Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tomasz Frankowski dla Sport.pl: Będzie niedosyt, jeśli nie zostanę królem

- Wicemistrzostwo Polski dla Jagiellonii będzie dla mnie osiągnięciem porównywalnym z awansem z Wisłą do Ligi Mistrzów. W Krakowie się nie udało, w Białymstoku jesteśmy blisko - mówi Tomasz Frankowski.
W sobotę strzelił dwa gole Korony i z 13 bramkami jest liderem najskuteczniejszych ligowców. 11 trafień mają Andrzej Niedzielan z Korony i Abdou Traore z Lechii.

Robert Błoński: Przymierzasz już koronę króla strzelców?

Tomasz Frankowski: W żadnym wypadku. Przewagę mam minimalną. Choć w tym sezonie napastnicy nie rozpieszczają, to strzelenie dwóch goli w dwóch kolejkach nie jest zadaniem niewykonalnym. Niedzielan, Traore będą groźni. Po dziesięć bramek mają Rudnevs z Lecha i Sernas z Widzewa.

Ale ty też zagrasz dwa mecze - przeciwko Cracovii i Ruchowi...

- To prawda, ale naprawdę niczego jeszcze nie przymierzam.

Tytuł króla strzelców byłby dla ciebie...

-... czymś wyjątkowym. Do pewnego momentu walczyliśmy o mistrzostwo Polski, a Jagiellonia potrzebowała skutecznego napastnika i ja nim byłem. Statystyki mam naprawdę fajne, a jak uda się je poprawić do końca sezonu, byłbym szczęśliwy. Ta korona jest dla mnie dużym wyzwaniem. Wcześniej byłem trzy razy królem strzelców w Wiśle, ale teraz to byłoby zupełnie coś innego. Zdobyłbym ją w rodzinnym mieście, dla klubu, w którym się wychowałem, który nigdy nie miał króla strzelców ligi. To byłoby piękne ukoronowanie trzyletniej gry w Jagiellonii.

Zostajesz na następny sezon?

- Jeśli zdrowie pozwoli, to tak.

Awansowałeś na siódme miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów. Do czwartego miejsca brakuje tylko siedmiu trafień.

- I właśnie do tego będzie ten przyszły sezon. Żeby wyprzedzić Kazimierza Kmiecika czy Włodzimierza Lubańskiego. Gdyby dziesięć lat temu ktoś mi powiedział, że będzie to realne, tylko bym się uśmiechnął. Ciężko było sobie to wyobrazić, tym bardziej że ponad pięć lat spędziłem za granicą.

Skąd się bierze słaba skuteczność napastników w tym sezonie?

- Powiem krótko: liga nie sprzyja snajperom. Nie ma zespołów, które prowadząc 1:0, grają o kolejne gole. Stąd tak mało bramek i brak zespołu, który zdominowałby ligę.

Czujesz duży niedosyt, że Jagiellonia nie wykorzystała szansy na mistrzostwo?

- Nie wiem, czy tak ogromny, jak mogłoby się wydawać. Wicemistrzostwo Polski, jeśli utrzymamy drugie miejsce, będzie dla mnie osiągnięciem na miarę awansu Wisły do fazy grupowej Champions League. Dla Jagiellonii to niebywały sukces.

Po porażce z Polonią Warszawa, cztery kolejki przed końcem sezonu, trener Michał Probierz chciał zostawić zespół na drugim miejscu.

- Złożył rezygnację, ale moim zdaniem to była pochopna decyzja i całe szczęście, że zarząd klubu jej nie przyjął. To dobrze, że trener dokończy na ławce niezwykle udany sezon.

Kiedy przegraliście tytuł?

- Ostatnio. Jechaliśmy do Bytomia, żeby wygrać z Polonią i dogonić Wisłę, a po pół godzinie było 0:3. Nie podnieśliśmy się,. Potem polegliśmy z Widzewem i w Warszawie z Polonią.

A może to nieporozumienia z trenerem spowodowały, że nie zostaliście mistrzem?

- Nie chcę mówić o szczegółach...

To jeszcze raz zapytam o koronę króla strzelców.

- Gramy na Cracovii i u siebie z Ruchem Chorzów. Jeśli nie uda mi się utrzymać przewagi, poczuję niedosyt.


Najlepsi strzelcy polskiej ligi


1. Ernest Pohl186
2. Lucjan Brychczy182
3. Gerard Cieślik167
4. Włodzimierz Lubański155
5. Teodor Peterek154
6. Kazimierz Kmiecik153
7. Tomasz Frankowski146
8. Jan Liberda145
9. Teodor Anioła140
10. Fryderyk Scherfke131
Kto będzie królem strzelców Ekstraklasy?
Więcej o: