Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN rozstrzygnie sprawę Adriana Świątka

Adrian Świątek ma zostać napastnikiem Górnika Zabrze. Najpierw jednak musi rozwiązać kontrakt z Łódzkim Klubem Sportowym. Posiedzenie PZPN w tej sprawie we wtorek.
Świątek ma wzmocnić w Górniku siłę ognia. 24-letni napastnik, choć niewysoki (174 centymetry) bardzo dobrze radzi sobie w polu karnym. Ma smykałkę do strzelania goli, jesienią w lidze w barwach łódzkiej jedenastki zdobył osiem bramek. ŁKS znajduje się w opłakanej kondycji finansowej, nic dziwnego, że piłkarz zdecydował się na ofertę Górnika. - Wtedy trenerem był jeszcze Ryszard Komornicki, który widział mnie w składzie swojej drużyny. Ale Adam Nawałka ma podobne zdanie - mówi pochodzący z Wielkopolski piłkarz, którego ojciec Sławomir był m.in. zawodnikiem Olimpii Poznań.

Świątek przed dwoma miesiącami przeszedł operację mięśnia przywodziciela. Przed kilku dniami w Zabrzu poddano go badaniom. - Badania były szczegółowe, jestem zupełnie zdrowy i gotowy do normalnych treningów z zespołem - dodaje.

Czy podpisze umowę w Zabrzu? Wszystko rozstrzygnie się najprawdopodobniej dziś. W Warszawie w siedzibie Wydziału Gier PZPN będzie rozpatrywana sprawa Świątka, który domaga się rozwiązania kontraktu z ŁKS-em. - Klub ma wobec mnie zaległości, myślę, że Wydział Gier przystanie na moją prośbę. Wtedy będę mógł zostać zawodnikiem Górnika - potwierdza.

Czy w razie pozytywnej decyzji WG Świątek zagra w piątkowym sparingu Górnika ze Śląskiem Wrocław? - To raczej wykluczone. Nie chcę ryzykować powtórki urazu w tych warunkach. Na pewno jednak będę mógł normalnie grać i trenować już na obozie w Turcji - zapewnia.

Górnik jeszcze dziś gra sparing z Koroną Kielce. Na dwa składy (Korona przyjedzie z drużyną Młodej Ekstraklasy) oba zespoły zagrają na boisku w Tychach. Początek pierwszego meczu o godzinie 12. Jest bardzo prawdopodobne, że w drużynie trenera Nawałki testowany będzie bramkarz.

Trwają też zabiegi, by jeszcze w tym tygodniu na testy dojechał ofensywny środkowy pomocnik. To zawodnik z Bałkanów. Możliwe, że wystąpi on w piątek przeciw Śląskowi. Dwa dni później zabrzanie wyjeżdżają na zgrupowanie do Turcji.