Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gol za pięć milionów euro, czyli najbardziej przepłacani piłkarze w Europie

Jeśli Samuel Eto'o podpisze kontrakt z Anżi Machaczkała będzie najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie. O ile jednak Kameruńczyk daje gwarancję kilkudziesięciu goli w sezonie, to na liście najbogatszych są piłkarze, którzy zarabiają krocie, a drużynie dają niewiele. Przynajmniej w wymiarze sportowym.
Fernando Torres podczas meczu z Manchesterem United w Lidze Mistrzów Fernando Torres podczas meczu z Manchesterem United w Lidze Mistrzów Fot. Alastair Grant AP

Fernando Torres - jeden gol za 10 mln euro rocznie

Hiszpański napastnik kosztował Chelsea wyjątkowo dużo. Na konto Liverpoolu wpłynęło 40 mln funtów za transfer, a sam zawodnik zażyczył sobie kontrakt u w wysokości 10 mln euro rocznie. Co otrzymała za to Chelsea?
Przez pierwsze pół roku Torres zagrał w 14 meczach i strzelił... jednego gola. Biorąc pod uwagę zarobki piłkarza, był to chyba najdroższy gol w historii Premier League.

Kaka i Julio Baptista Kaka i Julio Baptista Fot. PAULO WHITAKER REUTERS

Kaka - 14 meczów za 9 mln euro rocznie

Przychodził do Realu jako jeden z najlepszych piłkarzy świata i dostał gwiazdorski kontrakt. W pierwszym sezonie radził sobie przyzwoicie, ale w kolejnym częściej się leczył niż grał. Zagrał w lidze 14 meczów i strzelił siedem goli - głównie słabeuszom i średniakom. Trochę za mało jak na 9 mln euro rocznie.

Emmanuel Adebayor Emmanuel Adebayor Fot. SUSANA VERA REUTERS

Emmanuel Adebayor - rezerwowy za 8,5 mln euro rocznie

Żeby wyrwać Adebayora z Arsenalu, Manchester City musiał zapłacić ok. 25 mln funtów za transfer, a piłkarzowi zagwarantować 8,5 mln euro rocznie. Dziś napastnik z Togo jest w Manchesterze niepotrzebny. Klub chciałby się się go pozbyć, ale chętnych gotowych na przejęcie gigantycznego kontraktu nie ma.
W poprzednim sezonie Adebayor strzelił w sumie 5 goli (z czego cztery Lechowi w Lidze Europejskiej). Na wypożyczeniu w Realu Madryt spisał się nieźle (8 goli we wszystkich rozgrywkach), ale ?Królewscy? nie zdecydowali się wykupić Togijczyka.

Joe Cole - rezerwowy za 5,4 mln euro rocznie

Do Liverpoolu przyszedł jako wolny zawodnik, więc mógł liczyć na wysoki kontrakt. Swoją grą w Anfield Road Cole jednak rozczarował, a odkąd trenerem klubu jest Kenny Dalglish, stracił też miejsce w składzie. Klub najchętniej pozbyłby się pomocnika, ale brakuje satysfakcjonujących ofert. W nowym sezonie Cole zapowiada walkę o miejsce w składzie, ale w pierwszym meczu z Sunderlandem nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych.

Michael Ballack na pierwszym treningu Bayeru Leverkusen Michael Ballack na pierwszym treningu Bayeru Leverkusen Fot. WOLFGANG RATTAY REUTERS

Michael Ballack - 5 mln euro rocznie

Po czterech latach w Chelsea wrócił do Bundesligi i podpisał wysoki kontrakt z Bayerem Leverkusen. Poprzedni sezon był dla niego pasmem niepowodzeń. Z powodu urazów stracił ponad pół sezonu. W Bundeslidze zagrał tylko 17 razy, jedyne gole zdobył w Lidze Europejskiej. W dodatku trener reprezentacji Niemiec Joachim Loew zapowiedział, że nie będzie już powoływał 34-letniego pomocnika do kadry.

Wayne Bridge - spadkowicz za 5 mln euro rocznie

Do Manchesteru City przyszedł z Chelsea i kosztował ok. 10 mln funtów. Przed poprzednim sezonem stracił miejsce w składzie. Zagrał tylko trzy mecze i został wypożyczony do West Hamu, z którym spadł z Premier League. Nowy sezon zaczyna jako rezerwowy w Manchesterze City.

Crag Bellamy - napastnik Cardiff za 4,3 mln euro rocznie

Kolejny piłkarz, który z Manchesterem City podpisał kontrakt życia. Nie wytrzymał gigantycznej konkurencji w ataku 'The Citizens' i na rundę wiosenną poprzedniego sezonu został wypożyczony do pierwszoligowego Cardiff City. Po sezonie wrócił do Manchesteru. Chciałby odejść, ale klub nie chce oddać go za darmo.

Amauri Amauri Fot. Alberto Ramella AP

Amauri - niechciany napastnik 4,2 mln euro rocznie

Kosztował Juventus prawie 23 mln euro, podpisał też lukratywny kontrakt warty 4,2 mln euro rocznie. Oczekiwań jednak nigdy nie spełnił. Z sezonu na sezon spisywał się coraz gorzej. Przez niespełna trzy sezony uzbierał w Juve 17 goli w Serie A. Ostatnio był wypożyczony do Parmy, gdzie odzyskał skuteczność. Zdobył siedem bramek w 11 meczach.

Miroslav Klose Miroslav Klose Fot. INA FASSBENDER REUTERS

Miroslav Klose - jeden gol za 4,2 mln euro rocznie

Od kilku lat Klose częściej trafia w reprezentacji niż w Bayernie. Przez ostatnie dwa sezony uzbierał w sumie cztery gole w Bundeslidze, dwa w europejskich pucharach i pięć w Pucharze Niemiec. W Bundeslidze zaliczył w ubiegłym sezonie tylko jedno trafienie. Uszczuplił za to budżet klubu o ponad 4 mln euro rocznie. Nic dziwnego, że Bayern nie zdecydował się przedłużyć kontraktu z piłkarzem. Od nowego sezonu Klose zagra we włoskim Lazio.

Luca Toni - trzy gole za 5 mln euro rocznie

Wydawało się, że po fatalnym sezonie w Bayernie żaden klub nie zaoferuje mu wielkich pieniędzy. Tymczasem włoska Genoa zaproponowała doświadczonemu napastnikowi aż 4 mln euro na rok. Toni odwdzięczył się... trzema golami w 16 meczach w Serie A. Przeszedł do Juventusu, gdzie również nie grzeszył skutecznością. Zdobył tylko dwie bramki.

Więcej o: