Sport.pl

Pocałunek śmierci? To może lepiej nie grać w pucharach? "To jak randka 10-letniego chłopca"

Krzysztof Smajek, Patryk Larwiński, czytał: Michał Madanowicz
05.05.2016 10:47
W ostatnim czasie bardzo popularne stało się stwierdzenie, że europejskie puchary są pocałunkiem śmierci dla polskich klubów. Czy faktycznie tak jest? - Nie jest żadną tajemnicą, że trenerzy czy też zawodnicy momentami robią wsystko, aby tego miejsca numer trzy nie zająć, bo to oznacza, że nie mają wakacji - mówi Cezary Kowalski, komentator Polsat Sport.
Więcej o:
Komentarze (8)
Zaloguj się
  • louisciffer

    Oceniono 1 raz 1

    "pocałunek smierci" dla wchola z Polwsadu.

  • rownowaznik

    0

    Pocałunek śmierci, aka retoryka łysego troglodyty nabiera na wartości ! Tylko jakoś do mnie nie trafia, skoro nawet taki Ruch mógł powalczyć w eliminacjach do pucharów, i się w nich nie zbłaźnić.

  • bromborek83

    Oceniono 2 razy 0

    to po co w ogóle grają w tej lidze? O najwyższe miejsca? No a z nimi wiąże się właśnie prestiż i nagroda czyli występ w Europie... no ale lepiej lansować się z dziunią na Seszelach i instagramie czy innym snapczacie :)
    to nawet w Piłkarskim pokerze prezes Kokona cieszył się z "wałka" sędziego Jaskóły i spółdzielni przeciw Powiślu , bo dzięki temu mieli mieć puchary...:)

  • mk30553

    Oceniono 2 razy 0

    Ci którzy nie chcą (Cracovia, Pogoń) oddają miejsca tym, którzy chcą (Lech, Wisła, Lechia). Do ustalenia, czy odpłatnie czy nie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX