Sport.pl

STUDIO SPORT.PL. Dogrywka. Wojciech Hadaj: Legia ma dwóch piłkarzy, którym zależy na klubie. Reszcie zależy tylko na kasie

Dominik Wardzichowski, Tomasz Fedoruk, Damian Obstawski
29.10.2018 15:07
- Mam nadzieję, że moja klątwa będzie obowiązywać bezterminowo, ale gdyby Jagiellonia Białystok zdobyła mistrzostwo Polski, to elegancko byłoby jej pogratulować - mówi Wojciech Hadaj w programie 'Dogrywka' w Studio Sport.pl. Były spiker Legii Warszawa punktuje słabości piłkarzy i zaznacza, że Legia ma tylko dwóch zawodników, którym zależy na klubie. - To Michał Kucharczyk i Arkadiusz Malarz. Reszcie zależy tylko na kasie. Ich mentalność jest tragiczna, ale to nie ich wina, że zarabiają tak wielkie pieniądze za tak śmieszną pracę. To wina śmiesznych prezesów i cwanych menedżerów. Polska piłka jest śmieszna i chora - zaznacza Hadaj.
Komentarze (23)
Zaloguj się
  • rownowaznik

    0

    Polska piłka jest śmieszna i chora, ale nie dlatego że prezesi tyle płacą a menago są cwani. I za wschodnią i za zachodnią granicą za zawodowe kopanie w piłkę płacą przecież wielokrotność tego co tu (stąd też szybki odpływ piłkarzy na poziomie - czytaj takich, którzy zagrają chociaż jedną rundę dobrze, kilka razy kopną prosto piłkę...).

  • crimen

    Oceniono 1 raz -1

    Jak pokazuje gra Wisły Kraków, wpuszczenie wychowanków(przy braku kasy dla nierobów) przynosi efekty. Przepłacanie miernot, to nie konieczność, tylko sposób na życie. Na tych kontraktach zarabia też wielu pośredników i konsultantów. "Miś" się kłania. Mamy stały procent od transferu, więc im kwota wyższa...

  • Syla Sylwka0210

    Oceniono 3 razy -1

    W końcu KTOŚ powiedział prawdę! Kiedyś piłkarze grali dla swojego kraju! Grali o honor!
    Teraz sprzedają się i transferuja jak prostytutki.Niestety taka prawda o piłce noznej

  • psyhodelic

    Oceniono 2 razy 2

    Skąd przyszła ta mentalność?

  • partachun

    Oceniono 2 razy 2

    Problem jest mi znany z hokeja. Drużyna z Florydy posiada(ła) trzech świetnych, utalentowanych, bramkostrzelnych zawodników. Po podpisaniu wieloletnich kontraktów na 8, 9, i 10 M dolarów rocznie przestali grać. Problem widzę w tym, że w NHL czy się dobrze gra czy źle, jakiś klub musi płacić. Nie ma czegoś takiego, że się zawodnika wyrzuca i przestaje mu płacić. Dochodzi do dziwolągów takich jak np. ten, że klub chciał pozbyć się jednego, który zarabiał 10 M rocznie. Musiał go wykupić, tzn. zapłacić mu pełną sumę za ostatnie trzy lata kontraktu i wysłał go do domu. Na zamianę żaden klub nie chciał go przyjąć. Jeśli podobne kuriozum ma miejsce w kontraktach piłkarskich, problemu dobrej motywacji do gry nigdy się nie rozwiąże.

  • marek804

    Oceniono 7 razy 5

    Zgadza się, że problemem jest system wynagradzania w polskich klubach. Wiedzą o tym także właściciele klubów, ale są zmuszeni płacić dużo za marną robotę bo jeśli tego nie zrobią to piłkarz znajdzie sobie bardzo szybko inny klub który zapłaci mu dużo za marną robotę.

  • gourmant

    Oceniono 3 razy 1

    Pytanie jak klub traktuje tych, którym zależy na klubie. Np. jak potraktował 2 krotnie Magierę (wydawało się, że dla niego Legia to cuit więcej niż kasa)

  • roll

    Oceniono 1 raz 1

    Podnosił mi gostek ciśnienie swoim zachowaniem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX