Leo Messi przyznaje, że Barcelona nie podda się w walce o mistrzostwo Hiszpanii, mimo remisu z Villarrealem. Jednocześnie narzeka na sędziego prowadzącego ten mecz - Teixeirę Vitienesa.
- Barcelona nigdy się nie poddaje, druga runda meczów dopiero się rozpoczęła. Pozostało dużo czasu - powiedział po zremisowanym bezbramkowo meczu z Villarrealem Leo Messi. Po tej stracie Barcelona traci w tabeli do Realu Madryt już siedem punktów.
- Jest jeszcze dużo punktów do zdobycia, ale teraz musimy się skupić na meczu w Pucharze Króla przeciwko Valencii. Musimy zrobić wszystko, aby awansować do finału - dodał.
- Dzisiaj mieliśmy szanse na strzelenie gola, ale jakoś piłka nie chciała wpaść - nawiązał jeszcze do meczu z Villarrealem.
Kilka osób z Barcelony narzekało na poziom sędziowania w tym meczu. Messi przyznał, że również nie był z niego zadowolony. - Nie lubię rozmawiać o sędziach, ale czasami niektórzy są zbyt aroganccy i grożą ci, że pokażą żółtą kartkę za najmniejsze przewinienie.
Tysiąc meczy na korzyść Barcy, jeden nie a Messi już płacze...
Gość: FooocYeach
Oceniono 1 raz
1
FooocYeach: KarBooN
Haha właśnie to nie sprawiedliwe Messi naucz się karne chociaż strzelać nie wiem czy Stywy Wonder wybrał messiego na naj. piłkarza.
Moim zdaniem naj. piłkarz jest Cristiano (drybler, szczelec, i zajebisty gość) ;)
realvsbarca
0
Nowe forum poświęcone pojedynkom Realu z Barceloną! www.realvsbarca.pl
Otwarcie już jutro o godz. 18:00, do wygrania 5 VIP-ów
Gość: szymon
Oceniono 9 razy
7
Mały niech nie narzeka sedzia nie podyktował karnego dla Villarreal