Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Afera korupcyjna. Więzienie nie dla "Fryzjera"

Ryszard Forbrich, mimo prawomocnego wyroku skazującego go na 3,5 roku, na razie nie trafi do więzienia. I jest mało prawdopodobne, aby w przyszłości dokończył odsiadywanie kary
Forbrich pseudonim "Fryzjer" został skazany na 3,5 roku w kwietniu 2009 roku, w jednym z pierwszych procesów osób oskarżonych o ustawianie meczów. 16 sierpnia miał rozpocząć odsiadywanie wyroku, jednak złożył wniosek o odroczenie wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia. Wrocławski sąd okręgowy przychylił się do jego prośby. W uzasadnieniu czytamy: "Z treści wniosku, jak również przełożonych przez obrońcę skazanego dokumentów, wynika, iż Ryszard Forbrich cierpi na schorzenia kardiologiczne, leczy się psychiatrycznie, jak również cierpi na schorzenia oczu. (...) Wskazywane przez niego dolegliwości (...) są stanem zagrożenia nagłą śmiercią sercową i uzasadniają odroczenie wykonywania kary na okres 6 miesięcy".

Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów korupcyjnych - w trakcie śledztwa - "Fryzjer" przesiedział w areszcie śledczym 22 miesiące. Oczywiście ten okres został mu zaliczony do kary i aby odsiedzieć cały wyrok, musiałby trafić do więzienia jeszcze na 20 miesięcy. Jest raczej mało prawdopodobne, że tak się stanie.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że Forbrich będzie uchylał się od odbycia kary. Za pół roku konsekwentnie złoży kolejne zaświadczenie i jest praktycznie przesądzone, że nigdy do więzienia nie trafi - analizuje jeden ze śledczych piłkarskiej afery korupcyjnej.

Oprócz Forbricha w procesie Arki Gdynia Jacek Milewski, były prezes klubu, dostał 4 lata, Marian Dusza, były szef sędziów na Górnym Śląsku - 2,5 roku, Grzegorz Gąsiorowski, były wiceprezes Arki - 2 lata i 2 miesiące, a Jakub Polak, członek rady nadzorczej klubu - 2 lata.

Dusza też chce zawieszenia wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia, jego wniosek będzie rozpatrywany 25 marca. Milewski wnosi o odroczenie kary, twierdząc, że miałaby ona dla niego i jego najbliższych zbyt ciężkie skutki. Tłumaczy, że jest zatrudniony w spółce Polskie Pierze i Puch Sp. z o.o. i pobyt w więzieniu może uniemożliwić dokończenie wielu ważnych procesów inwestycyjnych. Sąd odrzucił jego zażalenie i 28 marca Milewski ma się zgłosić w Zakładzie Karnym w Wejherowie.

Natomiast sąd apelacyjny uwzględnił odwołania Gąsiorowskiego oraz Polaka i zmienił ich wyroki na 2 lata więzienia z zawieszeniem na 5 lat.

Proces Arki Gdynia

W procesie Arki zostały oskarżone 34 osoby - sędziowie, obserwatorzy, trenerzy, działacze i piłkarz. Wszyscy są skazani prawomocnymi wyrokami.

Arka w latach 2003-05 za łapówki ustawiła 41 spotkań. Dzięki temu utrzymała się w II lidze, a potem awansowała do ekstraklasy. Działacze Arki "organizowali" w klubie lewe pieniądze na łapówki - od 5 do 43 tys. zł dla sędziów i obserwatorów (za dobre noty dla arbitrów) oraz dla "Fryzjera" za pośrednictwo. Bardzo pomocne w wydaniu wyroku okazały się zeznania trenera Wojciecha Wąsikiewicza oraz kierownika drużyny Wiesława Kędzi. Obaj przyznali się do winy i dobrowolnie poddali karze.

PZPN zdegradował Arkę z ekstraklasy do I ligi.

Więcej o: