jeśli na koniec zasadniczej fazy sezonu chcą znaleźć się w grupie mistrzowskiej. - Na zrealizowanie swojego najważniejszego celu, czyli walkę o mistrzostwo, najprawdopodobniej straciliśmy już szanse. Wciąż możemy jednak znaleźć się w grupie mistrzowskiej i uratować sezon przynajmniej w taki sposób - mówi skrzydłowy Lechii i reprezentacji Polski, Sławomir Peszko, w rozmowie ze Sport.pl.
1

Przygotowania z przebojami

Bartosz Rzemiński: Okres przygotowawczy za wami. Wszystko poszło zgodnie z planem?

Sławomir Peszko: Przygotowania przebiegły dość nietypowo. Z przebojami. Odwołaliśmy drugi obóz, w Kolonii. Mieliśmy tam zagrać sparing, ale okazało się, że do dyspozycji będzie tylko sztuczne boisko, co trochę mijało się z celem.

A pierwszy się udał?

- Tak, oceniam go bardzo pozytywnie. Mieliśmy wymagających sparingpartnerów, trenowaliśmy nowe ustawienie i grę w dwóch nowych systemach - 3-5-2 i 3-4-3. Wyszło to całkiem nieźle i dało dobry prognostyk na początek rundy wiosennej. Najważniejsze, że obyło się bez kontuzji. Trener ma do dyspozycji pełną kadrę.

Więc rywalizacja jest duża.

- Podczas sparingów każdy chciał się pokazać z jak najlepszej strony. 25 zawodników walczy o miejsce w podstawowym składzie. W Lechii konkurencja jest naprawdę bardzo duża.

2

Nowa pozycja, nowe doświadczenia

W meczach towarzyskich zagrał pan na nowej pozycji, wahadłowego. Jak wyszło?

- To wymagające zadanie. Trzeba połączyć role bocznego obrońcy i pomocnika. Najważniejsze jest to, żeby nauczyć się płynnie przechodzić z defensywy do ofensywy, i na odwrót.

Ciężko się przyzwyczaić?

- Wiadomo, że wiąże się z tym masa nowych obowiązków, szczególnie w grze obronnej, ale z drugiej strony otwiera się dużo nowych możliwości w ofensywie.

Będzie więcej dryblingu?

- Jeżeli będę w sytuacji pod polem karnym , to zawsze będę szukał dryblingu. Nawet jeśli wyjdzie mi tylko dwa razy na pięć, może się okazać, że właśnie dzięki temu zdobędziemy dwie bramki.

Nie można jednak zapomnieć o zadaniach w obronie.

- Nie jestem typowym obrońcą i dopiero uczę się tego ustawienia. Zdarzają się więc błędy w defensywie. Plusem gry w takiej formacji jest jednak to, że za sobą zawsze mam asekurację trójki stoperów, więc teoretycznie mam jakiś margines błędu.

To pierwsze doświadczenia na podobnej pozycji?

- Nie. Na podobnej pozycji grałem jeszcze u trenera Piotra Nowaka. Wówczas miałem jednak zdecydowanie więcej zadań w ofensywie - głównym założeniem dla mojej roli było atakowanie.

Nowe miejsce na boisku i kolejne doświadczenia pomogą w walce o wyjazd na mundial?

- Na pewno pomogą w walce o kolejne powołania do reprezentacji Polski, co w konsekwencji może dać wyjazd na mistrzostwa świata. Trener Adam Nawałka testował podobne ustawienie, a wiadomo, że teraz każda minuta spędzona na boisku i każda nowa umiejętność może mnie do kadry tylko przybliżyć. 

3 W akcji przy pilce Slawomir Peszko W akcji przy pilce Slawomir Peszko JAN RUSEK

Trzeba gonić czołówkę

Poza samą grą w klubie, muszą być też dobre wyniki, a z tym jesienią w Lechii było różnie.

- Wierzę, że wiosna będzie zdecydowanie lepsza, bo jest tak od dwóch lat. W poprzednich sezonach wyższe lokaty zdobywaliśmy tak naprawdę rzutem na taśmę, więc mam nadzieję, że teraz również wszystko zacznie zmierzać w odpowiednim kierunku.

Mimo wszystko czołówka mocno wam odjechała.

- Niestety. Na zrealizowanie swojego najważniejszego celu, czyli walkę o mistrzostwo, najprawdopodobniej straciliśmy już szanse. Wciąż możemy jednak znaleźć się w grupie mistrzowskiej i uratować sezon przynajmniej w taki sposób.

Ważne będą pojedyncze mecze. Z Legią, Lechem, Górnikiem, czy spotkania derbowe. Musimy je wygrać i odzyskać zaufanie kibiców.

Do ósmej Wisły Kraków macie aż siedem punktów straty.

- W tej chwili najgorsze co możemy zrobić to patrzenie w tabelę i sprawdzanie tego ile brakuje nam do lidera i pozostałych drużyn z ligowej czołówki. Na początku musimy myśleć przede wszystkim o tym, aby jak najszybciej wydostać się z grupy spadkowej.

4 Lechia - Chojniczanka 1:0. Filip Mladenović Lechia - Chojniczanka 1:0. Filip Mladenović MICHAŁ RYNIAK

Nowi muszą pokazać, że zasługują na grę

Do zespołu wrócili Gerson i Ariel Borysiuk. Przyszedł też Filip Mladenović. To duże wzmocnienia?

- Oczywiście, ale najpierw każdy z nich musi pokazać, że zasługuje na miejsce w składzie. Do jedenastki za nazwisko i dokonania w innych klubach nikt nie wskoczy. Łatwo nie będzie, bo w Lechii jest mnóstwo dobrych piłkarzy. Niektórzy siedzą u nas na ławce, podczas gdy w innych klubach z powodzeniem mogliby występować w pierwszym składzie.

Mladenović to materiał na lidera zespołu?

- To przede wszystkim świetny piłkarz, ale zobaczymy co pokaże. Długo nie grał, miał przerwę i teraz musi się odbudować. Potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do formy, poznać drużynę i specyfikę ligi.

Jest dobrze wyszkolonym zawodnikiem. To bardzo nowoczesny obrońca, mający ciąg na bramkę i precyzyjne dośrodkowania. Potrafi wywiązać się z zadań defensywnych i skutecznie pomagać w ataku.

5

Poważny sprawdzian z Wisłą, a w marcu reprezentacja

Zaczynacie od meczu ze wspomnianą Wisłą Kraków, którą gonicie w tabeli. Wymagający rywal, jak na start rundy wiosennej.

- Czeka nas bardzo poważny sprawdzian. Wisła to niezwykle wymagający rywal. Mieszanka doświadczenia z młodością. W obronie m.in. Marcin Wasilewski, w ataku Carlitos. Musimy podejść do tego spotkania w pełni skoncentrowani, czujni . Musimy pamiętać o indywidualnościach, które mogą przesądzić o wyniku spotkania.

Na boiska wraca Ekstraklasa, a za kilka tygodni również reprezentacja. W marcowych meczach towarzyskich przed wami dość egzotyczni rywale.

- Reprezentacji bardzo potrzebne są takie sparingi.  Spotkania z Nigerią i Koreą będą zapowiedzią tego, co czeka nas na mundialu w Rosji.

Przygotowania do mistrzostw ruszyły? Ktoś ze sztabu reprezentacji już się kontaktował?

- Sztab już zaczął ciężką pracę. Wszystko jest podporządkowane mistrzostwom. Wysłannicy obserwują piłkarzy grających w Ekstraklasie i za granicą. Byli nawet na naszym obozie przygotowawczym. Ja sam jestem w stałym kontakcie z selekcjonerem. Nic nie będzie pozostawione przypadkowi.

6 Adam Nawałka i Sławomir Peszko Adam Nawałka i Sławomir Peszko KUBA ATYS

Najważniejszy najbliższy mecz. Wyjazd na mundial indywidualnym priorytetem

Jakie cele stawia sobie Sławomir Peszko w najbliższych miesiącach?

- Na razie najważniejszy jest mecz z Wisłą Kraków. Później każdy następy w Lechii. Mam nadzieję, że dobrą grą w klubie zapracuję na wyjazd na mistrzostwa, to jest dla mnie priorytet, jeżeli chodzi o cele indywidualne.

Rozmawiał Bartosz Rzemiński

Komentarze (6)
Sławomir Peszko dla Sport.pl: Szansę na zrealizowanie celu głównego już straciliśmy
Zaloguj się
  • lionold

    Oceniono 1 raz 1

    Nie "odniosła 8 porażek" tylko "PONIOSŁA 8 porażek. Kto was uczył języka polskiego!?

  • pawelk88

    0

    dawajcie Mierzejewskiego!!! jest w mega formie teraz :) znów strzelił

  • bwart

    0

    Trzymamy kciuki za bramke na Mundialu.

  • radekdagmara

    0

    Pozdro Pechol od Ostrego ze Skarpy z wieżowca. Powodzenia. Dasz radę.

  • b0sy

    0

    Mam nadzieję, że nie pojedzie. Nie mam do niego zaufania. To taki gorszy Grosik, zwykle się rozpędza i kopie w trybuny. Ale jeśli pojedzie to niech udowodni, że się mylę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX