Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Lech stawia na puchary

Rok temu Lech Franciszka Smudy rozbił w trzeciej rundzie Pucharu UEFA Grasshopper Zurich aż 6:0. W czwartek Jacek Zieliński niemal powtórzył jego wynik w Norwegii.
Lech stał się enklawą w mizerii polskiej piłki, która powoduje, że starty polskich drużyn w pucharach coraz częściej rozpatrujemy w kategoriach możliwej kompromitacji. Nowy sponsor, bukmacherska firma BetClic, przyznaje, że wszedł w "Kolejorza" ze względu na wyniki klubu w pucharach.

Kilkanaście dni przygotowań, analiz, specjalne budowanie formy na te mecze przyniosło efekt - we Fredrikstad lechici do zapewnienia sobie awansu potrzebowali pół godziny, bo wtedy prowadzili już 3:0. Teraz, po wyniku 6:1, Norwegowie sami przyznają, że ich zespół szans na odrobienie strat nie ma najmniejszych. - Dawniej polskie kluby wygrywały z norweskimi bardzo wysoko. Jeszcze w latach 80. tak było. Potem sytuacja się odwróciła. A teraz... nie wiemy, co o tym myśleć. Jakbyśmy cofnęli się w czasie - mówili po klęsce Fredrikstad FK norwescy dziennikarze.

- Mecz w Norwegii poprawił nasze nastroje, ale nie należy go przeceniać - trener Zieliński na sprawę patrzy trzeźwo. - Na Piaście Gliwice, z którym w niedzielę gramy w lidze, rezultat z Norwegii nie zrobi najmniejszego wrażenia, jestem o tym przekonany.

Najwyższe wygrane polskich drużyn na wyjazdach

WIT Georgia Tbilisi - Wisła Kraków 2:8

TNT Llansantffraid - Amica Wronki 2:7

Elfsborg Boras - Legia Warszawa 1:6

Fredrikstad FK - Lech Poznań 1:6