Sport.pl

Baraże MME nie dla Polaków. "Zabrakło charyzmy i piłkarskiego charakteru"

Foto Olimpik/x-news
09.09.2014 21:58
Piłkarska reprezentacja Polski do lat 21 przegrała na wyjeździe z Grecją 1:3 i straciła tym samym szansę na awans do młodzieżowych mistrzostw Europy. Biało-czerwonym awans do barażów z pierwszego miejsca w grupie dawał remis. - Słaba piłka, słaba liga i słaba reprezentacja - mówi Janusz Wójcik, były selekcjoner reprezentacji Polski. - Zabrakło charyzmy, piłkarskiego charakteru. Przydałaby się kąpiel w przeręblu - dodaje Wójcik.
Komentarze (6)
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 13 razy 13

    Jakiej charyzmy ,jakiego charakteru,im brakuje zwyczajnie UMIEJETNOSCI.I tyle w temacie.

  • typowerecenzje

    Oceniono 13 razy 9

    Niestety, w Polsce w piłkę nożną grają tylko osoby, które nie umieją ani be, ani me powiedzieć, brakuje im inteligencji, także tej boiskowej. Przedryblują jednego rywala czasem, lecą na kolejnego, zamiast podawać do niepilnowanego kolegi. Najgorszy jest ten brak jakiejkolwiek taktyki, te katastrofalne błędy w obronie, nieumiejętność skonstruowania akcji składnej. W klubach tacy piłkarze mogą sobie radzić, bo mają do pomocy zawodników z innych krajów. Może niech sobie do szkoły pochodzą te dzieciaki, zamiast ciągle za piłką skakać. Trochę logiki, matematyki by poznały, to i lepsi byliby w pomyślunku, a tak to mogą jedynie w ścianę kopać albo grać w tysiąca.

  • zkuba36

    Oceniono 5 razy 5

    Niestety, polscy piłkarze, jak i ich trenerzy (byli piłkarze) to ludzie mający olbrzymie kłopoty z myśleniem.
    Jak mawiał czołowy "intelektualista piłkarski": aby wygrać należy strzelić więcej bramek niż przeciwnik. Co w związku z tym robią Polacy?
    1. Obrońcy "szanują piłkę" w oczekiwaniu aż przeciwnik skompletuje solidną obronę. Dzięki takiej grze Polska całkiem nieżle wypadają w statystykach "czasu posiadania piłki". Ze statystyk wynika, że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem a przegraliśmy przez przypadek, bo jeden z obrońców niezbyt dokładnie podał, piłka została przechwycona przez przeciwnika i "przypadkowo" straciliśmy bramkę.
    2. Czterech obrońców zabawia się pod naszą bramką, pozostałych 6. Polaków jest dokładnie pokrytych przez 8-10 przeciwników i obrońcy nie mają komu podać piłki. Co w tym czasie robią pomocnicy? Pomocnicy pędzą w kierunku...polskiej bramki !!!
    Obrońca podaje piłkę takiemu rozpędzonemu pomocnikowi a ten z powrotem podaje piłkę obrońcy. Liczba Polaków na naszej połowie wzrasta a na połowie przeciwnika maleje.
    3. Co robią napastnicy? Nic nie robią bo napastników nie ma. Jedyny napastnik jest obstawiony przez 2-3 obrońców i nie ma szans na otrzymanie piłki.
    Widziałem już sytuacje, że wyrzucaliśmy piłkę z autu pod bramką przeciwnika i piłka, nie dotknięta przez przeciwnika (!!!), wracała do ...polskiego bramkarza!
    Były też takie sytuacje, że po wybiciu piłki z rogu, piłka, niedotknięta przez przeciwnika, była podawana do polskiego bramkarza!!!
    Jeżeli na którymś ze skrzydeł przypadkowo zostanie zorganizowana jakaś akcja, no nie ma najmniejszych szans aby tę akcję zamknął polski zawodnik od strony przeciwnego skrzydła.
    Nie mamy klasycznych skrzydłowych.
    Polscy obrońcy z reguły stoją we 4 pod bramką polską. Wystarczy, że przeciwnik poda na skrzydło. Polski obrońca pędzi do przeciwnika z dość dużej odległości (nie ma krycia) i po łatwym ograniu pędzącego Polaka jest bardzo duże zagrożenie polskiej bramki.

    Moim zdaniem najlepszy był system WM, gdy w ataku grało 5 zawodników (środkowy, 2. skrzydłowych i 2. pomocników) i 5 zawodników grało w obronie.
    Obecnie najwięcej zawodników jest w pomocy i przeciwnik długim podaniem może ich wykluczyć z gry.
    Gdy przeciwnik przechwyci piłkę, wszyscy gracze przeciwnika, już pod ich własną bramką powinni być dokładnie pokryci aby przeciwnik nie miał komu podać piłki.
    Gdy Polacy mają piłkę, pozostali Polacy powinni uciekać od przeciwników aby kolega mógł mu podać piłkę.

  • mikolaj.plank

    Oceniono 5 razy 3

    To co Warszawka postanowiła Wójcika przywrócić do obiegu? Najpierw c+ robi mu laskę wspominając Barcelonę, teraz ekspert w sport.pl. Warszawko, ten numer nie przejdzie. Nie wystarczy, że byli piłkarze legii obsiadają wszystkie programy piłkarskie jak muchy g..

  • ttoorroo05

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki trener takie patalachy.

  • dawidk7890

    0

    Właśnie że chłopaki dali z siebie wszystko, walczyli do końca ,wierzyli , no ale nie ma za bardzo umiejętności.. Szkoda że nasi nie pojadą bo na baraże były spore szanse :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX