Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Artur Sobiech dla śląskich klubów jest jak żyła złota

Ruch i Grunwald Ruda Śląska znowu zarobią na transferze utalentowanego piłkarza. - Nie spodziewałem się, że co rok będziemy bogatsi dzięki transferom Sobiecha - uśmiecha się Teodor Wawoczny, prezes czwartoligowego klubu.
21-letni Sobiech szykuje się do gry w Hannover 96 - czwartym klubie ostatniego sezonu niemieckiej Bundesligi. Polonia Warszawa sprzedała go prawdopodobnie za 1,25 miliona euro. Część z tej sumy trafi jednak na Śląsk.

Napastnik jest wychowankiem Grunwaldu. Gdy pięć lat temu piłkarz przechodził do Ruchu, działacze klubu z Halemby oddali go za darmo. Zastrzegli sobie jednak 30 procent zysku w przypadku kolejnego transferu.

Rok temu Sobiech za milion euro przeszedł do Polonii. W Rudzie Śląskiej strzeliły szampany. Na konto Grunwaldu miało bowiem trafić prawie 1,2 miliona złotych. Zdecydowanie więcej, niż roczny budżet czwartoligowego klubu. - Po tamtej transakcji zyskałem argument, który zawsze kończy dyskusję z niecierpliwymi, co to zamiast czekać na rozwój utalentowanego juniora wolą go opchnąć za 15 tysięcy złotych - mówi Teodor Wawoczny, prezes Grunwaldu.

Sobiech należał do tych najbardziej utalentowanych. W meczu trampkarzy strzelił raz 17 bramek! Z zapisów w klubowej kronice wynika, że łącznie zdobył dla Grunwaldu 227 goli. - Pierwszy raz zobaczyłem go już na Cichej. Wyróżniał się techniką, walecznością. Wystarczyło kilka minut obserwacji, by przesądzić, że będzie z niego piłkarz - wspomina Jerzy Wyrobek, były trener, a dziś skaut niebieskich.

Przejście piłkarza z Ruchu do Polonii był rekordową transakcją w historii krajowych transferów. Wydawało się, że Sobiech zakotwiczy w stolicy na dłużej. Józef Wojciechowski, ekscentryczny właściciel Polonii, po ostatnim słabym sezonie uznał jednak, że nic tak nie zmobilizuje piłkarzy do walki o mistrzostwo, jak "zamrożenie" części pieniędzy z kontraktów. Sobiech nie chciał się zgodzić na takie rozwiązanie. Groziła mu zsyłka do Młodej Ekstraklasy, gdy okazało się, że napastnikiem jest zainteresowany Hannover 96.

Na Cichej czekają na oficjalne potwierdzenie kwoty transferu, gdyż dzięki Sobiechowi Ruch znowu zarobi. Niebiescy zastrzegli sobie w umowie z Polonią, że 15 procent z kolejnego transferu trafi na konto klubu z Chorzowa.

Zyska też Grunwald - dzięki tzw. wkładowi solidarnościowemu. - To forma ekwiwalentu za wyszkolenie piłkarza - informuje Wawoczny. "Wkład" narasta z każdym rokiem, a jego wysokość zależy też od wieku piłkarza. Łącznie ma wynieść 5 procent sumy transferu. - Według moich szybkich obliczeń nam przypadnie 1,5 procenta, Ruchowi kolejne 2 procent, a Polonii brakujące do całości 1,5 procenta. Na pewno tego nie odpuścimy. Poprosimy o pomoc Polski Związek Piłki Nożnej, który w naszym imieniu zwróci się do niemieckiego klubu - mówi Wawoczny, który ma złe wspomnienia z regulowania rachunków za transfer Sobiecha.

Ruch wciąż nie przelał na konto Grunwaldu wspomnianych 30 procent z ubiegłorocznego transferu do Polonii. - Porównam to do biegu na 100 kilometrów. Nasze rozliczenia z Ruchem zatrzymały się na 66. kilometrze - uśmiecha się Wawoczny.

Grunwald dzięki pieniądzom za Sobiecha planował szereg inwestycji. - Zostały wstrzymanie. Czekamy z nimi aż cała kwota trafi na konto klubu. W Rudzie Śląskiej trwa opracowywanie strategii dla sportu. Mamy ambicje, żeby być w mieście numerem jeden - zaznacza Wawoczny.

Jaka przyszłość czeka Sobiecha w silnej lidze niemieckiej? - Będzie grał. To taki typ zawodnika. Ma siłę przebicia. Dobrze gra głową. Niemcy to docenią - wyrokuje Wyrobek.

- Nie spodziewałem się, że rok po roku będzie piął się coraz wyżej. Życzę mu jak najlepiej - dodaje Wawoczny.

Sobiech podpisał kontrakt do czerwca 2014 roku. Zagra w koszulce z numerem 9. Mirko Slomka, trener Hannoveru chwali Polaka: - To piłkarz, który ma cechy dobrego napastnika. Cieszę się, że go pozyskaliśmy, bo otwiera to przed nami nowe możliwości, to również bardzo perspektywiczny gracz.



Lech - Ruch » najprawdopodobniej we Wronkach


Więcej o: