Sport.pl

STUDIO SPORT.PL. Dogrywka. Mariusz Piekarski odpowiada Mateuszowi Borkowi. "To nie było fair! Rzucenie mięsa armatniego"

Dominik Wardzichowski, Tomasz Fedoruk, Damian Obstawski
22.10.2018 16:43
- Presję mogą czuć pielęgniarki na onkologii, rodziny z chorymi dziećmi, a nie piłkarze zarabiający duże pieniądze - przyznał w programie 'Dogrywka' Mateusz Borek. Mariusz Piekarski odpowiedział komentatorowi Polsatu Sport. - To nie było fair! To było populistyczne rzucenie mięsa armatniego. Cenię Mateusza, jest bardzo dobrym komentatorem, ale z tego co wiem, nie ukończył psychologii - przyznał Piekarski. - Sport jest związany z dużą presją. Ambitnym zawodnikom zależy na wynikach, a ich brak często wiąże się z depresją. W piłkarzy łatwo uderzyć. Mają fajne życie, dużo zarabiają, ale zdarzają im się trudne momenty - zaznaczył Mariusz Piekarski w programie 'Dogrywka' w Studio Sport.pl. Były piłkarz Legii opowiedział o swoich odczuciach po meczu Legia - Wisła i sytuacji Artura Jędrzejczyka, który w letnim oknie transferowym był wypychany z Legii Warszawa.
Komentarze (31)
Zaloguj się
  • adam.c.54

    Oceniono 2 razy 0

    jakos zawodnicy Bundesligi nie narzekaja na presje (no chyba ze Lewandowski) a obciazenia szczegolnie zawodnikow z czolowki Bundesligi sa o wiele wieksze.Ale to sa profesjonalisci i wiedza o tym ze nie ma nic za darmo. Trzeba zapierdzielac na treningach, angarzowac sie na 100% w lidze,pucharach DFB i europejskich rozgrywkach a na koncu jeszcze odpowiadac na (czasami glupie) pytania dziennikarzy.Ale to sa PROFI do tego przygotowywani od najmlodszych lat i chyba maja inna mentalnosc.

  • pryszcze.duszy

    Oceniono 3 razy 3

    Co innego miał Borek na myśli. Mógłby podać jeszcze przykład Madonny czy jakiegoś polityka, nie wiem, Merkel na przykład. Presja jest nieodłącznym elementem twojego życia jeśli pchasz się przed kamerę, przed publiczność czy przed wyborców. To tak jakby Kamil Stoch narzekał co drugi wywiad, że na zawodach było zimno. Ja rozumiem, że nasi ligowcy wybrali zawód piłkarza dla sportowych bryk i wakacji na Karaibach, ale wstydziliby się marudzić na temat oczekiwań w stosunku do nich.

    Presja to jest w finale Ligi Mistrzów, albo MŚ :p

  • Łukasz Dyjach

    Oceniono 3 razy 3

    W ogóle się nie zgadzam. Piłkarze nie są szanowani w Polsce, bo od ponad 2 dekad sobie ciężko na to pracują. Częstsze wizyty w klubach nocnych niż na treningach, jak już są na treningach to z motywacją coś nie tak, brak zaangażowania w meczach. Presję mogą czuć siatkarze jak grają o Mistrzostwo Świata, a nie kopacz ze średniego klubu grającego w Niedziele mecz ligowy. Bzdury Pan opowiadasz. Zamykacie grajków w bańce żeby przypadkiem nikt na nich mocniej nie przeklął, a później własnie są nieprzygotowani psychicznie. Wychodzą na kadrę i podają do tylu do najbliższego, bo to nie wymaga wzięcia odpowiedzialności.

  • louis_von_cypher

    Oceniono 2 razy 2

    bobek i kołtun, żyją w swoim wyimaginowanym kopaczym świecie.

  • bilu12

    Oceniono 8 razy -2

    Żyjemy w kraju w którym rządzą populiści i mają się dobrze. Tylko taki język do nich trafia, a Borek jest zwykłym lizusem i dlatego wchodzi w tyłek kibolom. Jeśli chciałby wiedzieć to nawet naszym miernym piłkarzom bardziej zależy na wygraniu meczu niż pielęgniarce na uratowaniu chorego. Chodziłem do mojej umierającej matki codziennie przez 3 miesiące i sporo się naoglądałem tego "poświęcenia" ze strony pielęgniarek i lekarzy. Traktowali pacjentów jak przedmioty i gó... ich obchodziło czy ktoś umrze dziś czy za tydzień. A piłkarze są słabi bo tylko na tyle stać nasz naród ciągle ze wszystkiego niezadowolony i roszczeniowy na każdym kroku.

  • bilu12

    Oceniono 5 razy -1

    Żyjemy w kraju w którym rządzą populiści i mają się dobrze. Tylko taki język do nich trafia, a Borek jest zwykłym lizusem i dlatego wchodzi w tyłek kibolom. Jeśli chciałby wiedzieć to nawet naszym miernym piłkarzom bardziej zależy na wygraniu meczu niż pielęgniarce na uratowaniu chorego. Chodziłem do mojej umierającej matki codziennie przez 3 miesiące i sporo się naoglądałem tego "poświęcenia" ze strony pielęgniarek i lekarzy. Traktowali pacjentów jak przedmioty i gó... ich obchodziło czy ktoś umrze dziś czy za tydzień. A piłkarze są słabi bo tylko na tyle stać nasz naród ciągle ze wszystkiego niezadowolony i roszczeniowy na każdym kroku.

  • kac

    Oceniono 10 razy 8

    W porównaniu z pielęgniarką na onkologii piłkarz jest nikim, totalnym nikim.

  • piopon

    Oceniono 5 razy -3

    Presją piłkarza, presja pielęgniarki, debiliusze redaktorzy z Czerskiej nie zawodzą

  • fajny_zajety

    Oceniono 1 raz -1

    W "przemysle" piłkarskim zawodnicy to tylko płotki prawdziwą kasę zbiera kto inny. Można to porównać do kartelu narkotykowego gdzie piłkarze to tacy przemytnicy co raz im się uda i zgarniają kasę, a raz z połamanymi nogami leczą się po szpitalach i nie mają nic lub tracą całe młode życie na bieganiu za piłką i budzą się w wieku 27 lat w jakiejś wiejskiej okręgówce, bez zawodu i perspektyw. Co by trzeba zmienić w piłce? Zdjąć parasol ochronny z organizacji FIFA jak kartel narkotykowy opłacają juz wszystkich przepływ finansów jest tajny jak w Watykanie, przez tą organizacje rocznie przelewają się miliardy, ludzie tam odpłynęli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX