Sport.pl

Piotr Reiss prawdopodobnie już w Lechu nie zagra

Piotr Reiss nie zagra już w Lechu. Zarząd klubu przedłużył jego zawieszenie ?do końca postępowania prowadzonego przez wymiar sprawiedliwości?. A to potrwa miesiącami - znacznie dłużej, niż kariera piłkarza.
Murawski: Rozwiązuję problemy »

Kontrakt Reissa w Lechu wygasa z końcem sezonu. Klub już wcześniej zapowiadał, że nie będzie chciał go przedłużyć, i to nawet mimo sygnałów ze strony piłkarza, że chciałby zasmakować gry w Lidze Mistrzów. Po ubiegłotygodniowym zatrzymaniu Reissa i postawieniu mu zarzutów korupcyjnych zarząd zawiesił go "do czasu wyjaśnienia sprawy". Podjęcie dalszych kroków uzależniał od wyników rozmowy z zawodnikiem.

Taka rozmowa odbyła się we wtorek, po niej klub i piłkarz wydali oświadczenia. Wyjaśnienia napastnika zadowoliły klub na tyle, że "Zarząd KKS Lech Poznań S.A. przyjął przeprosiny Piotra Reissa". Nie oznacza to jednak jego odwieszenia. "[Zarząd - przyp.red.] ustalił jednak, że do końca postępowania prowadzonego przez wymiar sprawiedliwości będzie on zawieszony w prawach zawodnika KKS Lech Poznań S.A., na co Piotr Reiss wyraził zgodę."

Obszerniejsze jest oświadczenie zawodnika. "Zapewniam, że w ciągu całej mojej kariery z pełnym oddaniem i sercem broniłem barw mojego klubu. (...) Muszę jednak zaznaczyć, że wbrew informacjom medialnym, nigdy nie przyznałem się do sprzedania meczu Lecha Poznań. (...) Pragnę Was przeprosić za wszystko. Czuję się za to moralnie odpowiedzialny." Zaapelował też o uszanowanie domniemania niewinności i zrezygnował z ochrony wizerunku, co oznacza, że można o nim pisać Reiss zamiast R. i nie zasłaniać oczu na publikowanym zdjęciu.

Reiss przemówił już wcześniej. We wtorek na rynku ukazał się pierwszy numer wydawanego w ścisłej współpracy z klubem Magazynu Kolejorz. Od kilku dni reklamowano go jako pismo, w którym piłkarz Lecha wypowie się na temat swoich zarzutów, specjalnie przyspieszono wydanie pierwszego numeru, by start czasopisma zbiegł się ze spotkaniem Reissa z zarządem. Wczoraj błyskawicznie rozeszły się wszystkie się egzemplarze. - Troszkę przerosło nas zainteresowanie kibiców - nie ukrywa prezes wydawnictwa Forum Michał Skuba.

W rozmowie z Reissem powtarza się kilka wątków z jego wtorkowego oświadczenia. O zarzutach piłkarz opowiada: "zarzuca mi się 2 mecze, z których jeden wygraliśmy, a drugi graliśmy w osłabieniu. Nie sprzedałem meczu mojego klubu. Zapewniam kibiców, że nigdy nie działałem na szkodę Kolejorza". I choć zawodnik zasłania się tajemnicą, z dalszych słów można wywnioskować, co Reissowi zarzuca wrocławska prokuratura. Chodzi prawdopodobnie m.in. o mecz Lecha z Górnikiem Polkowice, poznaniacy mogli być wtedy motywowani przez inne kluby, by pokonali Górnika. Reiss: "Mogę tylko zauważyć pewne wydarzenia ze świata piłki, np. z ligi hiszpańskiej z 2007 roku, kiedy to Barcelona płaciła 67000 dolarów każdemu z graczy Saragossy za pokonanie Realu Madryt i nikt z tego nie robił nawet moralnego problemu - jak więc to oceniać? A jak wręcz publicznego motywowania gratyfikacją pieniężną piłkarzy Chorwacji w meczu z Anglikami w eliminacjach do Euro 2008 przez pana Abramowicza?"

Na spotkanie z Reissem mogą teraz liczyć kibice Lecha. Ale nie wszyscy - tylko ci, którzy są aktywnymi użytkownikami klubowego forum, nad którym pieczę sprawuje stowarzyszenie kibiców "Wiara Lecha". By mieć szansę na udział w spotkaniu, trzeba być zarejestrowanym od ponad roku użytkownikiem forum i mieć na koncie minimum 20 wpisów. "Nie mają znaczenia poglądy forumowiczów, na spotkanie wejdzie każdy, kto spełnia wymogi" - pisze organizator spotkania.

Lech wygrywa sparing z Rumunami - czytaj tutaj »


Więcej o: