Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Adam Banaś chce zmienić klub

Adam Banaś miał być tym piłkarzem, wokół którego zostanie zbudowany zespół na miarę powrotu do ekstraklasy. Kłopot w tym, że obrońca Górnika widzi siebie w... Lechu Poznań
Ekstraklasa.tv: Banaś bohaterem derbów - wideo »

Sparing Zagłębia z Górnikiem wzbudził w Klimontowie wielkie poruszenie. Na zdewastowanych trybunach stadionu nieistniejącego już Górnika zgromadziło się około tysiąca osób. Zabrzanie posłali w bój wszystko to, co mają najlepsze, honoru Zagłębia bronili głównie gracze testowani. - Niektórzy, gdy dowiedzieli się, że zagrają z pierwszą drużyną Górnika, dwa dni nie spali. Przecież ci chłopcy zarabiają sto razy mniej niż piłkarze z Zabrza - uśmiechał się trener sosnowiczan Piotr Pierścionek.

W Górniku zagrało tylko dwóch testowanych graczy. Zgodnie z informacjami "Gazety" szansę debiutu dostał Mario Mutsch, 32-krotny reprezentant Luksemburga. - Nie znam się na polskiej piłce, ale znam trenera Komornickiego. Przez dwa lata pracowaliśmy razem w Aarau i to on jest głównym powodem, dla którego gram dziś w koszulce Górnika. Jeżeli podpiszę kontrakt, to na pewno nie będzie dla mnie krok w tył. To fakt, Górnik spadł z ekstraklasy, ale przecież wkrótce możemy się razem cieszyć z awansu. Jestem uniwersalnym graczem, mogę grać na lewej i na prawej stronie boiska - mówił 25-letni Mutsch.

Trener Komornicki przesądza, że piłkarz pojedzie z drużyną na rozpoczynające się w piątek zgrupowanie w Dzierżoniowie. - Nie po to go sprowadzałem, żeby go teraz odesłać. Chcę go w drużynie - podkreślał szkoleniowiec, który już nie miał tylu ciepłych słów dla testowanego Filipe. Brazylijski obrońca trzy lata temu grał w Zabrzu, potem trafił do Zagłębia Lubin, a ostatnio do Odry Opole. - Dostanie jeszcze szansę pokazania swoich umiejętności - mówił Komornicki, który jednak bardziej liczy na zakontraktowanie środkowego napastnika.

Jędrzej Jędrych, prezes Górnika, nie jest jednak skory do wydatków. - Polityka transferowa się nie zmienia. Musi ktoś odejść, żeby ktoś mógł przyjść - podkreśla. Pierwszy do odejścia jest Adam Banaś, którego bardzo chce Lech Poznań. Niektóre media poinformowały nawet, że działacze Górnika podejmą w środę decyzję dotyczącą przyszłości Banasia.

- Ta informacja nie miała nic wspólnego z prawdą. Oczywiście że każdy piłkarz powinien dostać szansę rozwoju, gry w lepszym w klubie. Ale zapewniam, że na razie nie ma żadnych rozmów dotyczących sprzedaży Banasia - dodał prezes, czym wyraźnie zasmucił piłkarza.

- Przecież do klubu wpłynęło oficjalne pismo Lecha w mojej sprawie. Muszę pogadać z prezesem o mojej przyszłości - mówił Banaś. Pytany przez dziennikarzy, czy chciałby grać dla drużyny z Poznania, odpowiedział: - A kto by nie chciał pokazać się w europejskich pucharach? To z kolei zmartwiło Komornickiego. - Dla mnie nie ma tematu. Nie po to zgrywam zespół, żeby go teraz stracić - mówił trener.

Tymczasem wokół boiska już plotkowano, że Górnik będzie chciał za swojego obrońcę 1,5 mln euro.

Zagłębie Sosnowiec - Górnik Zabrze 0:1 (0:0)

Bramka: Kołodziej (85.)

Zagłębie: Bensz (46. Budka) - Chomiuk (46. Krasnodębski), Madej, Guzik, Strojek - Sierczyński, Skórski (46 Kubowicz), Lachowski (46. Polich), Cygnar (57. Skórski) - Buczek (46. Koźmiński), Korepta (46 Pańko).

Górnik: Nowak (31. Vaclavik) - Mutsch, Banaś, Pazdan Ż, Magiera - Bonin, Strąk, Madejski, Szczot - Pitry, Jarka. Po przerwie grali: Vaclavik (61. Skorupski) - Filipe, Krotofil (60. Szymura), Danch, Marciniak - Gancarczyk, Przybylski, Kiżys, Papeckys - Kołodziej, Trznadel.