Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

I liga. ŁKS - Widzew 1:4. Rocznicowy pogrom

0 : 4
Relacja
Komentarze
Tabela
Terminarz
Od?wie?
57
Walki i ambicji z obu stron spodziewał się każdy. Nikt nie spodziewał się jednak, że wynik końcowy moze być tak wysoki.
Zaczęło się zupełnie inaczej. Na początku lepsze wrażenie robili gospodarze, którzy po pół godzinie gry objęli prowadzenie po golu piętką swojego wychowanka, Rafała Kujawy.
Wszystko zmieniło się w trzy minuty. W 41 min. Robak wykłada piłkę Sernasowi, który bardzo mocnym strzałem tuż przy słupku pokonuje Wyparłę. Dwie minuty później Dudu pięknie wrzuca piłkę z rzutu rożnego wprost na głowę Panki i goście wychodzą na prowadzenie.
Wynik nie zmienił się aż do 82 min., kiedy to z potwornej dziury w defensywie gospodarzy skorzystał Łukasz Broź. W doliczonym czasie gry dzieła zniszczenia dopełnił Robak.
Warto wspomnieć jeszcze o kuriozalnej sytuacji, która miała miejsce po godzinie gry. Wyparło podał wprost pod nogi Ostrowskiego i faulował go. Rzutu karnego nie było, ale piłka trafiła do Robaka, którego od bramki dzieliło dwóch obrońców. Po jego strzale piłka odbiła się i trafiła do Sernasa, który nie musiał się specjalnie wysilać, żeby z ostrego kąta trafić w pustą bramkę. Nie trafił jednak nawet w pobliże bramki.
Widzew zasłużenie pokonał ŁKS i umocnił się na prowadzeniu w tabeli I ligi.


90. min. +5 Koniec meczu. Widzew triumfuje na stadionie ŁKS-u.


90. min. +2 Robak strzelił jeszcze na zakończenie. Widzew prowadzi 4:1.


90. min. Kuklis uderza bardzo wysoko nad bramką.


89. min. Robak wkręcił w ziemię Balaza, któremu już nawet nie chce się podnosić. Działo się to w polu karnym, ale Robak odpuścił i nie spieszył się z akcją.


84. min. Hajto dość późno dostaje żółtą kartkę. Faul z premedytacją. Parę minut temu Nawrocika zastąpił Janusz wolański.


83. min. Kibice znowu zaczynają rzucać jakieś przedmioty na murawę. Mecz toczy się jednak dalej.


82. min. W obronie gospodarzy potworna dziura. Broź dostaje podanie jak na tacy i spokojnie strzela do prawie pustej bramki. Widzew prowadzi 3:1!


81. min. Bardzo mocne uderzenie, ale Wyparło broni. Niebezpiecznie pod bramką ŁKS-u.


80. min. Faul Drumlaka wynikający już chyba z frustracji. Kartki nie ma.


79. min. Kolejna piłka od Robaka i niesamowity sprint Sernasa, który mając na plecach dwóch obrońców minimalnie się pomylił.


76. min. Dośrodkowanie w pole karne, które nie było przemyślane, ale mogło wiele zdziałać. Gikiewicz i Gevorgjan przeszkodzili sobie i pozwolili bramkarzowi złapać piłkę.


73. min. Kolejna seria starć - w tym w polu karnym gości. Dudu grał nieczysto, ale najpierw to on był faulowany.


72. min. Przy tym beznadziejnym wybiciu Mielcarz nie ma już nic na swoją obronę.


71. min. To nie jest mecz Mielcarza, choć tym razem bramkarz Widzewa ma na swoją obronę faul ze strony rywala.


68. min. Mamy też zmianę w zespole gości. Ostrowskiego zastąpił Łukasz Broź.


66. min. Hajto nie bawi się w subtelności. Jak zawodnik ucieka i trzeba go faulować, to nie ma na co czekać. Rzut wolny za przewinienie na Robaku.


65. min. Bardzo mocno i z bardzo ostrego kąta uderza Hajto. Tym razem Mielcarz chwyta piłkę.


63. min. Jest zmiana. Paweł Drumlak zastępuje Madejskiego.


62. min. Wreszcie jakaś akcja ŁKS-u, ale zawodnicy gospodarzy po utracie piłki w polu karnym ratowali się przewinieniem.


59. min. Niewiarygodna sytuacja. Wyparło podaje wprost pod nogi Ostrowskiego i fauluje go. Rzutu karnego nie ma, ale nie ma też bramkarza między słupkami, a piłkę ma Robak. Przed nim dwóch obrońców, ale decyduje się na strzał. Piłka odbija się i trafia do Sernasa, który nie musi się specjalnie wysilać, żeby z ostrego kąta trafić w pusty fragment bramki. Niestety, Sernas kopie w zupełnie przeciwnym kierunku, a potem sam w to nie wierzy. Jeżeli Widzew nie wygra, koledzy będą mieli do niego zasłużone pretensje.


58. min. Festiwal przewinień trwa. Piłkarze Widzewa zaczęli wkładać ręce w twarze i nogi gdziekolwiek rywalom.


55. min. Parę ostrzejszych chwil na murawie. Faul za faulem.


52. min. Niepewny Mielcarz interweniuje na linii pola karnego. Gdyby byli tam rywale, znowu byłoby niebezpiecznie.


50. min. Bieniukowi serce pewnie podeszło do gardła, bo mógł za ten faul dostać drugą żółtą kartkę. Teraz musi bardzo uważać.


48. min. Sernas początkowo się przedarł, ale Świerczewski i Hajto nie darowali mu tego. Teraz jest opatrywany przez lekarzy.


47. min. Kibice rzucają jakieś przedmioty na boisko. Sędzia na razie nie zdecydował się przerwać spotkania.


46. min. Rozpoczęła się druga połowa. Zadowoleni widzewiacy przybijają sobie piątki.


45. min. +2 Mielcarz znowu bardzo niepewnie wybijał. Będzie miał czas wziąć się w garść. Koniec pierwszej połowy.


45. min. +1 Żółta kartka dla Bieniuka, który głupio stracił piłkę w pobliżu swojej bramki i ratował się faulem.


45. min. Do końca pierwszej połowy nic już nie powinno się zmienić.


43. min. Dwie minuty, które wstrząsnęły gospodarzami. Piękna wrzutka Dudu z rzutu rożnego wprost na głowę Panki i Widzew wychodzi na prowadzenie.


41. min. Ładna akcja Widzewa, delikatna wyłożenie piłki od Robaka i bardzo mocne uderzenie Sernasa tuż przy słupku. Widzew wyrównuje.


39. min. Defensywa gości się gubi i po raz kolejny stwarza dogodną okazję do zdobycia bramki. Znowu akcję rozpoczynał Hajto.


36. min. ŁKS dominuje, Widzew się pogubił. Mielcarz popełnia mnóstwo drobnych błędów. Teraz bardzo ładna kombinacyjna akcja gospodarzy zatrzymała się teraz na linii pola karnego.


33. min. Żółta kartka dla Dudu, który zignorował polecenie sędziego, aby grać na gwizdek.


32. min. Trochę się zadymiło, kibice chyba postanowili zademonstrować swoją obecność.


31. min. Hajto wrzuca piłkę w swoim stylu - z bardzo daleka pod samą bramkę. Tam nie udało się jej wybić defensorom. Futbolówka spadła pod nogi Rafała Kujawy, który uderzył piętką i pokonał w ten sposób Mielcarza. ŁKS obejmuje prowadzenie.


30. min. Seria rzutów rożnych ŁKS-u.


26. min. Ukah podjął fatalną decyzję, bo zamiast podawać do niepilnowanego Grzelczaka, zdecydował się na strzał. Bardzo niecelny.


22. min. Seria strzałów na bramkę Widzewa, ale umiejętnie blokowane.


21. min. Mielcarz fatalnie wykopał piłkę. Powinien chyba wziąć się w garść, bo póki co stwarza największe zagrożenie pod własną bramką.


20. min. Gorące chwile w polu karnym ŁKS-u. Trochę zamieszania, ale futbolówka w końcu wybita.


18. min. Katastrofalny błąd Mielcarza, który nie złapał wrzutki mimo tego, że piłka usiadła mu na dłoni. Miał szczęście, że obrońcom udało się zablokować strzał.


16. min. Gevorgjan świetnie minął dwóch obrońców, ale sędzia chyba trochę niepotrzebnie odgwizdał faul. Akcja straciła impet i nic ciekawego już się nie wydarzyło.


13. min. Przez chwilę trochę swobodniej grali gospodarze. Teraz na minimalnym spalonym prawie na wysokości połowy boiska złapany Robak. Gdyby nie to, mogłaby być bramka.


10. min. Świetna klepka Sernasa z Panką. W końcu jednak piłka wybita na pierwszy w spotkaniu rzut rożny.


9. min. Świerczewski kopnięty w twarz przez Kuklisa, który w niebezpieczny sposób walczył z nim o piłkę.


7. min. Kuklis fatalnie stracił piłkę. Miał szczęście, że zaskoczony i przestraszony rywal natychmiast oddał absolutnie niegroźny strzał.


6. min. Sernas faulowany przez Świerczewskiego. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że poszkodowany po prostu za daleko wypuścił sobie piłkę.


4. min. W polu karnym leży Sernas, ale faulu nie było. Widzew wyszedł ze świetnym kontratakiem.


3. min. Świetna akcja gości. Grzelczak odgrywa do dynamicznie wychodzącego skrzydłem Robaka, ten odgrywa koledze w pole karne, ale strzał broni Wyparło.


2. min. Widzew dziś w kolorze piłki - na żółto.


1. min. Ruszyli. Zapowiada się mecz o dużej temperaturze zarówno na trybunach, jak i na boisku.


20:15 Przed meczem policja zatrzymała trzech pseudokibiców po tym, jak grupa chuliganów obrzuciła funkcjonariuszy kamieniami.


20:10 - Mamy lepszy zespół od Widzewa. Kogo się mamy bać? Robaka? - pyta Grzegorz Wesołowski, trener ŁKS-u.
Kto jest faworytem derbów? - Oczywiście, że my - uważa Jarosław Bieniuk, kapitan gości.


20:05 Były dni, gdy zawodnicy ŁKS-u nie trenowali w ogóle, bo zapowiadało się na to, że ich klub, a co za tym idzie - drużyna, przestanie istnieć.
Widzewiacy mieli się znakomicie. Klub dbał, żeby wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Dwa zgrupowania, regularne sparingi, a do tego kilku trenerów, masażyści, a nawet pani psycholog do dyspozycji przez 24 godziny na dobę.


-
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
20 kolejka