Serie A. Milan - Inter, derby na derbami

...

Sport.pl 2012-01-15, ostatnia aktualizacja 2012-01-15 17:24:43.0

Milan, który nie przegrywa od ponad trzech miesięcy, podejmuje w niedzielę Inter, który ostatnio nie traci nawet goli. Stawką spotkania jest panowanie w najbardziej utytułowanym mieście w europejskim futbolu - pisze na swoim blogu dziennikarz Gazety Wyborczej Rafał Stec, który prowadzi specjalną relację na żywo.

Gdyby słowo "derby", oryginalnie opisujące pojedynki pomiędzy sąsiadami (drużynami z jednego miasta lub regionu), nie rozszerzyło znaczenia i nie wchłonęło znaczenia słowa "klasyk", dla wszystkich byłoby oczywiste, że najważniejszymi przedstawicielami gatunku są mecze potentatów mediolańskich, a nie mecze Barcelony z Realem - rozpoczyna swoją relację Stec.

Mediolańczycy nie udowadniać, że to na San Siro odbywają się derby nadzwyczajne i bezkonkurencyjne. Tylko w ich mieście grają aż dwaj zwycięzcy Pucharu Europy/Ligi Mistrzów. Tylko ich miasto w tych rozgrywkach aż dwa razy oglądało derby. Tylko ich miasto zdobyło najcenniejsze międzynarodowe trofeum dziesięciokrotnie - przy wspólnym dorobku Milanu (siedem triumfów) oraz Interu (trzy) bledną osiągnięcia Madrytu (dziewięć triumfów Realu) i Liverpoolu (pięć). Nawet zaszczyt poniesienia porażki w finale przeżywał Mediolan najczęściej, bo aż sześciokrotnie, czyli o jeden raz więcej niż Lizbona i Turyn.

48 341 kibiców kupiło bilety, 31 181 wejdzie na stadion z abonamentem. Mecz obejrzy jednak z trybun więcej niż 79 522 widzów, bo nikt nie podaje liczby gości honorowych. Tak czy owak dzisiejsze derby przyniosą najwyższy zysk w historii - aż 3,13 mln euro.?

Zero kontrowersji, żartów i luzu? To nie Facebook.com/Sportpl »