Atak na autobus drużyny Togo. Zabity kierowca, ranni piłkarze

Reprezentacja Togo - zdjęcie z września 2009

Reprezentacja Togo - zdjęcie z września 2009 (Fot. Noel Koukou Tadegnon REUTERS)

Nieznani sprawcy otworzyli ogień do autobusu wiozącego piłkarzy Togo, którzy przyjechali na Puchar Narodów Afryki do Angoli. W ataku zginął kierowca. Dwóch piłkarzy, lekarzy i podróżujący z ekipą dziennikarz zostali ranni. - Strzelali do nas jak do psów. Napastnicy byli zakapturzeni i uzbrojeni po zęby - powiedział piłkarz Thomas Dossevi
Do zdarzenia doszło w Kabindzie, tuż po przekroczeniu granicy Kongo z Angolą. - Sprawdzono nam dokumenty, odjechaliśmy, a chwilę później zaczęto do nas strzelać. Ukryliśmy się pod siedzeniami, spędziliśmy pod nimi 20 minut. Eskortująca nas policja odpowiedziała dopiero po kwadransie. Czułem się jak na wojnie, na podłodze autobusu było mnóstwo krwi - powiedział Dossevi.

Wśród rannych jest bramkarz francuskiego GSI Pontivy Kodjovi Obilale, Serge Akakpo z rumuńskiego Vaslui i Serge Gakpe z Monaco. - Akakpo dostał w plecy, a Obilale w nerki - mówił Dossevi. Do szpitala zostali także odwiezieni lekarze, trener bramkarzy i podróżujący z ekipą dziennikarz. Nie powinni jechać autokarem tylko lecieć samolotem. To niebezpieczny rejon. Co gorsza nie poinformowali organizatorów o trasie przejazdu - powiedział wiceprezes federacji Togo Gabriel Ameyi.

PNA zaczyna się w niedzielę, Togo pierwszy mecz, z Ghaną, ma zagrać w poniedziałek. - Nie myśleliśmy jeszcze co dalej, ale żaden z nas nie chce grać. Myślimy o naszych rannych przyjaciołach. To przerażające, że zostaliśmy ostrzelani. Jechaliśmy tylko grać w piłkę - powiedział gracz drugoligowego francuskiego Nantes.

Alaixys Romao z Grenoble, uważa, że Togo powinno zbojkotować PNA. - Wciąż jesteśmy w szoku. Nie chcemy zginąć przez mecz piłkarski. Myślę tylko o powrocie do domu - powiedział 25-letni piłkarz.

Po ataku angielskie Portsmouth wysłało zapytanie do FIFA czy piłkarze są w Angoli bezpieczni. - Jeśli organizatorzy nie potrafią zagwarantować bezpieczeństwa, gracze powinni zostać odesłani do domu - powiedział rzecznik klubu. NA PNA pojechało czterech piłkarzy Portsmouth.

Odpowiedzialna za atak jest ę separatystyczna organizacja - Front Wyzwolenia Enklawy Kabindy. Jej celem był atak na siły wojskowe eskortujące autokar piłkarzy Togo.

Wieczorem Afrykański Związek Piłkarski potwierdził, że PNA odbędzie się.

Więcej w specjalnym serwisie - o Pucharze Narodów Afryki »


Zobacz także
  • Reprezentacja Togo - zdjęcie z września 2009 PNA. Wielka afera w Togo. Piłkarze kontra rząd
  • Reprezentacja Togo - zdjęcie z września 2009 Puchar Narodów Afryki. Związek Togo: Nie podjęliśmy decyzji o rezygnacji
  • Reprezentacja Togo - zdjęcie z września 2009 Puchar Narodów Afryki. Reprezentacja Togo nie przestrzegała zasad bezpieczeństwa

Najnowsze informacje