Sport.pl

Puchar bezdomnego Króla. Real nie chce dać stadionu na finał!

Michał Szadkowski
19.02.2012 22:08
A A A
Piłkarze Realu z Pucharem Króla

Piłkarze Realu z Pucharem Króla (Fot. Alberto Saiz AP)

José Mourinho proponuje Chiny, prasa plotkuje o paryskim Stade de France, Baskowie i Katalończycy marzą o madryckim Santiago Bernabeu, ale Real stadionu udostępnić nie chce. Wybór areny, na której odbędzie się finał Pucharu Hiszpanii, zamienił się w kolejną bitwę El Clásico
Kiedy po raz ostatni Athletic Bilbao zagrał z Barceloną o krajowy puchar na Santiago Bernabeu, triumfowali Baskowie. Mało kto pamięta, że jedynego gola strzelił Endika Guarrotxena, do dziś szokuje za to bójka, która wybuchła po ostatnim gwizdku. Zaczęło się od Diego Maradony, pragnącym zemsty na Andonim Goikoetxei, zwanym "Rzeźnikiem z Bilbao", który kilka miesięcy wcześniej złamał mu nogę. Tym razem kopał Argentyńczyk, po chwili kopali już wszyscy, nie zważając, na której części ciała rywala lądują ich pięści, a przede wszystkim stopy.

Dziś rywalizacja zespołów, które najczęściej zdobywały krajowy puchar (Barca - 25, Athletic - 23 razy), znów jest gorąca - emocje wywołuje wybór areny finału (kiedy dokładnie, nie wiadomo, w grę wchodzi 20 i 25 maja).

Hiszpania nie doczekała się stadionu narodowego, madrycka La Peineta, przygotowywana na igrzyska w 2016 r. (ostatecznie odbędą się w Rio de Janeiro) jest rozbudowywana. Gospodarza meczu o krajowy puchar ustala się więc, gdy znani są jego uczestnicy.

Mestalla nie sprawdziła się trzy lata temu, gdy w finale zmierzyły się te same zespoły. Obiekt w Valencii mieści 52,5 tys. widzów, chętnych było 30 tys. więcej.

La Cartuja jest niewiele większa, poza tym Sevilla leży daleko od miast obu finalistów.

W grę wchodzi Vicente Calderón, ale na stadionie Atletico Madryt 20 maja koncert zagra Coldplay.

Przez chwilę zastanawiano się nad Camp Nou, ale Barca nie naciskała. Doskonale pamięta, że w 2002 r. Deportivo pokonało Real i ku rozpaczy kibiców ze stolicy świętowało trofeum na Santiago Bernabeu. O graniu na stadionie rywala nie chce słyszeć Athletic.

Optymalnym rozwiązaniem wydaje się więc dom "Królewskich".

Jest duży (85 tys. widzów), kibice z Bilbao dotarliby na niego w cztery, a ci z Katalonii - w sześć godzin, i odpowiada obu drużynom. Kapitan Athletic Andoni Iraola mówi, że to "perfekcyjne rozwiązanie", rzecznik Barcy uważa, że "tego wymaga dobro hiszpańskiej piłki".

Hiszpańską piłkę do czerwoności rozpala jednak rywalizacja Katalończyków z Realem. I choć w tym roku ekipy z Madrytu w finale zabraknie, obserwujemy właśnie kolejną bitwę El Clásico.

Real tłumaczy, że na drugą połowę maja zaplanował remont stadionu. Argumentuje też, że może potrzebować obiektu kilka dni po finale Ligi Mistrzów (19 maja), by świętować zdobycie trofeum.

Nikt jednak nie ma wątpliwości, że na myśl o fecie ludzi ubranych w bordowo-granatowe koszulki kibiców Realu bolą zęby. Przeżyli to w 1997 r., gdy Barcelona pokonała Betis, i więcej przeżyć nie chcą. Tydzień temu Santiago Bernabeu zatrzęsło się w czasie meczu z Levante, gdy trybuny ryknęły, że "finału pucharu tutaj się nie rozgrywa". Guti, były piłkarz i ulubieniec kibiców, mówi, że choć Real to klub dżentelmenów, czasami musi myśleć o sobie. Trener Madrytu José Mourinho twierdzi, że nie obchodzi go, gdzie zostanie rozegrany mecz. Dla niego może się odbyć nawet w Chinach.

Real drżał już trzy lata temu, gdy był gospodarzem finału Ligi Mistrzów, a Barcelona zmierzała po swój drugi triumf z rzędu w tych rozgrywkach. Cięgi za pomysł zorganizowania spotkania zbierał były prezes Ramon Calderon, który oczywiście planował, że Santiago Bernabeu będzie miejscem świętowania dziesiątego Pucharu Europy w historii klubu. "Królewskich" uratował Mourinho. Jego Inter pokonał wtedy Katalończyków w półfinale.

Dziś Calderon mówi, że zachowanie działaczy Realu świadczy o ich małości, ale większość kibiców się z nim nie zgadza.

Przeciwnicy rozegrania finału w Madrycie tłumaczą, że osiem lat temu to Barcelona nie chciała gościć u siebie Realu. Mecz z Saragossą odbył się więc na dużo mniejszym stadionie olimpijskim. Nic nie dają tłumaczenia, że wówczas Barcelona nie protestowała, a decyzję podjęła federacja. W Madrycie boją się też, że Baskowie i Katalończycy, podobnie jak w 2009 r. w Valencii, wygwiżdżą hiszpański hymn, czyli "Marsz Królewski". Krajowy puchar w Hiszpanii nazwa się Pucharem Króla.

Hymn wygwizdano by nawet, gdyby finał odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tam spotkania na pewno nie będzie, ale Katalończycy plotkują, że do federacji zgłosił się paryski Stade de France. Nikt poważnie tej propozycji jednak nie traktuje.

Federacja decyzję podejmie za kilka dni. Nie może zmusić Realu do zorganizowania finału, więc prawdopodobnie mecz zostanie rozegrany w Walencji.

W zamieszaniu nie bierze tylko udziału Marcelo Bielsa. Trener Athletic powiedział, że wszystko mu jedno, a o miejscu rozegrania finału mógłby się dowiedzieć kilka godzin przed jego rozpoczęciem.

Santiago Bernabeu nie dla Pucharu Króla >


Zobacz także
  • Primera Division. FC Barcelona - Sporting Gijon 3:1
  • Alvaro Arbeloa i Cristiano Ronaldo Liga hiszpańska. Real Madryt wygrał z Rayo Vallecano
  • Rafinha i Dmitri Baga walczą w meczu Barcelona - BATE Borysów Rafinha śladem Thiago
Komentarze (33)
Zaloguj się
  • Gość: fan piłki

    Oceniono 18 razy 14

    Szkoda, że autor artykułu nie zdecydował się przytoczyć wszystkich faktów.

    Remont był zaplanowany kilka miesięcy wcześniej, jeszcze zanim Real odpadł z pucharu. Czy można go przełożyć? Nie można, bo nie ma innego terminu na jego przeprowadzenie - na czerwiec są już zaplanowane inne wydarzenia.
    Coldplay też chciał wystąpić na Bernabeu, ale też dostał odmowę, właśnie ze względu na zaplanowane prace.

    Jeśli Real wygra LM, 19 maja odbędzie się feta na stadionie... a 20 maja do Madrytu miałoby przyjechać 80 tyś wrogo nastawionych kibiców? Byłoby to co najmniej nieodpowiedzialne ze strony organizatorów.

    Tak więc zanim zaczniecie nazywać władze Realu 'małymi', bez 'klasy i kultury', może warto zapoznać się z całą otoczką tej dyskusji, zamiast powtarzać dziennikarskie newsy szukające sensacji.

    Polecam lekturze krótki artykuł:
    ww w.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=37986

  • frostaman

    Oceniono 13 razy 11

    A mnie zastanawia całkiem coś innego. Jeśli Baskowie i Katalończycy sraja na Hiszpanię, Marzą o własnych krajach, plują na godło, gwiżdżą na Hymn, plują na flagę i maja w d... króla, to po ch.... graja ten puchar???

  • dolorata

    Oceniono 12 razy 8

    A nasz narodowy pusty stoi, zaprośmy ich do wawy.

  • quidam7

    Oceniono 15 razy 7

    na początek - jestem kibicem Barcelony i... całkowicie rozumiem zachowanie Realu. Może i jest nieeleganckie, bla, bla, ale ja też za nic w świecie bym nie chciał być w odwrotnej sytuacji, czytaj = 'Real gra w finale na Camp Nou, a jeszcze niech wygra i się na tym stadionie cieszy...', to normalne, że takich sytuacji każdy się stara uniknąć, o ile w ten remont to nie za bardzo wierzę, bo przy dobrej chęci możnaby go przesunąć w czasie, o tyle chodzi w tej sprawie o to, że tu wcale nie ma (i więcej, to całkowicie normalne, że jej nie ma, a mianowicie) dobrej chęci. Nie dziwi mnie to ani trochę, ja piłkarzy Realu świętujących wygranie trofeum na Camp Nou bym nie zniósł, oni widzieć piłkarzy Barcy świętujących na Bernabeu też nie chcą - normalne. Oczywiście Barcelona tego trofeum nie wygrała i wcale nie musi wygrać, ale przezorny zawsze ubezpieczony i lepiej nie kusić losu i dodatkowo motywować zawodników możliwością wygrania i świętowania na terenie odwiecznego rywala...

  • Gość: snake

    Oceniono 4 razy 4

    A kto powiedział że Iniesta i Pedro są z katalonii ? To jest jedno z tych przekłamań o Barcelonie.Iniesta to kastylijczyk a Pedro jak mnie pamięć nie myli pochodzi z Teneryfy.

  • jedrek490

    Oceniono 6 razy 4

    Chłopaki, mamy Stadion Narodowy, zapraszamy do Warszawy. Wszystko gotowe na Euro 2012!

  • malinowykrolik44

    Oceniono 6 razy 4

    Jak to mozliwe ze w jednym artykule jednego goscia mamy dwa przeciwne zdania strony Atletico Bilbao na mecz na camp nou- Nie w iem skad autor wytrzasnal ze strona atletico nie chce slyszec o grze na Camp Nou - bo to czyste bzdury sa, wiadomo wola na SB ze wzgledu na wiekszy obiektywizm ale nie zamykaja sie przed Camp Nou tak jak przytoczony na koncu Bielsa ze jemu wszystko jedno gdzie i na Camp Nou zagrac tez moze.

  • quidam7

    Oceniono 8 razy 4

    aha, uprzedzę niektórych - w przeszłości była podobna sytuacja, kiedy Real grał w pucharze króla i doszedł do finału, wtedy też grali w Barcelonie ale nie na Camp Nou, z tym, że różnica była taka, że Barcelona jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek potwierdziła, że możliwy finał na Camp Nou się nie odbędzie - jeśli się nie mylę, chodziło o promowanie stadionu olimpijskiego i to na nim ostatecznie ten finał się odbył, Real w nim grał, jeśli komuś się nie chce szukać - przegrał.

  • sea99

    Oceniono 13 razy 3

    Nie rozumiem tego całego zamieszania...
    Real już wcześniej miał zaplanowany remont i nie może go przenieść, więc finału nie zorganizuje...
    Nie rozumiem czemu Barcelona się tak napaliła razem z Athletic'em (nie wiem jak to odmienić....), sami sobie zrobili problem mówiąc, że finał może być tylko na Bernabeu.....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

La Liga 2017/18

lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
1 FC Barcelona 12 34 33:4 11 1 0
2 Valencia 12 30 32:11 9 3 0
3 Real Madryt 12 24 22:9 7 3 2
4 Atletico M. 12 24 16:6 6 6 0
5 Sevilla 12 22 14:12 7 1 4
6 Villarreal 12 21 19:12 6 3 3
7 Real Sociedad 12 18 25:22 5 3 4
8 Betis 11 17 21:20 5 2 4
9 Leganes 12 17 9:11 5 2 5
10 Getafe 12 16 19:14 4 4 4
11 Girona 12 16 14:17 4 4 4
12 Levante 12 15 14:15 3 6 3
13 Celta Vigo 12 14 23:19 4 2 6
14 Espanyol 12 13 9:15 3 4 5
15 Athletic B. 12 12 12:16 3 3 6
16 Deportivo 12 11 15:23 3 2 7
17 Eibar 11 8 6:25 2 2 7
18 Malaga 12 7 9:25 2 1 9
19 Alaves 12 6 6:20 2 0 10
20 Las Palmas 12 6 8:30 2 0 10

  • LM
  • LE
  • El.LE
  • Spadek