Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Serie A. Frey na sprzedaż?

Jak informuje włoska "La Gazzetta dello Sport", Fiorentina nie będzie robiła Sebastienowi Freyowi problemów, jeżeli ten dostanie ciekawą ofertę i zdecyduje się opuścić klub. Pierwszym bramkarzem klubu z Florencji jest aktualnie Artur Boruc.
Dziennikarze "La Gazzetta dello Sport" zastanawiają się, jakie ruchy transferowe podejmie po sezonie Fiorentina. Wiele miejsca poświęcają sytuacji Adriana Mutu, który zarabia bardzo duże pieniądze, a wciąż nie odpłaca się dobrą grą. Rumun najprawdopodobniej pożegna się z klubem - konkludują dziennikarze.

Podobnie może ułożyć się przyszłość francuskiego bramkarza Sebastiena Freya, choć w jego przypadku powody są inne. Francuz jest ikoną klubu z Florencji, gra tam od 2005 roku i zdążył wyrobić sobie opinię świetnego fachowca, jednego z najlepszych w Europie. Niestety, z powodu zerwania więzadła w prawym kolanie pauzował sześć miesięcy, a jego miejsce w bramce zajął sprowadzony przed sezonem 31-letni Artur Boruc.

Polak spisuje się w Serie A bardzo dobrze, zbiera pochlebne recenzje i na tę chwilę to on jest bramkarzem numer jeden, chociaż Frey już uporał się z kontuzją i siada na ławce rezerwowych. Dodatkowo "Viola" sprowadziła w styczniu utalentowanego brazylijskiego bramkarza Neto. Te dwa czynniki, plus wysokie zarobki 31-letniego Francuza, są według dziennikarzy "La Gazzetta dello Sport" wystarczającą podstawą, by sądzić, że Fiorentina nie będzie robiła problemów z jego odejściem. Oczywiście tylko wtedy, gdy oferta będzie atrakcyjna finansowo dla klubu i sportowo dla zawodnika. Obecny kontrakt Francuza wygasa 30 czerwca 2013 roku.

Takie sugestie włoskich mediów są w sprawie pozycji bramkarza Fiorentiny zaskakującym zwrotem. Jeszcze kilka dni temu mówiło się bowiem, że Frey może wkrótce odesłać Boruca na ławkę i to Polak, jeśli będzie chciał regularnie grać, powinien poszukać nowego klubu. Niemieckie media sugerowały, że chrapkę na byłego reprezentanta Polski ma Schalke 04, które latem opuści Manuel Neuer.

Dobre występy Boruca »


Więcej o: