Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dukla Praga postawiła się Ruchowi

Peter Micić nie mógł dojechać na sparing niebieskich. Czesi go nie puścili
24-letni Słowak miał zastąpić na lewej obronie Tomasza Brzyskiego [przeszedł do Polonii Warszawa - przyp.red.], ale jego umiejętności nie przekonały trenerów, którzy chcieli go zobaczyć w jeszcze jednym sparingu. Działacze Dukli uznali jednak, że wystarczy tego testowania. - Mecz z udziałem Micicia miał rozwiać nasze wątpliwości. W tej sytuacji trudno myśleć o transferze - komentuje Mirosław Mosór, dyrektor klubu. To oznacza, że Ruch w dalszym ciągu musi szukać kryjącego obrońcy. - Mamy jednego zawodnika na oku. To nie jest piłkarz do testowania - mówi Mosór, który zaznacza, że nie chodzi o Łukasza Matuszczyka z KSZO. Ten temat też jest już nieaktualny. - Możemy tak potasować składem, że lewy obrońca się znajdzie [pisaliśmy już, że do tej pozycji jest przymierzany Maciej Sadlok - przyp.red.], ale nie chcemy burzyć układanki, która tak dobrze funkcjonowała jesienią - podkreśla Mosór.

Jak na razie aktywność transferowa Ruch jest bardzo skromna. Nowym w kadrze jest Grzegorz Goncerz, ale on akurat wrócił z wypożyczenia do GKS-u Katowice. Niebiescy pozyskali też Damiana Świerblewskiego z Podbeskidzia - z tym, że jego kontrakt obowiązuje dopiero od lipca. Ruch liczył, że w ramach rozliczenia do klubu z Bielska-Białej trafi Daniel Feruga, ale to mało realne. - Podbeskidzie nie jest zainteresowane takim rozwiązaniem. Rozmawiamy. Jestem dobrej myśli - mówi Mosór, który ciągle wierzy, że Świerblewski zagra w niebieskiej koszulce już wiosną.

Ruch jest też zdecydowany na transfer Arkadiusza Piecha, 25-letniego napastnika, który grał ostatnio w Widzewie Łódź. Nieoczekiwanie jednak konkurencyjne warunki umowy proponuje piłkarzowi drugoligowy Zawisza Bydgoszcz. W kadrze Ruchu pozostają Martin Fabusz i Pavol Balaz (jest przeziębiony). Słowacy znaleźli się na liście zawodników, którzy mogą pożegnać się z Cichą. Jeżeli jednak zostaną, to większe szanse na grę ma Fabusz.