Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mączyński w Legii? Piłkarskich 'zdrad' w przeszłości było więcej...

W środę Krzysztof Mączyński ma przejść testy medyczne w Legii. Przeprowadzka wychowanka Wisły Kraków do Warszawy zostanie odebrana przez kibiców Białej Gwiazdy jako 'zdrada'. Pocieszeniem dla reprezentanta Polski może być fakt, że piłkarze wielokrotnie podejmowali równie kontrowersyjne decyzje co on. Zapraszamy do zapoznania się z najsłynniejszymi piłkarskimi 'zdradami'!
Krzysztof Mączyński (z lewej) Krzysztof Mączyński (z lewej) MICHAŁ ŁEPECKI

Mączyński w Legii? Piłkarskich "zdrad" w przeszłości było jednak więcej...

W środę Krzysztof Mączyński ma przejść testy medyczne w Legii. Przeprowadzka wychowanka Wisły Kraków do Warszawy zostanie odebrana przez kibiców Białej Gwiazdy jako "zdrada". Pocieszeniem dla reprezentanta Polski może być fakt, że piłkarze wielokrotnie podejmowali równie kontrowersyjne decyzje co on. Zapraszamy do zapoznania się z najsłynniejszymi piłkarskimi "zdradami"!

Mecz Wisła Kraków - Lech Poznań 0:0 Mecz Wisła Kraków - Lech Poznań 0:0 MATEUSZ SKWARCZEK

Krzysztof Mączyński, Wisłą Kraków - Legia Warszawa

Legia Warszawa złożyła początkowo dwie oferty opiewające odpowiednio na 300 i 400 tysięcy euro, ale Wisłą Kraków od razu je odrzuciła. Legia podwyższyła później propozycję do około 0,5 mln euro (plus bonusy). Jak twierdzi dziennikarz 'Przeglądu Sportowego' Piotr Wołosik, została ona zaakceptowana.

 

Taki transfer nie spodoba się kibicom Wisły. Mączyński to wychowanek krakowskiego klubu. W lutym podczas programu 'Liga+ Extra' powiedział, że nawet w przypadku atrakcyjnej oferty z Legii, nie podpisze z nią kontraktu.
Kibice już zdążyli zrobić psikusa. Na Wikipedii edytowano profil Mączyńskiego i dodano mu pseudonim: "Judasz"...



Widzew Łódź - Broendby Kopenhaga. Marek Citko Widzew Łódź - Broendby Kopenhaga. Marek Citko MAŁGORZATA KUJAWKA

Marek Citko, Widzew Łódź - Legia Warszawa

Marek Citko w drugiej połowie lat 90. uchodził za jeden z największych talentów polskiej piłki. Widzew Łódź zdobył mistrzostwo Polski, a Citko był kluczową postacią w ekipie Franciszka Smudy. Nie ograniczał się jednak do dobrych występów na polskim 'podwórku'. Pokonywał golkiperów również w Lidze Mistrzów, taką bramką popisał się w przegranym meczu z Atletico Madryt.

Citko zaczął brylować także w reprezentacji Polski, strzelił gola na historycznym stadionie Wembley w meczu z reprezentacją Anglii (1:2). Ta bramka sprawiła, że zawodnik Widzewa był bliski przenosin na Wyspy, Blackburn kusiło go wielkimi pieniędzmi, ale słaba postawa ligowa angielskiego zespołu nie przekonał Citki do przenosin. Czekał na lepszą ofertę, ale tej się już nigdy nie doczekał, powodem była poważna kontuzja. Polak zerwał ścięgno Achillesa. Po wyleczeniu się zgłosiła się Legia. Citko podpisał kontrakt ze stołecznym klubem, tym samym tracąc szacunek u sympatyków Widzewa. Żeby tego było mało, Citko kończył karierę w innym 'wrogu" Legii... Polonii Warszawa

Śląsk Wrocław Śląsk Wrocław FOT. KUBA ATYS

Bartosz Bereszyński, Lech Poznań - Legia Warszawa

Ostatnim przykładem kontrowersyjnej zmiany barw klubowych były przenosiny Bereszyńskiego z Lecha Poznań do Legii Warszawa. Niedoceniany obrońca 'Kolejorza' za namową prezesa Bogusława Leśnodorskiego podpisał kontrakt ze stołecznym klubem. O ile na poziomie sportowym przenosiny do Warszawy okazały się słuszną decyzją, o tyle kibice Lecha nie mogli tego wybaczyć młodemu zawodnikami. Bereszyński otrzymał wiele pogróżek, na szczęście skończyło się jedynie na strachu.

Obecnie gra w Sampdorii Genua.

Maciej Szczęsny, Legia Warszawa - Widzew Łódź

Maciej Szczęsny zadebiutował w Legii w 1987 roku. Ojciec obecnego bramkarza reprezentacji Polski i włoskiej AS Romy reprezentował barwy 'wojskowych' przez 11 lat, w których dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski. Pomimo statusu niemal chodzącej legendy i symbolu stołecznej drużyny, Szczęsny zdecydował się na przenosiny do odwiecznego rywala, czyli Widzewa Łódź. Szczęsny jednak zawsze chodził własnymi drogami. Po przygodzie z Widzewem grał jeszcze w Polonii Warszawa i Wiśle Kraków. Jego transfery były kontrowersyjne, ale chyba jednak trafne. Szczęsny to jedyny zawodnik, który zdobył mistrzostwo Polski z czterema różnymi klubami.

Maciej Terlecki za czasów gry w Widzewie Łódź Maciej Terlecki za czasów gry w Widzewie Łódź Fot. MALGORZATA KUJAWKA/AGENCJA GAZETA

Maciej Terlecki, ŁKS Łódź - Widzew Łódź

Transfer do zespołu 'odwiecznego rywala' zawsze jest źle odbierany, jednak przenosiny do rywala zza między to 'przestępstwo' jeszcze większego kalibru. Przeprowadzka z ŁKS-u do Widzewa bolała kibiców tym bardziej, ponieważ ojciec Maćka, Stanisław był przez wiele lat związany z ŁKS-em.

Z drugiej strony Terleckiemu można wybaczyć ten transfer. Pomocnik nigdy zbytnio nie przywiązywał się do barw klubów. W końcu przez całą swoją karierę zwiedził aż szesnaście zespołów! I chyba tutaj możemy szukać przyczyny dlaczego nie przeżył kariery na miarę swojego talentu.

Jerzy Podbrożny w barwach Zagłębia Lubin Jerzy Podbrożny w barwach Zagłębia Lubin KRZYSZTOF RAK / AGENCJA GAZETA

Jerzy Podbrożny, Lech Poznań - Legia Warszawa

Podbrożny trafił do "Kolejorza" w 1991 roku. W ciągu trzech lat zdobył trzy mistrzostwa Polski i dwa razy zdobył króla strzelców. Pomimo tak sprzyjających okoliczności 'Gumiś' uznał, że zmieni barwy klubowe. Przenosiny do Legii, dla kibiców poznańskiego zespołu były kwestią niezapomnianą i niewybaczalną. Gdy Podbrożny jako napastnik Legii pojawił się na stadionie Lecha zobaczył transparent kibiców gospodarzy. Przekaz był jasny i klarowny. 'Podbrożny. Bóg wybacza, kibice nigdy'. Napastnik nie zbyt przejmował się takimi opiniami, w końcu w swojej karierze zwiedził kilkanaście klubów...

Tomasz Kiełbowicz Tomasz Kiełbowicz Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Tomasz Kiełbowicz, Polonia Warszawa - Legia Warszawa

Mało dziś osób pamięta, ale legendarny zawodnik Legii, trafił na ulicę Łazienkowską, wprost z ulicy Konwiktorskiej. Co ciekawe jego roczny (2000 r.) pobyt w Polonii  był pasmem samych sukcesów. "Kiełbasa" z "Czarnymi Koszulami" zdobył wówczas mistrzostwo i puchar ligi oraz puchar krajowy i superpuchar. Pomimo tak świetnych wyników, lewy obrońca/pomocnik trafił do "wojskowych", gdzie zadomowił się na dobre. Kiełbowicz spędził w Legii trzynaście lat, stając się idolem kibiców. Sympatycy stołecznego klubu do dziś wspominają jego piękne bramki z rzutów wolnych.

Paweł Kaczorowski, Lech Poznań - Legia Warszawa

Gdy Jerzy Podbrożny zamieniał "Kolejarza" na Legię, przychodził do stołecznego zespołu jako gwiazda Ekstraklasy, Kaczorowski trafił na Łazienkowską jedynie jako solidny ligowiec. O ile postawa sportowa nie wzbudzała wielkiej radości wśród sympatyków Legii, o tyle zachowanie poza boiskowe 'Kaczora' było wręcz niedopuszczalne dla kibiców 'wojskowych'. Kaczorowski wielokrotnie obrażał stołeczny zespół śpiewając prowokujące piosenki.


Na domiar złego, miał również epizod w Polonii Warszawa.

Radosław Michalski, Legia Warszawa - Widzew Łódz

Michalski trafił do Legii w 1992 roku. Przez cztery sezony zdołał zagrać w niej 107 spotkań, w których zdobył 18 bramek. W 1996 roku uznał jednak, że woli dołączyć do Widzewa Łódź Franciszka Smudy. Wraz z Michalskim barwy klubowe zmieniał Maciej Szczęsny. Wszelkie pretensje kibiców o transfer do zespołu rywala kierowane były jednak głównie do golkipera. Michalski w Widzewie rozegrał niemal sto spotkań, po czym udał się na podbój Izraela (Maccabi Hajfa) i Cypru (Anorthosis Famagusta). Po zagranicznych przygodach znowu wrócił do Łodzi. Rozegrał jeden sezon w latach 2004-5 i kolejny raz uznał, że jednak woli słoneczny Cypr. Tym razem wybór padł na Apollon Limassol.

Legia Warszawa - Termalika 6:0 Legia Warszawa - Termalika 6:0 FOT. KUBA ATYS

Kasper Hamalainen, Lech Pozńań - Legia

Hamalainen był czołowym zawodnikiem Lecha. Ale w styczniu 2016 roku, po trzech latach spędzonych w Poznaniu, nie przedłużył umowy z klubem. Kilka dni później został zawodnikiem... Legii Warszawa.

W stołecznym klubie nie był już pierwszoplanową postacią, ale... w sezonie 2016/17 dwukrotnie zranił Lecha. Dwa razy niemal w identyczny sposób. Zarówno jesienią i wiosną w trakcie meczu Legii z Kolejorzem, pojawiał się na boisku w drugiej połowie. W obu spotkaniach zdobył bramkę w doliczonym czasie gry. W ten sposób załatwił Legii aż sześć punktów.

- Obie bramki są równie ważne, bo obie dały nam zwycięstwo. Tę z Poznania nazwałbym jednak szczególną, bo zdobyłem ją na byłym stadionie, przed byłymi kibicami. Na pewno ten moment będę pamiętał do końca życia. Satysfakcja jest też ciut większa, bo w przeciwieństwie do spotkania w Warszawie, nie strzeliłem gola ze spalonego - powiedział w rozmowie z Konradem Ferszterem, ze Sport.pl.

Więcej o:
Komentarze (55)
Mączyński w Legii? Piłkarskich 'zdrad' w przeszłości było więcej...
Zaloguj się
  • rumun106

    Oceniono 4 razy -2

    Hamalainen...i jego auto:)
    Z Mączyńskim nie się co dziwić...Shark' ki pojadą z nim jak miało to miejsce wielokrotnie kiedyś, gdy za małolata nie mógł sie zdecydować-Cracovia czy Wisła...sam powtarzał jakie buty dostawał na osiedlu-ulicy...

  • blacksharksunited

    Oceniono 1 raz -1

    Zamknąć mordy wiślaki. Nie jesteście godni reprezentanta Polski on sam nie chcę dla was grać!

  • Jan K

    0

    a co , miał czekać aż mu będą rzucać ochłapy co kilka miesięcy? miał propozycję z zachodniego klubu to go nie puścili. ma rodzinę na utrzymaniu i musi myśleć o przyszłości.tak na marginesie, to kibicem Wisły jestem od 40 lat ,nie kibolem.

  • kwoy

    0

    Jakiś czas temu Mączyński w jednym z wywiadów wyznał, że klub zalega z pensjami (nie tylko jemu) i w że w takiej sytuacji trudno jest myśleć o grze w piłce. Poza tym Wisła nie płaci, to i liczyć na lojalność pracownika zbyt długo nie może liczyć.

    W Legii powinien mieć regularnie płacone. Mimo że warszawski klub nie jest lubiany (sam niespecjalnie za nim przepadam), to gwarantuje stabilność finansową swoim piłkarzom (a niewiele drużyn w E-klasie może to zapewnić).

  • krzywelustro

    0

    A wszystko kręci się w obrębie zaledwie sześciu klubów:
    * Legii Warszawa,
    * Polonii Warszawa,
    * Wisły Kraków,
    * Lecha Poznań,
    * ŁKS-Łódź,
    * Widzewa Łódź.

  • pawel.10

    0

    Legia chce. Legia płaci. Klub się zgadza. Piłkarz z radością podpisuje kontrakt. Taki lajf. A wy ciągle to samo: UKRADLI! Dziecinada.

  • pjck

    Oceniono 2 razy 0

    A wystarczy nie iść do Wisły, jeśli dopuszcza się później przenosiny do Legii.

    To jest normalne.
    Wyobrażacie sobie przejśćie z Rangersów do Celticu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX