Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wyjazdowa premiera Górnika. Zwycięska

Gra na wyjazdach to była w poprzednim sezonie najsłabsza strona Górnika Zabrze. Poniedziałkowy mecz w Płocku pokazał, że teraz może być inaczej. Pod jednym warunkiem - nasz zespół nie może dać się wciągać w bezładną kopaninę
Przewaga Górnika była dużo większa, niż wskazuje na to wynik. Ale tylko do 60. minuty. Potem w grę zabrzan wkradł się chaos, jakieś niechlujstwo w rozgrywaniu akcji. W ekstraklasie pewnie zapłaciliby za to stratą punktów. Pierwszoligowcy tak bezwzględni w wykorzystywaniu słabości rywali nie są, więc górnicy uratowali zasłużone zwycięstwo.

Trener Ryszard Komornicki na razie nie miesza w składzie. Jedynie dopiero co sprowadzony do Zabrza Michał Karwan zajął miejsce w jedenastce, usuwając ze środka obrony Adama Dancha, który został zagospodarowany na prawej stronie defensywy. Danchowi znowu chyba jest pisana rola zawodnika, który będzie łatał wszelkie dziury w składzie.

Gra Roberta Szczota (gol i asysta) i Piotra Madejskiego ma w sobie coś z tajemnicy, której pierwszoligowi gracze nie będą w stanie zgłębić. Tak było przed tygodniem w meczu z KSZO, tak wyglądało to przez wiele minut wczoraj w Płocku. Jeśli skrzydłowi Górnika będą na sto procent angażować się w grę i nie zostaną "wycięci" w Gorzowie czy Kluczborku, to ich umiejętności w każdym meczu postawią nasz zespół w uprzywilejowanej sytuacji.

Pierwszego gola strzelił wczoraj Przemysław Pitry. W poprzednim sezonie często nie wytrzymywał ciśnienia. Wystarczyło na przykład, że groźniej spojrzał na niego Tomasz Hajto, a piłkarz blokował się do końca meczu. Teraz Pitry, pozbawiony takiej presji, grał znacznie swobodniej. Był aktywny. Tracił piłki, ale także wracał po nie. Górnik najzupełniej słusznie chce jeszcze wzmocnić siłę ofensywną, bo przecież nie wiadomo, w jakiej dyspozycji wrócą do zespołu rekonwalescenci Tomasz Zahorski i Damian Gorawski. O miejsce w napadzie starać się teraz będzie jeszcze Czech Ales Besta, trochę dziwi natomiast zainteresowanie cokolwiek już zgranym w polskiej lidze Bośniakiem Ensarem Arifoviciem.

Wisła Płock1 (0)
Górnik Zabrze2 (1)
Bramki: 0:1 Pitry (25.), 0:2 Szczot (84.), 1:2 Żytko (86., z karnego)

Wisła: Mierzwa - Żytko, Jarczyk, Pacan Ż, Grzelak Ż - Grudzień, Sielewski (52. Masłowski), Majewski, Chwastek (68. Wyszogrodzki) - Zaremba, Koczon (71., Wiśniewski)

Górnik: Nowak Ż - Danch, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin (80. Kiżys), Przybylski, Strąk, Madejski (62. Kołodziej), Szczot Ż - Pitry Ż (90. Jarka)