Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polacy za granicą. Szczęsny znów chwalony

Choć Arsenal Wojciecha Szczęsnego przegrał w derbach północnego Londynu z Tottenhamem 1:2, anglojęzyczne media bardzo wysoko oceniły występ Polaka. Wszystkie źródła zgodnie uznają, że w drużynie "Kanonierów" nie było od niego nikogo lepszego. "Dostaliśmy kolejną porcję jego heroicznych obron" - czytamy
Wojciech Szczęsny do 73. minuty był najlepszym zawodnikiem na boisku. Popisał się kilkoma wyśmienitymi interwencjami, ratując skórę niepewnym defensorom. Obronił m.in. strzały Scotta Parkera, Garetha Bale'a, Jermaina Defoe i przede wszystkim - w sytuacji sam na sam - znienawidzonego przez kibiców Arsenalu byłego napastnika tego klubu Emmanuela Adebayora. Przy pierwszym straconym w 40. minucie golu autorstwa Rafaela van der Vaarta był bez szans. Niestety w feralnej 73. minucie nie odbił piłki po mocnym, ale nie niemożliwym do obrony strzale z dystansu Kyle'a Walkera. To delikatnie zaniżyło oceny jego występu w anglojęzycznych mediach, które jednak i tak pozostały bardzo wysokie.




Noty Szczęsnego za mecz z Tottenhamem:




Guardian - 6.2/10 (głosowanie kibiców, najwyższa nota w zespole)

O bramce Kyle'a Walkera: "Walker został bohaterem, ale nie byłoby tego święta, gdy Szczęsny odbił jego strzał. A ten z pewnością był do obrony"

Sky Sports - 7/10 (nikt nie dostał wyższej noty w zespole, taką samą otrzymali Bacary Sagna, Aaron Ramsey, Theo Walcott)

Serwis wyróżnił Polaka w rubryce "Obrona meczu": "Szczęsny prawdopodobnie zawinił przy golu dającym zwycięstwo Tottenhamowi, ale popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, m.in. powstrzymał Emmanuela Adebayora w sytuacji sam na sam, nie pozwalając Togijczykowi strzelić gola swojemu byłemu klubowi".



Goal.com - 7,5/10 (Najwyższa w zespole, lepszą na boisku dostali tylko Ledley king i Gareth Bale - obaj "ósemkę") Uzasadnienie: "Mógł być graczem meczu, ale wpuścił strzał z dystansu Walkera. Mimo wszystko młody Polak pokazał, że ma doskonały refleks i potrafi się ustawiać, broniąc uderzenia Parkera, Van der Vaarta, Adebayora, Bale'a i Defoe".

Bleacher Report - 7,5/10 (najlepsza nota w zespole, serwis nazywa konsekwentnie naszego bramkarza Wojtkiem Scezney)

Uzasadnienie: "Scezney zagrał jeden z najlepszych spotkań w sezonie. Popełnił kilka ożywczych interwencji, które Arsenalowi były potrzebne, by pchnąć w ospałych obrońców trochę entuzjazmu i co najważniejsze obronił strzał Adebayora, kiedy defensorzy zupełnie stanęli myśląc, że był spalony. Gdyby Adebayor zdobył bramkę, byłoby to nie tylko wielkie rozczarowanie dla kibiców Arsenalu, ale i obrońcy z pewnością straciliby wiary w swoje umiejętności. Z wyżej wymienionych powodów Wojciech Scezney zasłużył na miano piłkarza meczu w drużynie Arsenalu".

ESPN - 7/10 (najlepsza nota w zespole, taką samą otrzymali Alex Song, Francis Coquelin i Aaron Ramsey), Uzasadnienie: "Dostaliśmy kolejną porcję jego heroicznych obron, ale mógł zachować się lepiej przy strzale Walkera".



Więcej o: