Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grzegorz Kubicki: Kara dla Sadajewa już jest. Czas na przeprosiny

Bezczelne zachowanie Sadajewa w meczu z Lechem to niweczenie wysiłku całego zespołu, brak szacunku dla kolegów z drużyny i tysięcy kibiców. Dlatego dotkliwa kara dla niego to dobry ruch ze strony klubu. Przydałyby się jeszcze publiczne przeprosiny samego piłkarza - uważa Grzegorz Kubicki z trojmiasto.sport.pl.
Już nie mam wątpliwości - Sadajew ma poważny problem. Już nie traktuję go jak boiskowego walczaka, który zaciekle walczy o wynik i drużynę, ale raczej człowieka kompletnie nie panującego nad emocjami, skłonnego do agresji, który nieodpowiedzialnym zachowaniem robi wiele, aby własnej drużynie... przeszkodzić.

W niedzielę na PGE Arenie wszystko układało się idealnie. Genialny doping ponad 25 tys. kibiców, bezradny rywal - Lech, fajnie grająca Lechia i pierwsze dowody na to, że ten projekt może się udać. Nagle - nokaut. Tuż przed przerwą Zaur Sadajew brutalnie sfaulował Łukasza Trałkę, sędzia pokazał mu czerwoną kartkę, piłkarz Lechii słusznie wyleciał z boiska. Od tego momentu już nic nie było takie, jak wcześniej. Osłabiona i zagubiona Lechia zapomniała, jak się gra w piłkę, atmosfera siadła, a Łukasz Teodorczyk odwrócił losy meczu, Lech wygrał w Gdańsku 2:1. A szkoda, bo kiedy opuszczałem stadion, wśród tysięcy kibiców widać i słychać było nie tylko złość z powodu porażki, ale i przygnębienie, rozczarowanie, rezygnację. Bo plan był przecież inny - niesiona dopingiem Lechia miała pokonać Lecha, na dobre zadomowić się w czołówce, a porywające widowisko miało przekonać 25 tys. ludzi, że warto regularnie zaglądać na PGE Arenę. I prawie się udało...

To nie jest temat do żartów

Oczywiście nigdy nie dowiemy się, co by było, gdyby Sadajew został na boisku, może Lech i tak by wygrał, ale fakty są takie, że to po jego zejściu Lechia trafiła z nieba do piekła. Pretensje fanów i piłkarzy do Rosjanina są zatem jak najbardziej uzasadnione. Zwłaszcza że to nie był pierwszy raz, a raczej kolejny dowód na to, że piłkarz ma problem.

Sadajew gra w Polsce dopiero drugą rundę, ale w 16 meczach zdążył już uzbierać osiem żółtych kartek i dwie czerwone. Zapytany o to przez trojmiasto.sport.pl próbował wybrnąć żartobliwie, zasugerował, że może sędziowie go tak ostro traktują ze względu na jego dużą brodę. Ale zachowanie Sadajewa to nie jest temat do żartów. Sędziowie go tak traktują, bo najzwyczajniej na to zasługuje! Niepokojące jest, że właściwie w każdym meczu Rosjanin ma ostre starcie z rywalem, zawsze wymachuje rękami, nie zgadza się z sędzią, regularnie pracuje na kartkę. A jeszcze bardziej martwi to, że nie mogący nad sobą zapanować piłkarz potrafi odepchnąć interweniującego w jego sprawie kolegę z zespołu (Piotra Wiśniewskiego w meczu z Podbeskidziem) czy zbluzgać Bogu ducha winnego sędziego technicznego i odepchnąć kamerzystę (smutne obrazki z meczu z Lechem). To już nie jest przejaw ambicji czy boiskowej złości. To poważny problem, który niweczy często wysiłek całego zespołu. To brak szacunku dla kibiców, którzy mobilizują się przez cały tydzień, aby tylko zapewnić swojej drużynie rekordową frekwencję na hitowym meczu.

Powinien przeprosić

Dobrze, że klub zareagował. We wtorek przesunął Sadajewa do drużyny rezerw (do odwołania), piłkarz otrzymał również dotkliwą karę finansową. Tego nie można było zamieść pod dywan, nie można było udawać, że nic się nie dzieje. Rosjanin zasłużył na surową karę - nie tylko osłabił zespół w ważnym meczu (a także w minimum dwóch kolejnych, w których nie zagra za czerwoną kartkę), ale odebrał też radość kibicom, a jego zachowanie nie wpływa pozytywnie na wizerunek Lechii.

Poza karą Rosjanin powinien publicznie przeprosić kibiców i kolegów z drużyny, którzy w końcu przerwali ciszę i po kolejnym wybryku Rosjanina przyznali, że coś jest z nim nie tak. Kara plus przeprosiny są konieczne, może w ten sposób uda się pomóc Sadajewowi? A może klub powinien go skierować do psychologa albo pomóc mu w integracji z zespołem, odnalezieniu się w Gdańsku? Bo Rosjanin to niezły piłkarz, który może pomóc Lechii. Ale nie brutalną grą, bezczelnym zachowaniem czy rzucaniem się na kolegów z drużyny.

FUTBOLOWE JAJA, CZYLI NAJDZIWNIEJSZE GOLE LECHII. ZOBACZ, JAK TO WPADŁO


Lechia Gdańsk - Wyniki/Terminarz wydarzeń

Lechia Gdańsk - Wyniki/Terminarz »