Najlepszym zawodnikiem na boisku był Lionel Messi. Argentyńczykowi nie wychodziło dziś wszystko, ale był bardzo widoczny, szukał szans i często wychodził na pozycję. Nic dziwnego, że miał udział przy obu golach Barcelony.
Pierwszą bramkę po podaniu Messiego w 9. minucie strzelił Cristian Tello. 20-letni Katalończyk pokonał bramkarza gości ładnym technicznym strzałem z dość ostrego kąta. Drugiego gola zdobył już sam Messi. W pole karne wrzucił piłkę Dani Alves, a Argentyńczyk ubiegł próbującego interweniować golkipera Realu i posłał futbolówkę obok niego.
Zobacz skróty z sobotnich spotkań Realu Madryt i Barcelony na Zczuba.tv.
Na brak emocji w meczu zgromadzeni na Camp Nou kibice nie mogli jednak narzekać do końcowego gwizdka. Wszystko za sprawą kontaktowego gola, którego zdobył Carlos Vela. Po tym trafieniu Real miał jeszcze okazje na wyrównanie, ale zdecydowanie lepsza w tym meczu Barcelona zdołała utrzymać prowadzenie do końca.
Kontuzja Busquetsa
Dzięki temu zwycięstwu Barcelona wciąż może marzyć o tytule mistrza Hiszpanii. Do prowadzącego w tabeli Primera Division Realu Madryt, który wygrał w sobotę z Getafe 1:0, traci w tym momencie siedem punktów. Ale z pewnością kibice, zawodnicy i działacze Barcelony po meczu z Sociedad, mimo zwycięstwa nie są w dobrych nastrojach. Fatalnej kontuzji doznał bowiem Sergio Busquets. W starciu z jednym z rywali Realu ucierpiała noga Hiszpana. Carlos Martinez zahaczył mu ją korkami i spowodował głębokie rozcięcie w okolicach kolana. Nie wykluczone, że uraz jest bardzo poważny. Cesc Fabregas gdy zobaczył zwijającego się z bólu kolegę złapał się za głowę.
Tak relacjonowaliśmy mecz na żywo: