Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice mówią, co im się nie podoba na stadionach

Kompletna ruina. Czas się tu zatrzymał. Parkingi to dramat. Typowy nieużytek miejski. Sonda ?Gazety? wskazuje, że kibice o swoich stadionach nie mają najlepszej opinii.

Zagłosuj: Stadion którego zespołu uważasz za najbrzydszy?



Konrad Przyczyna, kibic Ruchu Chorzów: Z naszego stadionu nie pozostawiłbym niczego. Oczywiście, poza Omegą, która zawsze powinna odmierzać czas na Ruchu. Nawet krzesełka są już na tyle stare, że nie warto z nich korzystać przy budowie nowego obiektu. Marzy nam się stadion na 30 tys. miejsc, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że przy obecnym budżecie Chorzowa to mało realne. Na dodatek blisko jest Stadion Śląski. Uważam jednak, że Cicha 6 to nasz dom, więc na Śląskim możemy grać tylko mecze pucharowe lub derby. Prezydent miasta obiecał nam, że na Cichej zacznie się coś dziać w 2011 roku. Nie wiemy jednak, czy nie skończy się tylko na obietnicy. Miasto musi zacząć coś robić z naszym stadionem, bo wcześniej czy później okaże się, że Ruch nie dostanie licencji na grę w ekstraklasie.

Maciej Zeiske, kibic Polonii Bytom: Nasz stadion to kompletna ruina i w trzech czwartych jest przecież zamknięty. Najgorsze jest to, że w sprawie stadionu Polonii nic się nie zmienia, bo miasto nie ma na niego pomysłu. Jest już jakiś projekt nowego obiektu, ale chyba tylko po to, aby zamknąć nam usta. Tak naprawdę na stadionie dokonywane są tylko drobne zmiany, byleby spełnić wymagania PZPN-u. Polonia potrzebuje nowego stadionu. Nie mamy wielkich wymagań. Marzy nam się typowo piłkarski stadion na 15 tys. miejsc, który zachęcałby do przychodzenia na mecze, bo ten obecny od tego odstrasza. Najlepszym przykładem jest sektor rodzinny, który nie dość, że znajduje się na łuku, to jeszcze nie jest zadaszony.

Marek Dziechciarz, kibic Górnika Zabrze: Byłem kiedyś na meczu 1.FC Kaiserslautern. Dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem stadion powoli zapełniał się kibicami, którzy konsumowali kiełbaski, popijając je piwem! Barów było dużo, nie trzeba było stać w długich kolejkach. U nas tego nie ma. Grupy kibiców Górnika gromadzą się przed sklepami spożywczymi, które pełnią dla nich rolę punktów gastronomicznych, ponieważ na stadionie jest tylko jeden taki punkt! Niestety, to obiekt przestarzały. Nie wspomnę już o braku zaplecza sanitarnego. Jest też problem z wjazdem na stadion. Istotne jest rozplanowanie parkingów, aby uniknąć uciążliwych korków. Nowy stadion potrzebny jest już i to na minimum 30 tysięcy.

Piotr Koszecki, kibic GKS-u Katowice: Wszystkie stadiony na Górnym Śląsku nadają się do wyburzenia. Nie inaczej jest z naszym stadionem przy Bukowej. Nas, kibiców, oprócz złego stanu całego stadionu, szczególnie martwi wyłączenie z użytku trybuny północnej, co oznacza konieczność rozgrywania meczów bez kibiców gości. Jesienią mamy poznać projekt nowego stadionu, który zakłada budowę obiektu na 17, 8 tys. miejsc. Na razie pozostaje nam na niego tylko czekać i liczyć, że zostanie szybko oddany do użytku.

Zbigniew Błasiak, kibic Podbeskidzia: Na Stadion Miejski w Bielsku-Białej przychodzę od wczesnych lat 80. Według zapowiedzi obiekt w obecnym kształcie będzie istniał już tylko przez kilkanaście miesięcy. Na stadionie najbardziej przeszkadza mi to, że każdy przychodzący na mecz widz jest traktowany jak potencjalny bandyta. Powoduje to uciążliwe i przykre obmacywanie przez pracowników ochrony. Mam nadzieję, że na nowym obiekcie będzie zamontowany nowoczesny system monitoringu i identyfikacji kibiców. Chciałbym, żeby z każdego miejsca na trybunach była dobra widoczność boiska, żeby dobrze było słychać spikera i żeby został zamontowany zegar, a może nawet telebim.

Zbigniew Kowalewski, kibic Piasta Gliwice: Na nasz stadion strach się wybrać z dziećmi. Uważam, że jest źle zabezpieczony przed kibicami drużyny przyjezdnej. Zresztą cała infrastruktura jest do niczego, czas się tu zatrzymał. Jest tylko zadaszona trybuna, bo trzeba było sprostać wymogom licencyjnym. To stadion typowo lekkoatletyczny, a teraz trend jest taki, by kibic siedział możliwie najbliżej boiska. Kupując bilet na trybunę po stronie budynku klubowego, trzeba przestępować raz pół metra w lewo, raz w prawo, bo przeszkadzają słupy. Parking to też dramat. Kto nie ma wjazdowego pozwolenia, musi parkować na ulicach wokół stadionu. Nowego stadionu nie da się zbudować w moment, ale posuwając się etapami, może w przyszłym roku jedna czy dwie nowe trybuny będą już oddane do użytku. Daj Boże, żebyśmy byli pierwsi z nowym stadionem na Śląsku. Podobno nie ma już odwołania. W Gliwicach stadion na 10 tys. w zupełności wystarczy.

Sebastian Pasiński, kibic Ruchu Radzionków: Największym mankamentem jest brak dachu. Zadaszone są jedynie miejsca dla VIP-ów, zwykły kibic w czasie brzydkiej pogody nie ma komfortu. Przydałoby się też więcej krzesełek. Doceniam, że w porównaniu z latami poprzednimi jest ich o tysiąc więcej, ale to wciąż za mało. Inna sprawa to położenie stadionu, który nie leży w Radzionkowie, a w Bytomiu. Z Radzionkowa muszę dojeżdżać na stadion i to niemały kawałek. Na miejscu mam kłopot z zaparkowaniem samochodu. Udogodnienia? Klub obniżył płoty, przez co widoczność jest lepsza. Mam świadomość, że w ten stadion nie będzie się za dużo inwestować, dlatego cały czas czekam na nowy obiekt. Burmistrz pojawia się prawie na każdym meczu, widać, że kibicuje Ruchowi, więc może coś się uda z tym zrobić.

Sebastian Borecki, kibic Odry Wodzisław: Nasz stadion jest typowym nieużytkiem miejskim. Narzekają na niego piłkarze, działacze, kibice, a mieszkańcy miasta omijają go z daleka. To podręcznikowy przykład, jak nie powinien wyglądać obiekt sportowy. Chaotyczna zabudowa, brak podstawowej infrastruktury, niewymiarowa bieżnia, niskie trybuny, zerowa akustyka. Jeżeli dodać do tego wyziewy z przepływającej obok rzeki, ogólne zaniedbanie i dziurawy dach na trybunie krytej, to nie dziwi nikogo, że mecze Odry cieszą się małym zainteresowaniem. Atutem jest to, że istnieje podstawa, wokół której należałoby rozwijać infrastrukturę, czyli oświetlenie i dobrej klasy podgrzewana murawa. Kluczowa jest budowa przynajmniej dwóch zadaszonych trybun dla 6 tys. widzów, a w przyszłości uzupełnienie ich widownią za bramkami, tak aby obiekt mieścił 8-10 tys. widzów.

Stanisław Czarny, kibic Zagłębia Sosnowiec: Na Stadion Ludowy chodzę od 1956 roku. Co mi przeszkadza? Jedna kasa od strony parkingu to zdecydowanie za mało. Często powstają tam spore kolejki, można by uruchomić drugie okienko kasowe. Boisko ma problem z odwodnieniem, często woda utrzymuje się na płycie, co potem odbija się na jakości gry. W przerwie meczu, gdybym chciał się napić kawy albo herbaty, to jest z tym problem. Do restauracji na pewno dobrze wchodzi się z loży VIP-ów, ale już z pozostałych miejsc nie. Warto też pomyśleć o nazwie stadionu. W Zabrzu jest obiekt imienia słynnego Ernesta Pohla. W Sosnowcu nie było co prawda tak słynnego piłkarza, mieliśmy tu jednak wiele znakomitości, jak choćby Andrzeja Jarosika czy Czesława Uznańskiego. Może warto, by klub pomyślał o zorganizowaniu plebiscytu na takiego patrona?

Ireneusz Ruchała, kibic GKS-u Tychy: W Tychach od lat władze obiecują nowy stadion i nic z tego nie wynika. Teraz obiecanek jest jeszcze więcej, bo zbliżają się wybory samorządowe. A ja nie uwierzę, dopóki nie zobaczę pierwszej łopaty wbitej w ziemię. Na obecnym stadionie zmieniłbym wszystko! Nie wiem, jakim cudem przechodzi on wymogi licencyjne, jak on się nie nadaje nawet na A-klasę. Nowy stadion wymusiłby budowę lepszej drogi dojazdowej, większych parkingów. Niby na stadionie jest kryta trybuna, ale ona tylko straszy. Gdyby pozwolili ją rozebrać ludziom zbierającym złom, pewnie dawno by to zrobili. Sektor rodzinny jeszcze ujdzie, ale brakuje normalnego zadaszenia. Pogoda często nas nie rozpieszcza, a wejść z parasolem się nie da, bo ochrona nie wpuści.