Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kartka dla Arboledy? To my już nie pogramy

Małym skandalem zakończył się sparingowy mecz Lecha Poznań z tureckim Sivassporem. Poznaniacy nie mogli pogodzić się z czerwoną kartką dla Manuela Arboledy i w geście protestu w 87. min opuścili boisko. Wcześniej dali sobie strzelić jednego gola i przegrali 0:1.
Lechici rozegrali już wcześniej cztery spotkania sparingowe. Przegrali 0:1 z Panathinaikosem Ateny, wygrali 2:1 z Rubinem Kazań, ulegli 0:2 trzecioligowemu VfR Aalen, wreszcie w niedzielę zremisowali bezbramkowo z Manisasporem. Zwłaszcza te dwa ostatnie sparingi były bardzo słabe, wręcz zatrważające, ale trener Jose Bakero uspokajał. Jego zdaniem na tym etapie przygotowań najważniejsze jest to, jak drużyna wygląda fizycznie. Hiszpan uważa, że bardzo dobrze.

Przeciwko kolejnej drużynie tureckiej, Sivassporowi, który dwa lata temu był wicemistrzem Turcji, ale w ostatnim sezonie walczył jedynie o utrzymanie, Jose Bakero wystawił skład z Wojciechem Gollą. Mecz początkowo wyglądał bez porównania lepiej niż niedzielny pojedynek z Manisasporem, w którym przez godzinę lechici nie oddali nawet celnego strzału. Lech stworzył kilka groźnych okazji, a Artjoms Rudnevs był bliski strzelenia gola.

W 21. min jednak obrońcy Lecha nie upilnowali włączającego się do akcji tureckiego obrońcy Hayrettina Yerlikayi i ten strzałem głową zdobył prowadzenie dla Sivassporu (w barwach którego gra były zawodnik Jagiellonii Białystok, Kamil Grosicki, ale wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie).

W drugiej połowie trener Bakero wpuścił na murawę Mateusza Możdżenia, o którym mówi, że jest on gotowy do gry w wyjściowej jedenastce Lecha. Na boisko wszedł także Rafał Murawski, bo gra Lecha przed przerwą zaczynała już wyglądać kiepsko. Wreszcie na boisko wyszedł też Siergiej Kriwiec, który jest już zdrowy i będzie wracał do formy po kontuzji.

Gole już nie padły, a mecz zakończył się małym skandalem. Gdy sędzia w 87. min wyrzucił z boiska Manuela Arboledę, pozostali lechici ostro zaprotestowali. I w ramach tego protestu... zeszli do szatni.

Lech Poznań - Sivasspor

Bramki: 0:1 Yerlikaya (21.)

LECH: Burić - Wojtkowiak, Arboleda Cz, Djurdjević (46. Wołąkiewicz), Henriquez (68. Kamiński) - Golla (46. Możdżeń), Stilić (68. Kiełb), Injac (78. Ślusarski) - Tonew (46. Murawski), Wilk (68. Kriwiec) - Rudnevs

SIVASSPOR: Koca - Yerlikaya, Akca (71. Navratil), Diallo (65. Faty), Atam (71. Kavuk) - Radac (71. Bekmezci), Karakas (71. Nas) - Bag (63. Eneramo), Basel (63. Özkara), Sandro (63. Grosicki) - Yilmaz (71. Kilić)

Dziś o godz. 9 piłkarze Lecha Poznań wsiądą w Monachium do samolotu do Poznania. W sobotę o godz. 17 rozegrają jeszcze w Grodzisku Wlkp. sparing z cypryjskim zespołem Apollon Limassol. We wtorek o godz. 18.30 - prezentacja drużyny w Multikinie. Start sezonu - w piątek o godz. 18.30 w Bełchatowie z ŁKS Łódź.

Więcej o: