Sport.pl

Mierzejewski puka do drzwi kadry. "Nie zobaczymy go w reprezentacji"

Krzysztof Smajek, Damian Obstawski
10.01.2018 15:54
Adrian Mierzejewski jest bardzo chwalony za swoje występy w Australii. Ostatnio został wybrany piłkarzem grudnia w Hyundai A-League. Nic więc dziwnego, że pojawiły się głosy, że Mierzejewski powinien wrócić do reprezentacji Polski. - Na pozycji ofensywnego pomocnika, poza Piotrem Zielińskim, nie mamy tak naprawdę alternatywy, a Adrian Mierzejewski mógłby taką być - mówi Sebastian Staszewski, dziennikarz sport.pl.
Więcej o:
Komentarze (8)
Zaloguj się
  • kralik111

    Oceniono 2 razy 2

    Staszewski - najbardziej skorumpowane bydle w calym tym smierdzacym swiatku "dziennikarzy" sportowych, ktorego jedyna dzialalnoscia jest promocja kopaczy i nieudacznikow trenerow za kase.

  • notremak

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Mierzejewski, chyba się spłukał na te codzienne reklamy w gazetce.pl, która za fors nie takie rzeczy łyka!
    Do lutego panu wystarczy na tzw. dziennikarzy sportowych?

  • sir.fred

    Oceniono 1 raz 1

    Powołajcie Waldka Sobotę. Skoro regularnie gra w drugiej Bundeslidze, to tak, jakby był bogiem w polskiej ekstraklapie.

  • pawel.ccc

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejna akcja promocyjna piłkarza. Mierzejewski jest jaki jest, nagle nie dostał nóg i nie zaczął grac jak CR7 czy inny Messi. Trener Nawałka ma wyrobione zdanie na temat tego piłkarza i żadne laurki od przekupnych dziennikarzy nic nie zdziałają. Argumentacja, ze Adrian jest najlepszy w 10-cio zespołowej lidze australijskiej w której połowa piłkarzy to aborygeni racze poważna nie jest. Szkoda, że Adrian nie gra w Papui Nowej Gwinei bo tam to dopiero by nastrzelał bramek i to głową, szczególnie w drużynach złożonych z pigmejów

  • Janek Marek

    Oceniono 1 raz 1

    Trwa akcja promocyjna Adriana!!!! Ktoś sporo wyłożył na lansowanie - artykuły, filmiki juz któryś dzień.
    Ciekaw jestem czy Adam się ugnie i powoła Kangura!
    Kiedys Kołtoń i Borek ustalali dwóm selekcjonerom składy, wysyłali powołania i dzwonili nawet przed sniadaniem ze wskazówkami. I to się skończyło..

  • rownowaznik

    0

    A po co tak daleko szukać. W rodzimych B-klasach wykręcają takie liczby, jakie w Australii się nigdy nie śniły. Obrona na podobnym poziomie.

  • notremak

    0

    Jutro się dowiemy od tzw. dziennikarzy sportowych: Staszewskiego, Smajka & Obstawskiego, że Adrian M. został królem strzelców na Grenlandii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX