Sport.pl

Ekstraklasa. Grał w Lidze Mistrzów, teraz pogra dla Ruchu Chorzów?

Ruch, którego wiosna czeka walka o utrzymanie w ekstraklasie, szuka wzmocnień. Z nieoficjalnych informacji wynika, że niebiescy chcą postawić na Czecha Emila Rilke. A może na Cichą dotrze też Argentyńczyk, którego proponuje niebieskim Krzysztof Warzycha?
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Trener Waldemar Fornalik zyskał na razie dwóch nowych obrońców Serba Żeljko Dokicia oraz Marka Szyndrowskiego. Dyrektor klubu Mirosław Mosór wypatrzył Dokicia jeżdżąc na obserwacje innego Serba Zorana Rendulicia, którym teraz interesuje się Wisła Kraków. Na Cichej była pełna zgoda dla tego transferu. Działacze odważnie mówią, że 28-letni zawodnik, który ma za sobą grę także w lidze macedońskiej i greckiej, będzie jednym z największych zaskoczeń na plus rundy wiosennej Ekstraklasy.

30-letni Szyndrowski (ostatnio GKS Bełchatów) wrócił do Chorzowa po sześciu latach przerwy. Ma być konkurentem dla Krzysztofa Nykiela. Dzięki temu transferowi Ruch nie będzie stał pod ścianą, gdy będzie negocjował z Nykielem nową umowę. Obecna obowiązuje tylko do końca sezonu.

Teraz przyszedł czas na wzmocnienie siły ataku niebieskich. - Ode mnie na pewno nikt nie usłyszy o transferze za 400 tysięcy euro - śmieje się Mosór. - Najpierw podpis na umowie, potem konkrety - dodaje. Działacze zdradzili, że mają na oku ofensywnego piłkarza, którego wartość sięga wspominanych 400 tysięcy i teraz media dopasowują do tej kwoty nazwiska. Najnowszym typem jest Sebastian Tyrała, 22-letni pomocnik z Raciborza, który ponad dwadzieścia lat temu wyjechał z rodziną do Niemiec. Piłkarz reprezentuje dziś drugoligowy VfL Osnabruck. Na Cichej zapewniają jednak, że informacja o zainteresowaniu Tyrałą jest nieprawdziwa.

Klub prowadzi za to zawansowane rozmowy z innym zawodnikiem. - Może uda się je zakończyć jeszcze przed świętami? - zastanawia się Mosór. Z naszych informacji wynika, że Ruch wziął na cel 27-letniego Czecha. Emil Rilke to uczestnik tegorocznej Ligi Mistrzów. W barwach słowackiej MSK Żilina zagrał m.in. przeciwko Chelsea Londyn i Spartakowi Moskwa.

- To podstawowy prawy pomocnik Żiliny. Jest szybki, dobrze wyszkolony techniczne. Byłby wzmocnieniem dla Ruchu - przekonuje Duszan Radolsky, były trener Ruchu oraz MSK, który o ewentualnym transferze Czecha do Polski dowiedział się od "Gazety". Rilke to były młodzieżowy reprezentant Czech. Reprezentował też kluby z Teplic, Opavy, Jablonca, Mostu i Pribramu. Ceni grę Brazylijczyka Ronaldo, a po meczu najchętniej zajada się stekiem z ziemniakami. W Chorzowie rywalizowałby o miejsce w składzie z Wojciechem Grzybem, któremu po sezonie kończy się kontrakt. Były kapitan niebieskich nie wyklucza, że podpisze nową umowę i na takie rozwiązanie liczą też działacze.

Menedżerowie proponują też niebieskim Chorwata, 23-letniego Ivana Brecevicia. Z Ruchem wiąże się też nazwisko 22-letniego Sebastiana Zielinsky'ego z niemieckiego FC Ingolstadt 04.

Z ofertą zadzwonił również Krzysztof Warzycha. Były napastnik Ruchu i Panathinaikosu Ateny zaoferował napastnika z Argentyny. Podobno ma on potencjał, by stać się gwiazdą naszej ligi. A co równie istotne, jest do wzięcia za darmo.

Na pierwszych treningach w nowym roku mają się też pojawić Michał Ilków-Gołąb (GKP Gorzów Wielkopolski), Michał Steinke (Tur Turek) oraz Michał Żółtowski (Miedź Legnica). Plotkuje się też o ewentualnym powrocie do Chorzowa Piotra Ćwielonga. Piłkarz Śląska Wrocław zaprzecza jednak tym informacjom.

Kadrowicz Leo Beenhakkera » na celowniku Ruchu


Więcej o: