Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wojna niszczy ukraińską piłkę

Najsilniejsza do niedawna liga w naszej części Europy przeżywa tak wielki kryzys, że władze federacji chcą ograniczyć liczbę drużyn do 12. Reprezentacja Ukrainy jest rywalem Polski w Euro 2016.
Szachtar Donieck, Dynamo Kijów, Dnipro Dniepropetrowsk czy Metalist Charków to kluby, które stały się znane w Europie dzięki sporym sukcesom. Ten pierwszy w 2009 roku zdobył Puchar UEFA, Dnipro rok temu dotarło do finału Ligi Europy, a Dynamo i Metalist też nieźle wypadały w europejskich pucharach. Ich sukces to efekt mody na futbol na Ukrainie. Tamtejsi oligarchowie oprócz kupowania luksusowych rezydencji i jachtów rywalizowali między sobą w sporcie, tworząc coraz silniejsze drużyny. Masowo sprowadzali piłkarzy z Ameryki Południowej, często przebijając oferty z Portugalii, Francji czy nawet Niemiec. Rinat Achmetow, miliarder z Doniecka, podkupił nawet brazylijskich skautów FC Porto.

Wszystko przerwała wojna domowa, która wpędziła kraj w głęboki kryzys gospodarczy. Odbiło się to także na dochodach oligarchów. Majątek Achmetowa skurczył się prawie o połowę i według "Forbesa" nie przekracza dziś 10 mld dol. Poważne problemy ma Ihar Kołomojski (Dnipro), a właściciel Metalista Serhij Kurczenko, nazywany bankierem obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza, nie dość, że stracił majątek, to jeszcze jest ścigany za machinacje w handlu paliwami i kradzież państwowych pieniędzy. Czołowa do niedawna drużyna broni się przed spadkiem, w ekstraklasie jest tylko dzięki pobłażliwości ukraińskiej federacji, ponieważ powinna zostać wyrzucona za długi.

Przed Euro 2012 tylko dwóch czołowych ukraińskich piłkarzy - Andrij Woronin i Andrij Dykań - grało poza granicami kraju. Dziś reprezentanci wyjeżdżają do Rosji, Belgii, a nawet Azerbejdżanu. Tylko dwa kluby nie mają kłopotów finansowych: Dynamo i Szachtar. Według ukraińskich mediów Everton i Liverpool gotowe były zapłacić za 26-letniego Andrija Jarmołenkę prawie 30 mln euro, ten jednak został w Kijowie, by pomóc drużynie w Lidze Mistrzów. Latem ma się przenieść do Arsenalu, choć sam marzy o Barcelonie. Klub z Kijowa nie puścił także do Milanu Austriaka Aleksandra Dragovicia i do Turcji reprezentanta Portugalii Miguela Veloso. Dzięki pozycji braci Surkisów Dynamo ma wielu możnych sponsorów.

Niedawno Siergiej Pałkin, dyrektor Szachtara, oskarżył szefów Dynama o oszustwa finansowe. Według niego płacą oni rocznie tyle podatków, ile Szachtar miesięcznie. W odpowiedzi usłyszał, że powinien się zająć swoimi problemami, które są coraz większe. Drużyna wciąż tuła się po kraju, bo Donieck zajęli rebelianci. Piłkarze mieszkają i trenują w Kijowie, mecze ligowe rozgrywają w Zaporożu, pucharowe - we Lwowie. Pieniędzy w klubie nie brakuje, bo przez ostatnie trzy lata Szachtar sprzedał piłkarzy za 187 mln euro. Za najdroższego z nich Alexa Teixeirę chiński Jiangsu Sainty zapłacił w ubiegłym tygodniu 50 mln euro. Brazylijczyk będzie zarabiał 12 mln rocznie, pięć razy więcej niż na Ukrainie.

Problem w tym, że Teixeirę, Williana, Fernandinho, Douglasa Costę niełatwo zastąpić. Nawet mniej znani zawodnicy z Ameryki Południowej nie chcą przyjeżdżać do ogarniętego wojną kraju. Także Ukraińcy niechętnie przenoszą się do Szachtara mającego opinię klubu związanego z rebeliantami. Paradoksem jest to, że w tzw. Donieckiej Republice klub też jest coraz mocniej krytykowany - za grę we wrogiej ukraińskiej lidze. Rebelianci zapowiedzieli nawet założenie własnego Szachtara, który grałby w ekstraklasie rosyjskiej.

Władze klubu zapowiadają, że zamierzają postawić na wychowanków swojej akademii. Z nimi jednak Europy nie zawojują. Największy cios może spaść na Szachtar latem, kiedy do Trabzonsporu ma odejść trener Mircea Lucescu. Rumun nie ukrywa frustracji sytuacją klubu, poza tym w Turcji zaproponowano mu dwa razy wyższą pensję (6 mln euro).

Kłopoty ma też Dnipro, rewelacja ostatniej Ligi Europy. Klub ma 2 mln euro długu, m.in. wobec asystentów byłego trenera Juande Ramosa. Został już ukarany finansowo przez FIFA, a jeśli szybko nie spłaci zaległości, grożą mu poważniejsze sankcje, z degradacją włącznie. Oligarcha Kołomojski zgodził się uregulować połowę sumy, ale reszty w Dniepropetrowsku nie ma. Poza niemożliwością grania u siebie w znośnej sytuacji jest Zoria Ługańsk. Pozostałe drużyny oszczędzają, pozbywając się drogich gwiazd z zagranicy. Według organizacji CIES Football Observatory z czołowych lig europejskich w ukraińskiej gra najmniej obcokrajowców - tylko 20,1 proc.

Od nowego sezonu liga ma zostać zmniejszona z 14 do 12 drużyn, a rozgrywki podzielone na dwie fazy. W drugiej sześć klubów zagra o mistrzostwo, reszta o utrzymanie. W ekstraklasie zostaną tylko te zespoły, które przejdą proces licencyjny. Dziennikarze żartują, że jeśli zostanie potraktowany poważnie, może być kłopot z zebraniem składu.

Byli lub są gwiazdami, a skończyli w więzieniu [ZOBACZ]




Więcej o:
Komentarze (10)
Wojna niszczy ukraińską piłkę
Zaloguj się
  • kosmyg

    Oceniono 5 razy 3

    Tak jest, ukraińska piłka w takiej ruinie, że zajmuje 8 miejsce w Europie, w tym sezonie zdobyła już więcej punktów od polskiej a na wiosnę w pucharach ma wciąż dwie drużyny. No katastrofa, dobrze że nasza piłka taka stabilna. ;)

  • antepavelic69

    Oceniono 2 razy 2

    Mimo to w LM maja swoich przedstawicieli od lat.A Wolacy mają Smoleński i miesięcznice:)

  • dunajec1

    Oceniono 3 razy 1

    Za latwa droge do euro w podziekowaniu zamowmy msze.

  • Agata Jasińska

    0

    Wojna niszczy wszystko bez dwóch zdań dlatego Ukraińcy pomóc Polakom muszą Preply

  • jakubrulez

    Oceniono 2 razy 0

    "Latem ma się przenieść do Arsenalu, choć sam marzy o Barcelonie." Ten Jarmołenko, co powiedział: "Oczywiście, można przeprowadzić się do Katalonii, robić sobie selfie z Messim, wrzucać je na Instagrama... Można też otrzymać wielkie pieniądze i być zadowolonym z siebie. Dla mnie są jednak ważniejsze rzeczy. Liczą się występy. Jeśli nie gram dwa razy w tygodniu, nie mam jak wyrzucić z siebie emocji. Mam za dużo energii i jestem nie do wytrzymania." Więc nie wiem skąd to info o Barcelonie :P

  • donpablo85

    Oceniono 2 razy 0

    "Wszystko przerwała wojna domowa, która wpędziła kraj w głęboki kryzys gospodarczy."
    Jaka wojna domowa? To jest wojna hybrydowa rozpętana przez Rosję.

  • kibleg

    0

    Szkoda. Mam nadzieje, ze uda sie Ukrainie przezwyciezyc ten straszliwy kryzys.

  • arnie911

    Oceniono 1 raz -1

    poużalajmy się jeszcze nad ligą grecką, jacy oni biedni itp., a prawda jest taka że mimo kryzysu gospodarczego w Grecji czy Ukrainie, ich piłka ligowa jeszcze długo będzie notowana wyżej niż polska ekstraklasa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX