Przebywający we Francji Rodrigues Mingas podaje się za przywódcę rebeliantów. W rozmowie z France Info powiedział, że to grupa jego ludzi została skierowana do ataku na przejeżdżający autokarem zespół Togo.
- Na wojnie, wszystko może się zdarzyć, to jest dopiero początek - powiedział Mingas w rozmowie z France Info.
W piątek autokar wiozący piłkarzy Togo na Puchar Narodów Afryki został ostrzelany przez niezidentyfikowanych sprawców. W wyniku ataku zmarł kierowca i dwóch członków ekipy, a paru piłkarzy zostało rannych. Do zamachu przyznali się separatyści, od lat walczący w rejonie Kabindy.
Faworyci grają w strefie ryzyka W rejonie ataku swoje mecze rozgrywają zespoły grupy B. Oprócz Togo są w niej: Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej i Burkina Faso. Dwa ostatnie zespoły zagrają dziś mecz inaugurujący rozgrywki w grupie.
Piłkarzom WKS organizatorzy zapewnili
dodatkową ochronę. » Wstrząśnięty Drogba niezdolny do gry Po ataku na autobus z piłkarzami Togo Didier Drogba rozmawiał z napastnikiem Emmanuelem Adebayorem.
- Długo ze sobą rozmawiali -
mówi o rozmowie » Alaixys Romao, kolega Adebayora z kadry Togo. - Drogba powiedział, że nie czuje się psychicznie przygotowany, by grać w Pucharze Narodów Afryki - relacjonuje pomocnik francuskiego Grenoble.