Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kandydaci na prezesa PZPN: Reiss nas nie uwiera

Spytaliśmy kandydatów na prezesa PZPN o zatrudnienie w Lechu oskarżonego w procesie zorganizowanej grupy przestępczej Piotra Reissa. Żaden poznańskiego klubu nie potępił. Wszyscy osłaniają się ogólnikami o konieczności szybkiego wyjaśniania afer
- Piotr Reiss to żywa legenda " Kolejorza". O jego oddaniu, zasługach i sercu, które zostawił na boisku, walcząc w niebiesko-białych barwach, powiedziano już wszystko. Był niekwestionowanym liderem w szatni i poza nią - mówił Piotr Rutkowski, członek zarządu Lecha po podpisaniu umowy z 40-letnim napastnikiem.

Były piłkarz Lecha Zbigniew Wójcik zeznawał: "W pokoju byłem ja i Piotrek Reiss. Działacz Świtu wcisnął plik dolarów, z tego, co pamiętam, owiniętych gumką (...) Piotrek Reiss liczył te pieniądze, przy tym facecie ze Świtu. Piotrek Jacek, gdy do mnie dzwonił, to podawał mi obiecaną kwotę w złotówkach, mówił o 100 tys. zł. I kiedy ten facet przywiózł dolary, to Piotrek Reiss je przeliczał, a później przeliczał chyba na kalkulatorze kurs dolara, żeby sprawdzić czy ta kwota dolarów odpowiada obiecanej kwocie 100 tys. zł. (...) Te dolary podzieliliśmy w autokarze między całą kadrę. (...) O podziale decydowała rada drużyny. Z tego co pamiętam, to Piotrek Reiss miał laptopa i miał zapisane kto ile ma dostać pieniędzy".

Prokuratura oskarża Reissa o przyjęcie łapówki nie mniejszej niż 100 tys. zł za odpuszczenie meczu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, a także o nakłanianie przedstawicieli Górnika Polkowice, by wręczyli piłkarzom Lecha 150 tys. zł łapówki za odpuszczenie meczu, oraz o przyjęcie od przedstawicieli Świtu 34 tys. dolarów tzw. nielegalnej, nieopodatkowanej "podpórki" za mecz Górnik - Lech.

Reiss zasiada na ławie oskarżonych w procesie zorganizowanej grupy przestępczej, która miała ustawiać mecze w I, II i III lidze pod przywództwem Ryszarda F., ps. "Fryzjer". Do winy się nie przyznaje. Co kandydaci na szefa PZPN sądzą o zatrudnieniu go w Lechu? I o innych grających w lidze piłkarzach z zarzutami korupcyjnymi lub skazanymi prawomocnymi wyrokami?

Stefan Antkowiak, szef wielkopolskiego związku: "Nie jestem prawnikiem, nie znam szczegółów. Nie wiem, co prokuratura zarzuca Reissowi. Słyszałem tylko, że on twierdzi, że nie zrobił nie nic złego. Wielu ludzi już zostało pomówionych i zrobiono im krzywdę. Nie chcę ferować wyroków. Trzeba ostrożności, przecież jest wiele przypadków, że podobne zarzuty stawiano prezydentom miast, a oni nie składali rezygnacji, tylko zarządzali z więzienia. Prezes PZPN jest tylko prezesem, nie podejmuje takich decyzji. Mam prośbę do prokuratury i sądów, aby wreszcie zakończyli te sprawy korupcyjne. Wszystkim rzygać się już chce, że to tak długo trwa".

Zbigniew Boniek: "To nie prezes PZPN decyduje, czy Reiss ma grać. Od tego są odpowiednie organy dyscyplinarne związku i zapisy prawne. Jeśli coś dzieje się nie tak, to trzeba przejrzeć związkowe przepisy i być może je doprecyzować. Myślę, że jeśli zawodnik został skazany w procesie sądowym, to automatycznie powinien przestać grać w lidze. Z drugiej strony skazany piłkarz może się odwołać od wyroku i wtedy jest problem. We Włoszech piłkarz zamieszany w korupcję jest niewinny do momentu skazania go w sądzie, ale federacja traktuje takie osoby zupełnie inaczej niż sąd. Jak jesteś podejrzany o udział w korupcji, to ty musisz federacji udowodnić, że jesteś niewinny. Dlatego piłkarze są praktycznie natychmiast zawieszani".

Roman Kosecki, były reprezentant, poseł PO: "PZPN powinien się dostosować do wyroków sądowych. Skazany piłkarz musi ponieść karę i należy go zdyskwalifikować. Nie można tu stosować wybiórczości, jak w przypadku trenera Wdowczyka, którego zawieszono, tymczasem inni piłkarze z wyrokiem normalnie grają. Przy korupcji trzeba być bezwzględnym. Osobną kwestią są bardzo długo ciągnące się procesy zamieszanych w ustawianie meczów. Prosiłem ministra Gowina, aby możliwie to przyspieszyć. Koniecznie trzeba zrobić tak w PZPN. Widziałem, na jakie niepotrzebne rzeczy wydawane są związkowe pieniądze. Lepiej przeznaczyć je na zwiększenie liczebności organów dyscyplinarnych, by maksymalnie przyspieszyć wyjaśnianie afery korupcyjnej. Nie można czekać latami. Nie chcę oceniać ani bronić Piotrka Reissa. Po prostu jego przypadek, jak wielu innych zamieszanych w aferę, należy wyjaśnić jak najszybciej. Nie czekając na to, kiedy sąd uzna, że pan Forbrich jest zdrowy i może uczestniczyć w procesie".

Zdzisław Kręcina, były sekretarz generalny związku: "Nie chciałbym się jednoznacznie wypowiadać, bo nie chcę Lechowi ani Piotrkowi Reissowi zrobić przykrości. Korupcja to problem bardzo skomplikowany. Należy bardzo ostrożnie do niego podchodzić, ludziom trzeba dać szansę. Kiedyś byłem dyrektorem browaru w budowie i przyjmowałem do pracy ludzi po 15 lat więzienia. Bronię ludzi, którzy czasami znajdowali się w niekomfortowej dla siebie sytuacji i żeby nie narazić się drużynie robili pewne rzeczy wbrew sobie".

Edward Potok, prezes łódzkiego związku: "Zatrudnienie Reissa to sprawa Lecha. Nie chce się w to mieszać. Jak postępować z zamieszanymi w ustawianie meczów? To nie jest proste pytanie, każdy przypadek należy rozpatrywać inaczej. Udział piłkarza w ustawianiu może mieć różny charakter. Jeśli zrobi to świadomie, to musi zostać ukarany. Oczywiście jak w innych dziedzinach życia nie należy mu dać możliwość normalnego życia i pracy. Uważam, że PZPN nie musi czekać na wyroki sądów cywilnych. Procesy trwają czasami wiele lata, a związek ma swoje przepisy, organy dyscyplinarne i może karać".



Sprawa Reissa. Z protokołów przesłuchania w prokuraturze

Zbigniew Wójcik, były piłkarza Lecha

O meczu Świt - Lech

"Pamiętam, że przed meczem Świt - Lech zadzwonił do mnie Piotrek Reiss i powiedział, że chce się spotkać. (...) Reiss powiedział, że zaistniała sytuacja, że Świt chce, żebyśmy odpuścili im mecz ligowy, Potem podał kwotę jaką możemy otrzymać za odpuszczenie. Ja kojarzę, że mówi o kwocie 20-30 tys. zł. dla piłkarzy Lecha. Z tej wypowiedzi Reissa wynikało, że generalnie temat tego meczu jest załatwiony odgórnie przez prezesów. Tak powiedział Piotrek, że nie mamy się co bać wchodzić w temat, bo góra wie o wszystkim. Piotrek powiedział, że tych pieniędzy od Świtu miało być więcej, ale część mieli wziąć prezesi. My początkowo mieliśmy wątpliwości i obawy, czy skorzystać z tej propozycji. Ale Reiss nas namawiał, powiedział że to jest załatwione odgórnie i żebyśmy się zgodzili. (...)

O meczu Górnik Polkowice - Lech

W dniu meczu zadzwonił do mnie Piotr Jacek i powiedział, że gdzie mają przyjechać z tymi obiecanymi pieniędzmi. Powiedziałem, że do Green Hotelu. (...) W pokoju byłem ja i Piotrek Reiss. Działacz Świtu wcisnął plik dolarów, z tego co pamiętam były owinięte gumka. (...) Piotrek Reiss liczył te pieniądze, przy tym facecie ze Świtu. Piotrek Jacek, gdy do mnie dzwonił, to podawał mi obiecaną kwotę w złotówkach, mówił o 100 tys. zł. I kiedy ten facet przywiózł dolary, to Piotrek Reiss je przeliczał, a później przeliczał chyba na kalkulatorze kurs dolara, żeby sprawdzić czy ta kwota dolarów odpowiada obiecanej kwocie 100 tys zł. (...)

Te dolary podzieliliśmy w autokarze między całą kadrę. (...) O podziale decydowała rada drużyny. Z tego co pamiętam, to Piotrek Reiss miał laptopa i miał zapisane kto ile ma dostać pieniędzy.

Piotr Jacek, były piłkarz Lecha i Świtu

O meczu Górnik Polkowice - Lech

Prezes, gdy szliśmy, miał te pieniądze w papierowej torbie. W pokoju hotelowym był Piotr Reiss i Zbyszek Wójcik. (...) Pieniądze były w dolarach. (...) Albo Piotrek Reiss, albo Zbyszek Wójcik po przeliczeniu tych pieniędzy powiedział, że jest za mało. Prezes wtedy wyjął z tej torebeczki jeszcze jakieś pieniądze i im dał. Po tym dołożeniu pieniądze się zgadzały.

O Piotrze Reissie

Piotra Reissa uważałem za osobę, która zrobiła sobie z tego klubu (Lecha - przy. red) prywatę. Podejrzewałem o sprzedaż meczów w pojedynkę lub z wybranymi zawodnikami. Ale dowodów na to nie mam.

Marcin Jeziorny, były piłkarz Górnika Polkowice

O meczu Górnik Polkowice - Lech

Reiss podjechał do nas do tego motelu i poprowadził nas do mieszkania Zbyszka Wójcika (...) Reiss, który był głównym rozmówcą ze strony Lecha powiedział, że oni oczekują pieniędzy ze strony Polkowic.

Mirosław Stasiak, były piłkarz, sponsor i działacz Ceramiki Opoczno i KSZO Ostrowiec

O Lechu

Opowiadał mi Sylwester Szkudlarek, który wcześniej grał w GKS Bełchatów, jak Bełchatów chciał się utrzymać w I lidze i on zawiózł pieniądze Piotrowi Reissowi z Lecha, aby Lech odpuścił im mecz. Mówił, że była to kwota 400 tys. zł. i na te kwotę zrzucili się zawodnicy Bełchatowa. Po zrobionej składce pieniądze trzymała jego żona w domu. Okazało się, że jakiś inny klub dał więcej pieniędzy Lechowi i zawodnicy Lecha nie dotrzymali słowa. Bełchatów mecz zremisował i spadł z ligi.

Piotr Reiss

Jeżeli chodzi o zarzut II to ja wiem, że była jakaś suma i nie jestem pewny, że ja ją otrzymałem. Wiem, że była taka kwota dla zespołu za wygranie meczu z Górnikiem Polkowice. Wiem, że był problem z podzieleniem tej kwoty, było dużo zamieszania.

Odnośnie zarzutu III to był właśnie posądzony, że miałem dostać kwotę 150 tys. zł od Górnika Polkowice w zamian za przegranie tego spotkania. W tamtym czasie otrzymywałem różne telefony, ale kwoty wyżej wymienionej nie otrzymałem i nie wpłynęła do mnie.

Więcej o:
Komentarze (20)
Kandydaci na prezesa PZPN: Reiss nas nie uwiera
Zaloguj się
  • syngefco

    Oceniono 12 razy 10

    Najlepsza jest wypowiedź innego łapówkarza Zdzisława K.
    "Korupcja to problem bardzo skomplikowany. Należy bardzo ostrożnie do niego podchodzić, ludziom trzeba dać szansę."

    Ja naprawdę kiedyś nie wytrzymam i zrobię coś, czego żałować będę w pierdlu, że nie warto było.

  • godbac51

    Oceniono 8 razy 6

    "przecież jest wiele przypadków, że podobne zarzuty stawiano prezydentom miast, a oni nie składali rezygnacji, tylko zarządzali z więzienia." co to kur*** jest ! To ma byc myslenie przyszlego prezesa PZPN?!

    "Prosiłem ministra Gowina, aby możliwie to przyspieszyć. " - no i wiadoma rzecz, PO i ich wplyw na rozwoj wydarzen w sadach...kur***, zeby wam kiedys POwcy ktos w morde przywalil za te wszystkie przekrety...

  • rucki

    Oceniono 11 razy 5

    "ikona" i "lider"... tak, jasne, widać jaki z niego lider... teraz gra w Amice Poznań. Przecież Lech po oskarżeniach o korupcję i degradacji przystąpił do rozgrywek na licencji Amiki.

  • lech2011

    Oceniono 3 razy 3

    Jak mogą potępiać tych, którzy będą na nich głosować ?

  • 50riko60

    Oceniono 5 razy 1

    Piotr Reiss - czołowy szacher - macher Polskiego półświatka w sprzedawaniu meczy piłkarskich Ekstraklasy.
    W nagrodę wyróżniony zatrudnieniem w strukturach "Lecha Poznań" !
    Mam pytanie mam się śmiać czy też płakać, bo nie wiem ?

  • kewiz

    Oceniono 9 razy 1

    Redaktorzy, bez przesady! Tego co prawdopodobnie robił Reiss nie popieram, ale on jest dopiero OSKARŻONY... nie skazany - nie ma prawomocnego wyroku, więc jest NIEWINNY - jeszcze!
    Ludzie przestrzegajcie prawa, jeśli chcecie żeby on było przestrzegane. On jeszcze nie został skazany!

  • tslmkdc

    0

    nie dość że zatrudniają sprzedawczyków którzy działali na niekorzyść ich klubu to tak jakby Polska zatrudniła do armii ponownie człowieka który obcemu wywiadowi sprzedawał informacje , chyba że powód jest taki że reiss i inni mogą coś ciekawego wyrzucić z rękawa na tych którzy ich teraz zatrudniają

  • energ

    Oceniono 2 razy 0

    Skoro podczas transmisji meczów Amiki muszą pokazywać facyjatę tego gościa, to niech pokazuja podczas prezentacji składów twarz przesłoniętą czarną opaską, a w składzie niech figuruje jako Piotr R.
    Szczerze mówiąc bez tej opaski mam nawet problemy ze skojarzeniem o kim mowa....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX