Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Kaiserslautern jednak nie dla Borysiuka?

kd, Antalya
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 12:49
A A A Drukuj
Ariel Borysiuk jeszcze w barwach Legii Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Ariel Borysiuk jeszcze w barwach Legii
W sobotę legioniści trenowali tylko nieco ponad godzinę, przed czekającym i sparingiem z Dynamem Mińsk. Zabrakło tylko Miroslava Radovicia, który przed południem wyleciał do Warszawy.
Maciej Skorża
Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta???????
Maciej Skorża
SERWISY
Niemcy już zrezygnowali z Borysiuka?

Przed treningiem zapytałem szefa skautów Kaiserslautern Andreasa Fehse (był jednym z negocjujących z Borysiukiem) o piłkarza Legii. - Rozmowy są skończone - powiedział. Gdy zapytałem o jego kolegów (w Antalyi oprócz niego byli dyrektor sportowy niemieckiego klubu i asystent trenera Artur Płatek) powiedział, że został sam i ogląda piłkarzy. W tureckim kurorcie trenuje mnóstwo drużyn. Fehse przyznał, że ogląda też legionistów, ale gdy spytałem, którzy wpadli mu w oko, tylko się uśmiechnął i powiedział "to dobra, ciekawa drużyna".

Legia szybsza niż Steaua

Sobotni, lżejszy trening odbywał się boisko w boisko z trenującą obok Steauą Bukareszt. Co ciekawe jedni i drudzy wykonywali to samo ćwiczenie polegające w skrócie na zmianach pozycji i wzajemnym zagrywaniu z pierwszej piłki, korzystając z obu nóg. Można było więc porównać. Legioniści grali szybciej, choć bardziej odskakiwała im piłka niż Rumunom. Piłkarze Steauy mieli zdecydowanie więcej czasu na przyjęcie i odegranie, nie atakowali się tak agresywnie jak piłkarze z Warszawy. Do swoich podopiecznych trener Maciej Skorża co chwilę krzyczał, że muszą grać od razu, mocno i podchodzić do podania. We wtorek się okaże jak pilnie ćwiczyli, bo Legia zagra ze Steauą sparing.

Piłkarze zdrowieją

Bez przeszkód trenował w sobotę Ivica Vrdoljak. Kapitan Legii narzekał na pachwinę. - Już nie boli. Coś tam czuję, ale najważniejsze, że nie ma bólu - powiedział po treningu. Podobnie było z Michalem Hubnikiem, który brał udział w ćwiczeniach. Maciej Rybus głównie biegał wokół boiska.

Sporting trzeba zaskoczyć rzutem rożnym?

Dużą część treningu trener Skorża poświecił na ćwiczenie stałych fragmentów gry. Chodzi o rzuty rożne i rzuty wolne wykonywane z okolic linii bocznej. Szczególną uwagę zwracał na zachowanie atakujących piłkarzy w polu karnym - wskazywał kto ma powstrzymywać obrońców, kto gdzie wbiegać. Szczegółowo instruował wrzucającego piłkę Rafała Wolskiego w które miejsce ma zagrać. To samo piłkarze ćwiczyli kilka dni temu. Na razie goli pada niewiele.

Żonglerek niewiele

Dziś w wolnej chwili Maciej Skorża zrobił 20 żonglerek. To spadek formy trenera, który w czwartek podbił piłkę 33 razy, a w piątek aż 49 razy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • Gość: kuba

    0

    Niech jedzie i nigdy wraca dzieciorób

  • adam81w

    0

    Uff. Nie zabrali nam go!

  • an_konta

    0

    I po co dziennikarze podbijali ten dziurawy bębenek... Nigdy nie było tematu... tylko ewentualność!!!

  • facecik5

    Oceniono 4 razy 4

    No tak Polacy trenowali po polsku. Szybko i byle jak. Byle szybciej, a to że niedokładnie i piłka im odskakiwała to już nic nie znaczy. Potem się dziwimy dlaczego zagraniczne drużyny potrafią dobrze zagrać, przyjąć, podać i to wszystko w pełnym biegu, a nasi tylko ganiają za piłką,która nie chce ich słuchać. Przecież wykonujemy te same ćwiczenia (i to szybciej!), to powinniśmy tak samo grać... albo i lepiej... Bylejakość wychodzi na każdym kroku.

  • maciu1946

    Oceniono 2 razy 0

    Jest kilku idiotow w redakcji sportowej GW oni ciagle wierza intratne transfery z L na zachod. Powodzenia panowie.

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 3 razy 1

    tylko idiota wierzył w transfer tej miernoty:)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX