Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kamil Glik trafi do MMA? Polski obrońca chce spróbować się w oktagonie

Kamil Glik za kilka lat może pojawić się w zawodowych walkach MMA. W wywiadzie dla magazynu 'LOGO' przyznaje, czy chciałby spróbować swoich sił w tym sporcie.
Kamil Glik Kamil Glik Canal+

Glik w MMA?

Kamil Glik to jeden z najbardziej walecznych zawodników reprezentacji Polski. Środkowy obrońca przyzwyczaił wszystkich nie tylko do agresywnej gry, ale także do tego, że nie odstawa nogi nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

30-letni piłkarz Monaco przyznaje, że chętnie sprawdziłby się w mieszanych sztukach walki. - Chciałbym tego spróbować. Nie wiem, czy kiedykolwiek zawalczę dla jakiejś federacji, ale na pewno planuję potrenować na serio. Oczywiście pod okiem profesjonalistów. Wszystko zależy jednak od mojego zdrowia, bo do klatki planuję wejść za sześć, siedem lat - mówi Glik dla "LOGO". 

Reprezentant Polski nigdy nie ukrywał, że wychował się na osiedlu "Przyjaźń", gdzie często musiał walczyć o swoją pozycję. - Na jastrzębskim osiedlu zdarzały mi się bójki. Właśnie tam wyszlifowałem swój charakter, a ten jest niezbędny w sztukach walki - zauważa Glik.

Glik to największy twardziel kadry

Wszyscy członkowie reprezentacji Polski przyznają, że Kamil Glik to największy twardziel w drużynie. Fizjoterapeuci również zaznaczają, że Polak praktycznie nie potrzebuje odnowy biologicznej.

Nie odczuwa bólu

- On chyba w ogóle nie odczuwa bólu. To niesamowite. Kiedy inni leżeliby u mnie od dwóch godzin, 'Glikson' tylko pokuśtyka, uśmiechnie się, weźmie proszek i idzie do pokoju. Nie wiem czy nawet z tą urwaną nogą by do mnie przyszedł - tłumaczy masażysta Wojciech Herman w książce Sebastiana Staszewskiego - pt. 'Tajemnice kadry', a Glik dodaje: 'Chłopaki w Torino bili mi brawo, jak szedłem na zabieg. Bo mi wystarczy chłodzenie lodem, masaż zimną i ciepłą wodą. To moja odnowa. Jakoś tak przyzwyczaiłem się do bólu i nie robi on na mnie żadnego wrażenia'.

Walka ze ścięgnem Achillesa

Kamil Glik wraca jednak do pełnego zdrowia po przeciążeniu ścięgna Achillesa, z którym zmaga się od kilkunastu dni. Polski obrońca ma na razie indywidualny tok treningów, ale wszystko wskazuje na to, że wróci do pełnego treningu pod koniec tego tygodnia.

Sztab szkoleniowy oszczędza jednak kluczowego piłkarza reprezentacji Polski i woli dmuchać na zimne.