Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga brazylijska. Pojedynek Neymar - Ronaldinho [WIDEO]

W lidze brazylijskiej kibice obejrzeli fantastyczne spotkanie. Santos z Neymarem w składzie zmierzył się z Flamengo i mimo dwóch bramek młodego napastnika - w tym jednej fantastycznej - przegrał 4:5. Bo jeszcze lepiej zagrał Ronaldinho, autor trzech goli dla gości.
Brazylijczycy pozazdrościli Francuzom i na ich wspaniałe spotkanie w Superpucharze Francji (tutaj więcej o tym meczu) odpowiedzieli ligowym hitem.

W meczu Santosu z Flamengo przez długi czas nic nie zapowiadało wielkich emocji. Owszem, technicznych sztuczek było mnóstwo, oglądało się to nad wyraz przyjemnie, ale po 26 minutach spotkanie wydawało się rozstrzygnięte. Wtedy to właśnie Neymar, piłkarz, o którego bije się pół Europy, rewelacyjną sztuczką techniczną ośmieszył obrońcę rywali, wyszedł sam na sam z bramkarzem i podwyższył wynik na 3:0 dla Santosu.

Zobacz fantastyczną bramkę Neymara na Zczuba.tv

Chwilę później obudził się jednak Ronaldinho i zaczęły się emocje. W 29. minucie Brazylijczyk wykorzystał błąd obrońców i wlał w serca kibiców gości nadzieję. Trzy minuty później padł gol kontaktowy - zdobył go Neves. Jeszcze przed przerwą mieliśmy remis. Elano fatalnie zmarnował rzut karny (podał bramkarzowi piłkę), a to zemściło się po chwili - na 3:3 w 44. minucie trafił Deivid.

W drugiej połowie trwał pojedynek Neymar - Ronaldinho, z którego zwycięsko wyszedł bardziej doświadczony z gwiazdorów. Neymar trafił bowiem "tylko" raz (w 51. minucie na 4:3), Ronaldinho zaś pokonał bramkarza rywali dwukrotnie. W 68. minucie strzałem po ziemi z rzutu wolnego, a 81. wykorzystując sytuację sam na sam.

31-letni Ronaldinho świetnie spisuje się na rodzimych boiskach. Były zawodnik Barcelony i Milanu w tym sezonie zdobył już osiem goli i prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Flamengo zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli brazylijskiej ekstraklasy, cztery punkty za prowadzącym Corinthians i jeden za FC Sao Paulo. Ekipa FC Santos, która rozegrała trzy mecze mniej od większości zespołów, jest 16.

Coraz więcej takich spotkań?

Liga brazylijska zawsze dostarczała wrażeń estetycznych, ale najczęściej bohaterowie internetowych filmików opuszczali rodzinne strony po sezonie-dwóch i rozpoczynali karierę na europejskich boiskach. Ostatnio jednak tendencja ta uległa zmianie, a najlepszym przykładem jest 19-letni Neymar, który miał milionowe oferty z Realu Madryt czy Chelsea, a najprawdopodobniej zostanie w domu na kolejny rok. Co się stało, że dziś brazylijskie kluby stać nie tylko na zatrzymanie rodzimych gwiazd, ale też zatrudnianie świetnych graczy z najsilniejszych europejskich lig?



Zaczęło się trzy lata temu, gdy Ronaldo przeprowadzał się do Corinthians z Milanu. - Mieszkać w ojczyźnie i zarabiać tyle samo co w Europie? Brzmi świetnie! - cieszył się napastnik. Na świecie zaczynała się największa recesja po II wojnie światowej, ale dwukrotnemu zdobywcy Złotej Piłki zaproponowano 350 tys. euro miesięcznie.

Tym, który powstrzymał drenaż brazylijskiego rynku i sprawił, że kluby stać na coraz lepszych piłkarzy, był Luiz Inacio Lula da Silva. Prezydent Brazylii osiem lat temu zastał stadiony cuchnące uryną i korupcją, a zostawił w czasie przygotowań do Pucharu Konfederacji (2013), mundialu (2014), Copa America (2015) i wreszcie Igrzysk Olimpijskich (2016).

UEFA ogłosiła listę 10 najlepszych piłkarzy w Europie. Kto zwycięży? 




Więcej o: