Sport.pl

PZPN. "Odwołanie Kręciny poszło gładko. Nie żądam głowy Laty"

pcs, PAP
30.11.2011 , aktualizacja: 30.11.2011 19:22
A A A Drukuj
Zbigniew Lach i Jerzy Kowalski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Zbigniew Lach i Jerzy Kowalski
- Nie było gwałtownej dyskusji nad odwołaniem Zdzisława Kręciny podczas środowego posiedzenia zarządu PZPN - powiedział członek tego gremium Zbigniew Lach.
- Jesteśmy zadowoleni z efektów tego spotkania. Prezes Grzegorz Lato w ogóle się nie odzywał, zaś pan Kręcina przyjął ze zrozumieniem argumenty, jakie przeciwko niemu wytoczyliśmy - opisał przebieg posiedzenia zarządu Lach.

Dodał, że wystarcza mu odwołanie sekretarza generalnego. - Nie żądam głowy prezesa Laty - zapewnił.

W środę zarząd PZPN odwołał sekretarza generalnego Zdzisława Kręcinę. Członek zarządu Jacek Masiota apelował także o odwołanie Laty, ale nie zyskał poparcia innych działaczy.

Lach w poniedziałek mówił, że jeżeli prezes Lato nie postawi wniosku o odwołanie Kręciny, to część zarządu poda się do dymisji i trzeba będzie zwołać nadzwyczajny zjazd.

Posiedzenie zarządu zostało zwołane w poniedziałek w trybie pilnym przez Latę na wniosek członka zarządu z Wielkopolski Jacka Masioty. To efekt ujawnienia nagrań mogących świadczyć o korupcji w związku. Ujawnił je w piątek Grzegorz Kulikowski, który sugerował, że Lato i Kręcina mogli dopuścić się korupcji przy jednym z przetargów na budowę nowej siedziby związku. Obaj działacze nie czują się winni i zapowiedzieli walkę o ochronę dobrego imienia. Kręcina powiedział, że cała sprawa jest szantażem ze strony Grzegorza Kulikowskiego.

Nagrania trafiły do minister sportu i turystyki Joanny Muchy, która jeszcze w piątek złożyła do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Taśmy przekazała też do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

"To początek zmian w PZPN" »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się