Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Frankowski chce dopaść Lubańskiego

Tomasz Frankowski, który 16 sierpnia skończy 37 lat, został najstarszym królem strzelców Ekstraklasy. Jego 13 goli nie dało Jagiellonii miejsca na podium Ekstraklasy, ale klub z Białegostoku i tak zagra w europejskich pucharach.
0 : 1
-
- Jeśli nie zostanę królem strzelców, będę zawiedziony - powiedział dwie kolejki przed końcem sezonu. Jagiellonia rozbiła właśnie Koronę Kielce 4:0. W bezpośrednim starciu najlepszych snajperów ligi "Franek" był o dwa gole lepszy od młodszego o cztery lata Andrzeja Niedzielana - przed spotkaniem obaj mieli po 11 trafień. - Korony jeszcze nie przymierzam, ale będzie dla mnie naprawdę czymś wyjątkowym - mówił wtedy. - To będzie dla mnie duże wyzwanie. Wcześniej trzy razy byłem królem strzelców w Wiśle, ale teraz to coś zupełnie innego. Zdobędę ją, grając w rodzinnym mieście dla klubu, w którym się wychowałem i który wcześniej nigdy nie miał króla strzelców ligi. To piękne ukoronowanie trzyletniej gry w Jagiellonii.

Rzeczywiście, Frankowski nigdzie nie czuł się równie dobrze, jak w domu. Na boiskach rywali strzelił ledwie jednego gola (w rundzie jesiennej na Widzewie).

Walka o koronę trwała do ostatniej chwili. W środę, w przedostatniej kolejce Niedzielan wykorzystał karnego i z tuzinem goli zbliżył się do Frankowskiego na jedno trafienie. W tym czasie snajper Jagiellonii jak niepyszny wracał z Krakowa, gdzie jego zespół poległ z Cracovią 0:3. Białostoczanie po raz drugi w sezonie (pierwszy raz po pierwszej kolejce) wypadli poza podium Ekstraklasy, której bardzo długo byli liderem - prowadzili po rundzie jesiennej. - Nie jest to dla mnie tak wielkie rozczarowanie, jak mogłoby się wydawać - mówił Frankowski przed spotkaniem z Cracovią.

Dziś rozczarowanie na pewno jest dużo większe. Przegrana w Krakowie odebrała Jagiellonii szanse na pierwsze w historii klubu wicemistrzostwo Polski. Byłoby to osiągnięcie - zdaniem kapitana zespołu - porównywalne z awansem Wisły Kraków do fazy grupowej Champions League. Nie udało się, ale i tak czwarta lokata jest największym ligowym sukcesem.

13 goli Frankowskiego wielkim wyczynem nie jest, ale białostocki snajper jest już siódmy w klasyfikacji wszech czasów. - Nasza liga nie sprzyja snajperom. Drużyna, która strzela gola, przestaje atakować. Cofa się i liczy na kontry. Nie ma zespołów, które prowadząc 1:0 grają o kolejne gole. Stąd tak mało bramek. Jeśli zdrowie pozwoli, będę grał w następnym sezonie. Chcę wyprzedzić Kazimierza Kmiecika i Włodzimierza Lubańskiego - powiedział Frankowski.

Do czwartego miejsca brakuje mu dziewięciu trafień.

38

tyle lat temu po raz ostatni ledwie 13 goli wystarczyło do korony króla strzelców. Był nim... Grzegorz Lato ze Stali Mielec

35

tyle lat miał Piotr Reiss, kiedy w 2007 roku był najskuteczniejszym ligowcem. Od niedzieli najstarszym królem strzelców jest Frankowski

Najlepsi strzelcy polskiej ligi

1. Ernest Pohl 186

2. Lucjan Brychczy 182

3. Gerard Cieślik 167

4. Włodzimierz Lubański 155

5. Teodor Peterek 154

6. Kazimierz Kmiecik 153

7. Tomasz Frankowski 146

Śląsk wiceliderem, spada Arka Gdynia i Polonia Bytom z Ekstraklasy »


Więcej o: