Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

T-Mobile Ekstraklasa. Korona - Jagiellonia. Hernani mówi: "adeus"

Korona zaczyna wiosnę, a "Scottie" kończy swoją grę w Kielcach. Po niemal siedmiu latach, 153 ligowych meczach, Brazylijczyk żegna się z kibicami.
2 : 0
Informacje
T-Mobile Ekstraklasa 2011/12 - 18. kolejka
Poniedziałek 20.02.2012 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Korona Kielce
2
Jagiellonia Białystok
0
W Koronie zadebiutował 26 lipca 2005 r. Tego dnia przeciwko Cracovii (0:0) kielczanie rozegrali swoje historyczne, pierwsze spotkanie w ekstraklasie. Wychowanek Gremio Porto Alegre przez następnych sześć sezonów, u siedmiu kolejnych trenerów był niezastąpiony na środku obrony. - To dla mnie wspaniały czas. Osiągnąłem z Koroną dużo sukcesów. Finał Pucharu Polski to moje największe osiągnięcie. Ale szczególnie pamiętam wyjazdowe spotkanie z Wisłą Kraków [jesień sezonu 2005/06], gdy do przerwy przegrywaliśmy 0:2, ale po dwóch golach Grzegorza Piechny udało się wyrównać. To był niesamowity mecz - wspomina.

Gdy był zdrowy, niemal zawsze mógł liczyć na zaufanie szkoleniowców. Na chwilę stracił je dopiero minionej jesieni, kiedy po nieudanej próbie zatrudnienia w angielskim West Ham Leszek Ojrzyński wolał stawić na klubowych wychowanków Krzysztofa Kiercza i Piotra Malarczyka. Gdy jednak w 7. kolejce z Lechią Gdańsk wreszcie dostał swoją szansę już nie oddał miejsca w składzie. - Odkąd jestem w Kielcach, szukał różnych rozwiązań, chciał odejść. Liczyłem się z tym. Przed nim ostatni występ i trzeba mu podziękować za to, co przez te wszystkie lata zrobił dla Korony - podkreśla trener Ojrzyński. - Do końca życia będę pamiętał o Kielcach i Koronie, bo dały mi wszystko. W Brazylii moja rodzina nosi koszulki Korony i teraz na pewno to się nie zmieni. Ale często tak jest, że gdy się gdzieś długo przebywa, to człowiek za bardzo się przyzwyczaja i coś w nim gaśnie. Wtedy właśnie potrzeba zmiany - twierdzi "Scottie", który swój przydomek zawdzięcza podobieństwu do byłego gwiazdora NBA i Chicago Bulls Scottiego Pippena.

W poniedziałek przeciwko Jagielloni Białystok (godz. 18.30, transmisja w Eurosport 2) po raz ostatni założy żółto-czerwony strój. A już we wtorek zamelduje się na premierowych zajęciach u Marcina Sasala w Szczecinie. - Wiem, że odchodząc do I ligi, robię krok w tył, ale czasem trzeba trochę się cofnąć, żeby potem mocno ruszyć do przodu. Jestem przekonany, że za pół roku z Pogonią znów zagram w ekstraklasie - twierdzi. Ze szczecińskim klubem Brazylijczyk z polskim paszportem związał się 3,5-rocznym kontraktem. - Jeszcze nie myślę o Pogoni, teraz najważniejszy jest dla mnie mecz z Jagiellonią, dam z siebie wszystko. Chcę dobrą grą i zwycięstwem Korony pożegnać się z kibicami. Jeśli oczywiście trener na mnie postawi - zapewnia.

Kurtuazja raczej niepotrzebna, bo jego zatrzymanie na mecz z Jagiellonią było jednym z warunków transferu do Pogoni. Korona wiosnę inauguruje bowiem aż bez trzech obrońców. Z powodu kartek wypadli Kamil Kuzera, Tadas Kijanskas i Tomasz Lisowski. - Dla nas priorytetem jest dobrze rozpocząć ten rok. Zwycięstwo natchnie nas na pozostałe 12 spotkań - zapowiada trener Ojrzyński.

W Jagiellonii wydarzeniem będzie debiut trenera Tomasza Hajty.

Więcej o: