Sport.pl

Piotr R. i Przemysław E. zatrzymani za korupcję

Jeden z najbardziej znanych piłkarzy Ekstraklasy Piotr R. z Lecha Poznań oraz były członek zarządu tego klubu Przemysław E. zostali zatrzymani przez policję.
Jak zatrzymanie R. złamało kolejną barierę - Z czuba >

Zatrzymanie Piotra R. w Poznaniu | wideo
- Zatrzymanie obydwu osób zostało dokonane w związku ze śledztwem w piłkarskiej aferze korupcyjnej - mówi Edward Zalewski, szef prokuratorów prowadzących śledztwo w tej sprawie.

Policja zatrzymała obu mężczyzn w Poznaniu. Zostali przewiezieni do komendy wojewódzkiej policji we Wrocławiu. Decyzja, czy zostaną przesłuchani dziś, czy jutro zapadnie wciągu dwóch, trzech godzin.

37-letni Piotr R. to jeden z symboli poznańskiego klubu. Jest wychowankiem klubu, dla którego strzeli w polskiej 108 goli. W 2007 roku zdobył tytuł króla strzelców polskiej ekstraklasy.

Nieoficjalnie wiemy, że zatrzymania osób związanych z Lechem Poznań są związane z ustawianiem meczów przez ten klub w sezonie 2003/2004. W grudniu 2008 zatrzymany został już były piłkarz Lecha Zbigniew W., który dostał dwa zarzuty korupcyjne. Jeden z nich na pewno dotyczy sprzedania meczu Świtowi Nowy Dwór Mazowiecki, który w tamtym sezonie bronił się przed spadkiem i kupił wygraną od Lecha.

Wątek Świtu prokuratura prowadzi od kilku miesięcy. Zatrzymano już i zarzuty postawiono kilku osobom związanych niegdyś z klubem. Wśród nich był były selekcjoner reprezentacji Polski Janusz W.

Piotr R. zatrzymywany przez policję - zdjęcia »

W poniedziałek rano do prokuratury dobrowolnie zgłosił się piłkarski działacz o inicjałach K.D., który sam zdecydował się na rozpoczęcie współpracy z prokuraturą. Składa wyjaśnienia w sprawie jednego z rozpracowanych wątków śledztwa, do tej pory postawiono mu 26 zarzutów.

- To, że zgłosił się sam i obszernie opowiada o zdarzeniach z przeszłości będzie miało później wpływ na jego karę - zapowiedział Edward Zalewski. - Nasza wiedza na temat ustawiania meczów jest ogromna, dlatego sugeruję, żeby osoby ze środowiska piłkarskiego same zgłaszały się prokuratury, bo prędzej czy później po nich pojedziemy - zakończył.

Wszystko o aferze korupcyjnej - czytaj tutaj »


Więcej o: