Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Rosja przyciąga futbolowe gwiazdy. Liga miliarderów

Żeby znany piłkarz przeniósł się do rosyjskiego klubu, musi dostać znacznie więcej niż w znanych klubach zachodniej Europy. Rosjanie tyle płacą, dlatego potrafią ściągnąć nawet reprezentantów Włoch. A mierzą w gwiazdy Brazylii.
Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl »

Prezes Santosu, zdobywcy Copa Libertadores, oświadczył kilka dni temu, że wśród chętnych na wykupienie Neymara - największej gwiazdy ligi brazylijskiej - są Barcelona, Real Madryt, Chelsea i... Anżi Machaczkała. 19-letni napastnik może odejść za 45 mln euro, a zajmujący piąte miejsce w ekstraklasie klub z Dagestanu gotowy jest tyle wyłożyć. W Rosji nikogo to nie dziwi, bowiem jego właścicielem jest Sulejman Kerimow, piąty na liście najbogatszych ludzi w kraju. Majątek deputowanego do Dumy (należy do partii Jedna Rosja popierającej Władimira Putina) szacowany jest na 7,5 mld dolarów.

Nic dziwnego, że Anżi skusiło Roberto Carlosa, który zarabia ok. 3 mln euro. Jucilei, jego kolega z Corinthians, został kupiony za 10 mln euro, podobnie jak Mbark Boussoufa, Marokańczyk z Anderlechtu. Ostatnim nabytkiem Kerimowa jest Węgier Balázs Dzsudzsák z PSV Eindhoven (16 goli w lidze holenderskiej). Anżi przebiło oferty klubów z Niemiec i Anglii. Kwoty transferu nie ujawniono, ale podobno przekracza ona 14 mln euro. - Dzięki naszemu prezydentowi drogę, którą inne kluby pokonały przez kilka lat, my przebyliśmy w trzy miesiące - mówią piłkarze Anżi, która zajmuje piąte miejsce w lidze.

Kerimowa to jednak nie zadowala. Ostatnio zszokował piłkarski świat, proponując bajeczny kontrakt Gennaro Gattuso. Legenda Milanu i włoskiej piłki kuszona jest 7,5 mln euro rocznej pensji!

- Nie zdziwiłbym się, gdyby Gattuso dał się skusić, podobnie jak Neymar - uważa Konstantin Sarsania, były dyrektor sportowy Zenita Sankt Petersburg. Jego zdaniem liga rosyjska wciąż nie jest tak atrakcyjna jak angielska, włoska czy hiszpańska, ale już Francja czy Niemcy często przegrywają licytację. Kilka dni temu Zenit poinformował, że kupił z Genoi Domenico Criscito. Lewy obrońca reprezentacji Włoch miał oferty m.in. z Napoli czy Paris Saint-Germain, jednak wybrał Rosję. Sumy transferu nie podano, ale wcześniej Genoa odrzucała 10-milionowe oferty.

Według rosyjskich menedżerów na razie trudno jest skusić największe gwiazdy do przenosin do tamtejszej ligi (ostatnio Zenitowi odmówił Emmanuel Adebayor), ale bardzo dobrzy piłkarze coraz częściej podejmują ryzyko. Zachęcają ich sukcesy w europejskich pucharach i ogromne zarobki. W Rosji mogą dostać od półtora do dwóch razy więcej niż w Anglii, Włoszech czy Hiszpanii. Widać to choćby po coraz większej liczbie Brazylijczyków, także reprezentantów, przyjeżdżających do klubów rosyjskich.

W Rosji popularna jest teoria, że kluby spoza Moskwy czy Sankt Petersburga sięgają po gwiazdy po to, by było o nich głośno. Jako dowód podają zatrudnienie przez Terek Grozny Ruuda Gullita. Słynny Holender szybko został zwolniony, bo jego drużyna spisywała się słabo. Ale - jak podkreślają komentatorzy - o ulubionej drużynie Ramzana Kadyrowa (prezydenta Czeczenii) przez chwilę zrobiło się głośno w całym piłkarskim świecie. Większość klubów jednak naprawdę chce sukcesu sportowego. A pieniędzy w lidze jeszcze przybędzie, bo za siedem lat Rosja zorganizuje mistrzostwa świata.

Bohaterem ostatnich dni w Rosji był dobrze znany w Polsce trener Dan Petrescu. Rumun pięć lat temu prowadził Wisłę Kraków, zajął z nią drugie miejsce w lidze, ale został zwolniony. Później z Unireą Urziceni awansował do Ligi Mistrzów, od 2009 roku prowadzi Kubań Krasnodar. Z dobrym skutkiem, bo najpierw był kandydatem na selekcjonera reprezentacji Rumunii, a ostatnio dostał ofertę z mającego wielkie aspiracje Lokomotiwu. Jeszcze niedawno marzyło o nim kilka naszych klubów. Na marzeniach musi się jednak skończyć...

Moskiewski klub niespodziewanie na początku czerwca zwolnił trenera Jurija Krasnożana, choć drużyna traciła do lidera tylko punkt. Powodem była porażka u siebie z Anżi. Choć od spotkania minął ponad miesiąc, sprawa nie cichnie. Nieoficjalnie mówi się o "umówionym meczu". Prezydent klubu Olga Smorodska w oświadczeniu napisała tylko, że trener nie zachował się jak członek rodziny. Ostatnio deputowani do Dumy namawiali do zajęcia się tym problemem ministra sportu Witalija Mytkę.

Krasnożana tymczasowo zastąpił Władymir Maminow, ale celem nr 1 był Petrescu. - To najlepszy trener w lidze - uważają dziennikarze. Jednak Kubań za rozwiązanie kontraktu zażądał 15 mln euro, czyli tyle samo, ile Chelsea zapłaciła Porto za André Villasa-Boasa. Menedżerowie namawiali władze Lokomotiwu do wyłożenia tej sumy. Lokomotiw postawił jednak na Portugalczyka José Couseiro, ostatnio przez kilka miesięcy prowadzącego Sporting Lizbona, a wcześniej m.in. reprezentację Litwy. Petrescu w Krasnodarze długo jednak miejsca nie zagrzeje. Rosyjscy menedżerowie podkreślają bowiem, że to jedyny szkoleniowiec w lidze niekryjący ogromnych ambicji. - Nie waha się stwierdzić, że jego celem jest praca w Chelsea - przypominają.

Premier League. Villa Boas: Nie będę bił się na słowa z Fergusonem »


Czy rosyjski klub ma szansę na triumf w Lidze Mistrzów?
Więcej o: