Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Legia mogła być liderem

Robert Błoński
27.11.2011 , aktualizacja: 27.11.2011 21:58
A A A Drukuj

26.11.2011, godzina 18:00

Korona Kielce

Bramki:
Kartki:
karne
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Legia Warszawa

Bramki:
Kartki:
Korona - Legia 0:1 Fot. Paweł Małecki AG Korona - Legia 0:1
Drużyna Macieja Skorży przegrała z Koroną i skończyła rundę jesienną na drugim miejscu. W trzecim z kolei wyjazdowym meczu legioniści nie zdobyli gola. W Kielcach znowu nie oddali celnego strzału na bramkę rywali
Korona - Legia 0:1
Fot. Paweł Małecki AG
Korona - Legia 0:1
W 24. min Ivica Vrdoljak nieudolnie kopnął piłkę przed swoim polem karnym. Przejął ją były kapitan Legii Aleksandar Vuković, podał do Macieja Korzyma i drugi były legionista w barwach Korony strzelił gola, który zapewnił zespołowi Leszka Ojrzyńskiego trzy punkty. Po fatalnym błędzie kapitana Legia przegrała pierwszy mecz od 18 września. Zwycięstwo dałoby warszawianom pierwsze miejsce w tabeli.

Vrdoljak jako jedyny zawodnik z kupionych w poprzednim sezonie utrzymał miejsce w podstawowej jedenastce. O napastniku Bruno Mezendze i rozgrywającym Arielu Cabralu przy Łazienkowskiej już zapomniano. Obrońca Srdja Kneżević i bramkarz Marijan Antolović w Legii trenują i pobierają pensję, ale nie mieszczą się nawet nawet na ławce rezerwowych. Zimą będą mogli odejść. Skrzydłowy Manu - w zeszłym sezonie dla trenera Skorży nietykalny - ustąpił miejsca wychowankom Akademii Piłkarskiej. Nawet gdyby nie leczył kontuzji, mecze zaczynałby na ławce rezerwowych.

Półtora roku temu obcokrajowcy mieli w stolicy stworzyć "drużynę, o jakiej marzyłeś". Takim hasłem reklamowała Legia letnie transfery, na które wydała - a raczej wyrzuciła w błoto - kilka milionów złotych. Przez osiem miesięcy tworzyli zespół, który przegrywał mecz za meczem. W sumie jedenaście porażek. Uratowali się dopiero zwycięstwem w Pucharze Polski i trzecim miejscem w tabeli.

Dziś, kiedy Skorża odmienił drużynę i wprowadził ją na europejskie salony, w jedenastce pozostał tylko Vrdoljak. Kosztował aż milion euro - tyle na piłkarza Legia nie wydała nigdy. Transfer wzbudził kontrowersje, bo zwykle najdrożsi w drużynie są napastnicy. Ale rok temu obronił się grą. 28-letni były zawodnik Dinama Zagrzeb był gwiazdą, błyszczał na tle chaotycznego i kompletnie niezorganizowanego zespołu bez charakteru. Koledzy zaufali mu na tyle, że zachował opaskę kapitana. Sprowadzony tego lata 35-letni Michał Żewłakow został jego zastępcą.

Ale w tym sezonie Vrdoljak gra nierówno. W poprzednią sobotę, po strzeleniu gola Lechii, rzucił się w ramiona doktora Stanisława Machowskiego. On postawił go na nogi po kontuzjach mięśni, z którymi Chorwat zmaga się od początku rundy. Ale wybitnej formy nie odzyskał.

W sobotniej konfrontacji z Vukoviciem zawiódł i został zdjęty z boiska kwadrans przed końcem. Za to 32-letni były legionista był najlepszy na boisku. Nie dość że miał asystę, to jeszcze pokazał, jak dyrygować zespołem. Przerywał większość akcji drużyny, za którą zawsze ściska kciuki. Z Legii pozbyli się go poprzedni trener Jan Urban oraz dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak. Vuković odszedł, bo domagał się podwyżki w nowym kontrakcie. Podobno sprawa rozbiła się o kilkanaście tysięcy euro w skali roku. Ambitny piłkarz ujął się honorem. Dziś zespołowi Skorży zawodnik z takim charakterem i zaangażowaniem bardzo by się przydał.

W sobotę w Kielcach legioniści przeważali, ale zespół Skorży nie miał pomysłu na rywala, który po zdobyciu gola cofnął się na swoją połowę i tylko przeszkadzał.

Skutecznie. Zmiany, których dokonał warszawski trener, nie odmieniły drużyny. Bramkarz Zbigniew Małkowski do ostatniego gwizdka nie doczekał się celnego uderzenia na swoją bramkę i nie musiał interweniować. Warszawianie słabo wykonywali stałe fragmenty. Odkąd prowadzi ich Skorża, mieli drugą szansę, by wspiąć się na pierwsze miejsce w tabeli. Drugi raz jej nie wykorzystali.

39-letni szkoleniowiec i piłkarze powtarzają, że najważniejsze jest to, kto będzie liderem po ostatniej kolejce, a nie w połowie sezonu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • gurugsm

    0

    ŚLĄSK kroczy na mistrza.Potem LM.Warszawka i Amika powinny się oswajać z tą myślą że WIELKI ŚLĄSK na kilka lat zdominuje tą zaściankową ligę a tylko na europejskich boiskach będzie mógł znaleźć godnych przeciwników.Gdyby nie ten drukarz z wawy była by jeszcze większa przewaga na półmetku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowsza wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek