Zostało wszczęte dochodzenie w sprawie publicznego znieważenia tej osoby w związku z przynależnością rasową. Chodzi o wyrażenia wulgarne, które padły podczas ostatnich derbów w
Krakowie. Wyrażenia były związane z kolorem skóry, jednego z piłkarzy Cracovii. Postępowanie jest zainicjowane z urzędu, po materiałach które przekazała
policja do prokuratury. Chodzi o słowa którymi piłkarz Wisły zwrócił się do czarnoskórego piłkarza Cracovii - powiedziała
RMF FM Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury.
Już w 10. minucie spotkania Małeckiemu udzieliła się gorąca atmosfera derbów Krakowa. Piłkę na lewym skrzydle dostał Ntibazonkiza, a już po chwili był przy nim skrzydłowy Wisły. Znany z wybuchowego temperamentu Małecki wywrócił się o nogi burundyjskiego piłkarza, natychmiast wstał i zaczął wykrzykiwać coś do niego. Kamery Canal Plus wychwyciły na zwolnionym tempie to, co Małecki mówił do zawodnika Cracovii. "Gazeta Krakowska" i Eurosport sugerowały, że z ruchu ust można wyczytać: "Co kur..? Spier..... ku... czarnuchu jeb...".
To, że Małecki nie rzucał rasistowskich obelg twierdzi Gazeta
Wyborcza.
Potwierdzili to specjaliści z odczytywania słów na podstawie ruchu warg. 23-letni pomocnik Wisły dostał po kieszeni od klubu i oddalił się od reprezentacji, ale to nie koniec jego kłopotów.