Sport.pl

Jagiellonia rozbita. Sromotna porażka w sparingu

Tomasz Piekarski
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 17:05
A A A Drukuj
Grzegorz Rasiak Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta Grzegorz Rasiak
Piłkarze Jagiellonii przegrali w piątek w sparingu z Karpatami Lwów. Po pierwszej połowie prowadzili 2:0. W drugiej części meczu stracili jednak aż sześć bramek i ponieśli wysoką porażkę.
Białostoczanie z 13. zespołem ukraińskiej ekstraklasy po raz pierwszy zmierzyli się w czwartek. Wówczas jednak w 38 minucie mecz został przerwany. Nad turecką miejscowością Side, gdzie piłkarze Jagiellonii przebywają na zgrupowaniu, najpierw zaczął padać deszcz, następnie grad. Trenerzy postanowili więc, że w piątek drużyny zagrają ponownie.

Powtórzone spotkanie, podobnie jak pierwszy pojedynek tych ekip, lepiej rozpoczęła drużyna z Ukrainy. Piłkarze Karpat nie potrafili udokumentować jednak swej przewagi. Wraz z upływającymi minutami do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Jagiellonii. To oni też po pierwszej połowie prowadzili 2:0. Przy obu golach nie popisał się bramkarza rywali. Najpierw Andrij Tłumak tak niefortunnie interweniował po strzale Macieja Makuszewskiego, że żadnych kłopotów z umieszczeniem piłki w bramce nie miał Grzegorz Rasiak. Następnie, tuż przed końcem pierwszej połowy, golkiper zespołu z Lwowa odbił piłkę po dośrodkowaniu Marcina Burkhardta w taki sposób, że ta spadła pod nogi Tomasza Frankowskiego. Kapitan Jagiellonii takich sytuacji nie zwykł marnować.

- Nasz zespół w tym meczu miał dwa oblicza. W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Graliśmy fajnie piłką, strzeliliśmy dwa gole, a mieliśmy też okazję, aby zdobyć trzecią bramkę. Rywale nie mieli w zasadzie żadnej klarownej sytuacji - mówi Tomasz Hajto, który wraz z Dariuszem Dźwigałą przygotowuje Jagiellonię do wiosennych meczów w ekstraklasie.

Drugą część spotkania białostoczanie rozpoczęli z sześcioma zmianami w składzie. To też przełożyło się na obraz gry. Już dwie minuty po zmianie stron Grzegorz Sandomierski musiał skapitulować. Niestety nie był to wczoraj jedyny raz kiedy bramkarz, który niedawno wrócił do Jagiellonii, musiał wyjmować piłkę z własnej siatki. Dziesięć minut później był już bowiem remis. Potem było już tylko gorzej. Tak jak jesienią w lidze, tak we wczorajszym sparingu, defensywa białostoczan (grająca ponownie trójką obrońców) nie była zbyt szczelna. Ukraińcy strzelili cztery kolejne bramki i pojedynek zakończył się sromotną porażką Jagiellonii.

- Można oczywiście przegrać, ale bramek straciliśmy zdecydowanie za dużo, za dużo popełniliśmy błędów - tłumaczy Hajto. - Dostaliśmy niezłą lekcję, rywal pokazali nam nad czym musimy pracować. Były jednak też pozytywne akcenty w naszej grze.

W pewnym sensie pozytywnym akcentem można nazwać to, że na ostatnie pół godziny na boisko wszedł Bartłomiej Grzelak. Napastnik zagrał w pierwszy sparingu po kontuzji i długiej rehabilitacji.

Kolejny mecz kontrolny białostoczanie mają rozegrać w niedzielę. Według wstępnych planów ich rywalem ma być FC Gabala z Azerbejdżanu. W spotkaniu tym być może wystąpi Luka Gusić. 22-letni chorwacki obrońca w niedzielę ma się stawić na testach w Jagiellonii. Gusić jesienią występował w zespole lidera II ligi chorwackiej NK Dugopolje. W sezonie 2010/11 w barwach HNK Sibenik rozegrał trzy mecze w kwalifikacjach Ligi Europejskiej.

W niedzielę do przebywającej w Turcji Jagiellonii powinien też dołączyć Tomasz Bandrowski. Były pomocnik Lecha Poznań podpisał bowiem w końcu kontrakt z białostocką Jagiellonią. Umowa będzie obowiązywać do końca sezonu, ale jest w niej opcja przedłużenia.



Jagiellonia Białystok - Karpaty Lwów 2:6 (2:0)

Strzelcy bramek: Grzegorz Rasiak (19.), Tomasz Frankowski (43.) - Wołodymyr Hudyma (47.), Ołeksandr Kasjan (57. i 86.), Lucas Perez (73.), Eric (76. i 84. - karny).

Jagiellonia (I połowa): Sandomierski - Norambuena, Cionek, Nowotka - Kupisz, Tymiński, Burkhardt, Makuszewski Ż - Cetković - Rasiak, Frankowski. II połowa: Sandomierski - Bartczak Ż, Porębski Ż, Pejović - Kupisz, Arłukowicz, Burkhardt, Dzalamidze - Cetković - Rasiak (60. Grzelak), Pawłowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • bukaj22

    0

    Tak Hajto początki zawsze są trudne. Co innego teoria a co innego praktyka. Mimo , ze masz duże doświadczenie z boiska , to jednak obycie zz zawodem trenera jest zupełnie czymś innym , ale ucz się. :}

  • stiura1

    0

    Grzesiek się obudzi. Aviva Gregory...

  • godbac51

    Oceniono 2 razy 2

    Mozna bylo sie tego spodziewac...wkoncu "wybitny" komentator i trener pilkarski Tomasz H. chcial klasc wiekszy nacisk na obrone Jagielonii...

  • an_konta

    Oceniono 1 raz 1

    I już wiadomo dlaczego Sandomierski musiał wrócić... W takiej formie to nawet w trzeciej lidze Beninu nie miałby szans na grę... Pierwszą połowę zakończył z czystym kontem, bo nikt nie strzelał na jego bramkę!!!

  • Gość: beniek

    0

    No, to juz wiemy, kto spadnie z ligi w tym sezonie.

  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 2 razy 2

    Trener Hajto zapowiada się na naprawdę światowej klasy szkoleniowca. Łubu-dubu, łubu-dubu niech nam żyje trener naszego klubu :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek