Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wejście smoka Milika, Lewandowski królem strzelców Bundesligi, jubileusz Glika w Monaco [WEEKEND POLAKÓW ZA GRANICĄ]

Arkadiusz Milik zdobył piękną bramkę w meczu Napoli - Sampdoria, a Dawid Kownacki skończył to spotkanie z zabandażowaną głową. Robert Lewandowski oficjalnie został królem strzelców Bundesligi, a Kamil Glik rozegrał setny mecz w barwach AS Monaco. W zagranicznych ligach grali też inni Polacy.
Milik Milik CESARE ABBATE/AP

Fenomenalne wejście Milika

W spotkaniu Sampdoria - Napoli do 71. minuty był bezbramkowy remis. Wtedy na boisku pojawił się Arkadiusz Milik i zanotował prawdziwe wejście smoka. Polak potrzebował zaledwie 60 sekund, aby zdobyć bramkę. I to jaką bramkę! Kapitalny strzał w samo okienko! Dla 24-latka było to czwarte trafienie w tym sezonie. A na murawie spędził zaledwie 372 minuty.

Dawid Kownacki Dawid Kownacki SIMONE ARVEDA/AP

Słabe występy pozostałych

Na Stadio Luigi Ferrais wybiegło jeszcze czterech Polaków. Piotr Zieliński (Napoli), Bartosz Bereszyński, Dawid Kownacki i Karol Linetty (Sampdoria) rozegrali jednak bardzo przeciętne spotkanie. Kownacki został w 53. minucie uderzony w twarz przez Albiola, przez co musiał grać z zabandażowaną głową. Linetty otrzymał zaś żółtą kartkę. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Napoli.

Robert Lewandowski Robert Lewandowski MATTHIAS SCHRADER/AP

Lewandowski odebrał "armatę"

Bayern Monachium przegrał sensacyjnie ze Stuttgartem 1:4 w ostatniej kolejce niemieckiej Bundesligi. Bardzo słabe spotkanie (mimo asysty) rozegrał Robert Lewandowski, który został przez media surowo oceniony. Mimo to sobotni wieczór i tak był udany dla polskiego snajpera. Z drużyną świętował zdobycie mistrzostwa kraju, po raz trzeci w karierze odebrał też nagrodę dla najlepszego strzelca sezonu. Zdobył ligowych 29 bramek, a drugiego Nilsa Petersena z Freiburga wyprzedził aż o 14 trafień. Czegoś takiego nie dokonał w Niemczech nikt od... 46 lat.

Piszczek i Błaszczykowski

W innych spotkaniu Bundesligi Borussia Dortmund przegrała dość niespodziewanie 1:3 z Hoffenheim. Całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Łukasz Piszczek.

Jakub Błaszczykowski spędził zaś na boisku 19 minut w starciu Wolfsburga z FC Koeln. "Wilki" wygrały co prawda 4:1, ale i tak będą musiały grać w barażach o utrzymanie.

Kamil Glik Kamil Glik LUIS VIEIRA/AP

Jubileusz Glika

Jubileusz świętował Kamil Glik. Obrońca reprezentacji Polski w meczu przeciwko Saint Etienne po raz setny wybiegł w koszulce AS Monaco. Jego drużyna wygrała 1:0.

Na sto spotkań złożyło się 71 meczów w Ligue 1, 19 w Lidze Mistrzów, 7 w Pucharze Ligi, 2 w Pucharze Francji i 1 o Superpuchar Francji. Glik zdobył w nich 12 bramek i zanotował 7 asyst. 

Sven Ulreich i Łukasz Teodorczyk Sven Ulreich i Łukasz Teodorczyk GEERT VANDEN WIJNGAERT/AP

Teodorczyk tym razem bez gola

Łukasz Teodorczyk spędził na murawie 90 minut, ale tym razem nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Jego Anderlecht przegrał 0:1 z KAA Gent. Polak miał kilka okazji - raz chybił, w innych sytuacjach skutecznie interweniował bramkarz drużyny przeciwnej.

Porażka Anderlechtu oznacza, że mistrzostwo Belgii zapewnił sobie Club Brugge.

Grzegorz Krychowiak odchodzi z WBA

- Dzisiaj [w niedzielę podczas 38. kolejki Premier League -red.] rozegrałem swój ostatni meczu w WBA. Dziękuję wszystkim kibicom, pracownikom klubu oraz zawodnikom za ten sezon, choć nie zrealizowaliśmy naszego celu [WBA zostało zdegradowane]. To był zaszczy i honor, aby tutaj grać. Mam nadzieję, że Darren Moore utrzyma posadę trenera, bo na nią zasłużył. Wszystkiego najlepszego i życzę wam powrotu do Premier League, bo tam jest wasze miejsce. Do boju WBA! - napisał na Twitterze Polak.

Fabiański najlepszy, ale Swansea spada z Premier League

W niedzielę Stoke wygrało na wyjeździe ze Swansea 2:1, ale wynik mógłby być jeszcze wyższy, gdyby nie Łukasz Fabiański. Polak obronił rzut karny strzelany przez Shaqiriego. To była jego trzecia obroniona jedenastka w tym sezonie. Swansea zanotowała w tym sezonie 21 porażek i zasłużenie żegna się z Premier League. Szkoda Fabiańskiego, który przez cały sezon był chyba najjaśniejszym punktem drużyny, choć wpuścił aż 56 goli w 38 meczach. Spekuluje się, że latem może opuścić Walię i zmienić klub. Po ostatnim meczu w sezonie Polak nie krył emocji i kamery uchwyciły jego łzy.

Więcej o: